Casio pokiełbasiło się już dawno - ostatnie racjonalne kalkulacje, stosunku jakości i technologii do ceny, moim zdaniem były w okresie wejścia na rynek GW-9400, GW-A1000 i GWF-1000, dalej to już "sufit się zawalił" - myślę że nawet marketingowców zaskoczyło kilka rzeczy - min. popularność i popyt na metalowe kostki, albo fakt że dorzucenie innego barwnika do kadzi z polimerem może zwielokrotnić zysk ze sprzedaży, w sumie przestarzałego modułu, tłuczonego z niewielkimi zmianami, nie zawsze na lepsze, od 40 lat.
Weź pod uwagę że nawet w przedziale Twojej kalkulacji cenowej za MGR można kupić świetny zegarek dobrej marki - do którego zwykłe "bateryjkowe" Casio normalnie nie miałoby startu.
Reasumując: jestem pełen podziwu dla ruchów marketingowych Casio i śledzę z ciekawością to jak przesuwają granicę...
Rozumiem że Ty nie jesteś skłonny zapłacić takich pieniędzy - bo inaczej Twój post nie miałby sensu - czyli co? Czujesz się przez to gorszy? Jeśli tak to współczuję, jeśli nie to po grzyba był ten wpis? Kupujący jest szczęśliwy - choć przez chwilę, Ty nie czujesz się nieszczęśliwy ani przez chwilę, Casio kosi kasę więc może w końcu wypuści coś nowego, godnego uwagi, więc wszyscy powinni być zadowoleni - poco o tym gadać?