Absolutnie się nie zgadzam - nadgarstek nie ma ciągle tego samego obwodu, jeśli coś robisz, np; kajak, ścianka, czy choćby zwykłe kopanie dziur pod sadzonki w ogrodzie, nadgarstek Ci "puchnie" - jak masz "G" na pasku to po prostu popuszczasz jedną dziurkę i po problemie - z bransoletą jest lipa bo masz stała długość - więc pozostaje ściągnięcie zegarka i umieszczenie go w kieszeni - a to chyba nie o to chodzi... Ktoś powie że można luźno bransoletę złożyć - można owszem, ale "G" nie nosi się na ścisk, a przynajmniej ja nie noszę, a jak ułożę sobie luźno bransoletę to po zasadzeniu kilku iglaków, 15 minutach w kajaku, czy na ściance, zegarek robi mi się "na ścisk" i jest to niewygodne a po drugie zegarek zaczyna przeszkadzać bo uwiera w nadgarstek co przy jego odgięciu może stać się wręcz bolesne - lipa okrutna. Edit: Powyższe nie dotyczy MT-G i GPW bo tych zegarków raczej się do "tyrania" nie zakłada z powodów wszystkim znanych...