No tak, Pacino ma na koncie wiele doskonałych ról. "Donnie Brasco" to moim zdaniem jak dotąd ostatni wielki film, w którym zagrał (ale poczekajmy na "The Irishman", to może być powrót na szczyt!). Później było kilka dobrych i bardzo dobrych ("Informator", "Bezsenność"), sporo przeciętnych i kilka fatalnych ("Rekrut", "88 minut"). Zły wpływ na jego karierę wywarł paradoksalnie "Adwokat diabła", w którym skondensował pewne charakterystyczne dla swojego aktorstwa cechy, by późnej je bezustannie powielać. Ale i tak jest najfajniejszym aktorem, prawda? A teraz dowód na to, że forum zmienia porządnych ludzi w zegarkowych zboczeńców. Oglądałem "Julietę" Almodovara i jest tam scena, w której główna bohaterka (piękna Adriana Ugarte) mówi swej córce (w obecności jej przyjaciółki) o śmieci jej ojca. Na stoliku w salonie leży zaś to: Widać może przez 2 sekundy, ale nie mogłem się mylić! Tyle tylko, że to chyba anachronizm - ten moment akcji dzieje się przed 2012 rokiem. Czy któryś z kolegów zwrócił na to uwagę?