Od lat śledzę interpretacje jednego z najwybitniejszych utworów minionego tysiąclecia. I taki zespół. Jazz, japońskie (taiko...) i europejskie instrumentarium z europejskim średniowiecznym repertuarem. No i sam filmik. Codex Barbes.
Podzielam Twoje zdanie. O fabryce Weissa i braku danych odnośnie produkowania tam w dużej ilości domowych zegarów wagowych pisaliśmy już tutaj. Chodzi między innymi o artykuł z DUZ, podsumowujący działalność fabryki. Wyprodukowanie około 60 tysięcy regulatorów byłoby raczej odnotowane. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/149048-gebr%C3%BCder-jung-co-aktiengesellschaft-f%C3%BCr-uhrenfabrikation-in-deuz/ Ale potencjalnych tropów jest wiele. Tak jak i fabryk zegarowych z terenów Niemiec, których wyrobów na oczy nie widzieliśmy, albo nie wiemy że widzieliśmy... http://zegarkiclub.pl/forum/topic/148372-greiffenberger-uhrenfabrik-lorenz-otto-lorenz-gryf%C3%B3w-%C5%9Bl%C4%85ski/ Może ktoś z nas ma zegar z Gryfowa Śląskiego.
Oleg pisze o anonimowym aktualnie producencie z tytułu tego tematu. Najwyższy znany numer zegara to nieco ponad 60 tysięcy (jest w jednym z pierwszych postów). Cześć. Dzięki za pierwszy wpis na forum Międzyrzecz (Meseritz) leży też niedaleko od Berlina, około 180 km. Skrzynie z kręconymi kolumienkami i/lub intarsjami, "wąsaty" mostek kotwicy to cechy charakterystyczne dla zegarów wytwarzanych w okolicach Berlina właśnie. Stąd dobry Müller choćby tylko na tarczy . Przeczytałem Twoje przemyślenia o możliwych producentach tych zegarów na watch.ru. Niemniej - jak na razie mamy "kompletny klops"
No i wychodzi, w świetle słów samego Patka, ze Czapek był hochsztaplerem i oszustem... Opis fabryki Patka (również z kąśliwymi uwagami odnośnie Czapka) oraz reklama, Dziennik, Lwów, 1856 rok.
No i opinia odnośnie dzieła "Kilka słów o zegarmistrzostwie ku użytku zegarmistrzów i publiczności", w której Czapek nie skreślił choćby jednej litery...
Zwrócę tylko uwagę, że tulejek na wskazówkach godzinowych nie posiadały również zegary brytyjskie z XVIII/poczatków XIX wieku - tak stojące jak i wiszące typu "parliament/tavern" (w przypadku tych drugich wskazówkę godzinową niekiedy mocowano za to...śrubką). Tak tez miały i szwarcwaldzkie kukułki. Jest to zatem rozwiązanie archaiczne bardziej lub prymitywne niż wysublimowane. Moim skromnym zdaniem oczywiście.
Nie odpowiedziałem na Twoje pytanie choćby dlatego, że ten zegar z pewnością nie ma numeru seryjnego 20031, jak to napisałeś. Zdjęcia też zrobiłeś kiepskie. Radź sobie zatem sam.
Mariusz nie jest, o ile mi wiadomo, na urlopie. I jak się spodziewam, ma odmienne zdanie Co do "produkcji" jedno jest pewne. Napis na tarczy nie został zrobiony przed 1862 rokiem.
Z ostatniego wpisu wynika, że nie produkował zegarów (przynajmniej w 1885 roku). Zatem handlował i naprawiał. Ale w 1885 roku znakomita większość wiedeńskich zegarmistrzów przestała już wytwarzać własne zegary.
F (?) Hrofs (Hross) in Wien. Być może podpis tożsamy z Franz Hrosz, Hauptstrasse 37, notowany od 1862. Jeżeli to ten Hross/Hrosz, to mamy zarazem i dowód na datę początków zegarmistrzowskiej działalności Lorenza Rescha.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.