Nosisz zegarek na lewej czy prawej ręce? A właściwie pytanie powinno brzmieć czy nosisz zegarek na tej ręce którą częściej sięgasz do kieszeni - np po kluczyki od samochodu?
Ja noszę na lewej i jestem leworęczny i nic mnie tak nie wqrwia jak odstająca, łatwo odkręcająca się, koronka - właściwie dla tego sprzedałem Steinharta O1 vintage, świetny zegarek, cholernie mi się podoba, ale kilka razy łapę w kieszeń włożyłem i WR psu w odbyt szedł bo koronka odkręcona - jak mniej szczęścia to i wyciągnięta i zegar "stoi"...
Od tej pory, poza garniturowym OS, mam zegarki z gardą czyli posiadające koronki które nie odstają ale też nie zauważyłem problemu z ich odkręceniem i zakręceniem - odkręcają się jednak tylko wtedy jak ja tego chcę...
Owszem jest i faktycznie się udało - tyle że zawór w butli z zasady powinien łatwo się odkręcać i umieszczony jest w miejscu w którym nie można go odkręcić przypadkiem, a koronka zegarka raczej nie bardzo.
Absolutnie nie krytykuję pomysłu, żeby nie było że to jakiś atak jest czy inne "ruganie" - zwróciłem na koronkę uwagę gdyż zawsze to robię, jeśli jestem zainteresowany zakupem zegarka, teraz znam też ideologię stanu rzeczy i problem z głowy