Taka oto koleżanka, razem z dwojgiem rodzeństwa, trafiła trzy tygodnie temu do domu, miała być na "tymczasie" - na okres sterylizacji, a potem do domu nowego miała trafić, ALE po wnikliwej i burzliwej dyskusji, z moją Szanowną, cechującej się atmosferą wzajemnego zrozumienia, w późnych godzinach nocnych, ustaliłem że... do nowych domów trafia rodzeństwo a koleżanka zostaje u nas bo ma na mnie bardzo dobry wpływ...