Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Edmund Exley

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2620
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Edmund Exley

  1. @artiplast, dzięki za komentarz. Jakiś czas temu pisałem tu o "Cenie strachu", bardzo mi się podobała:
  2. Evertonowi też grozi - oczywiście, nie tyle zostanie najbogatszym, ale zostanie przedsiębiorstwem-zabawką. Wystarczy odpowiedni szejk. A ostatnio dwa wielkie przedsiębiorstwa twórczo podeszły do kwestii logo i herbu. Znajdź jedną różnicę:
  3. Można kupić DVD. Klasyk batalistyki z lat 60., a obsada że hej. Mam rezerwację na piątek A dziś obejrzałem coś absolutnie genialnego: "Męczeństwo i zabójstwo Jean-Paula Marata w wykonaniu pensjonariuszy zakładu dla obłąkanych w Charenton w reżyserii pana de Sade". Opowieść o rewolucji francuskiej przenika się z losem pensjonariuszy szpitala psychiatrycznego epoki napoleońskiej, a przy tym ma wiele odniesień do XX wieku i... XXI. To także film o teatrze, aktorze teatralnym i widzu, cenzurze, władzy. I to wbrew pozorom nie jest sfilmowany teatr, tylko film wybornie posługujący się środkami wyrazu dostępnymi tylko filmowi. Doprawdy, wszystko jest tu doskonałe.
  4. Zabawne, też widziałem trzy razy. Nagrałem na VHS, jak wszystkie filmy z Pacino wówczas, i oglądałem po kilka razy Rzeczywiście, nie jest to całkiem nieudany film, ale moim zdaniem najsłabszy ze złotego okresu Pacino. Choć do dziś jak szukam jakichkolwiek kluczy, to cytuję sobie "Bobby'ego Deerfielda" Nie wiedziałem, że Pacino tak wysoko ceni tę rolę. Czytałem, że za swoją najlepszą uznał kiedyś "Człowieka z blizną", z czym też się nie zgadzam, wyżej ceniąc jego role w "Życiu Carlita" (moim zdaniem kwintesencja jego aktorstwa), "Ojcu chrzestnym II", "Pieskim popołudniu" i "Strachu na wróble". Za to czytałem kiedyś wypowiedź samego Pacino, że "Bobby'ego..." ponoć bardzo lubił Henry Fonda.
  5. "Bobby Deerfield" - ambitna, ale nieudana próba "love story" Sydneya Pollacka. Al Pacino i Seiko 6139-7100:
  6. Nie otwieraj, jeśli nie masz w tym doświadczenia. Eksperymentować to można na Q&Q, a nie na Longinesie, zwłaszcza, że potrzebne są do tego narzędzia: Twój egzemplarz wygląda bardzo ciekawie, choć wymaga fachowego przeglądu na pewno. To chyba ten sam model: https://www.instagram.com/p/BKx7-UQgO-K/?taken-by=vintagelongines&hl=pl
  7. Lester Bowie - zmarły w 1999 amerykański trębacz jazzowy. Wrocław 1996 - na ręku jeden z tych ponadczasowych, czyli Rolex Datejust na bransolecie jubilee:
  8. Sprzedają go na takim pasku? Okropny...
  9. @Yoda, Lumet należy do moich ulubionych reżyserów. Widziałem chyba 27 jego filmów kinowych (czyli jeszcze sporo zostało), w tym także "Nim diabeł dowie się..." - to bardzo dobre zakończenie kariery. Lumet bywał twórcą nierównym (sam przyznał, że jeden z filmów zrobił tylko po to, by kupić sobie nowy dom). Ale gdy trafił na odpowiedni scenariusz i temat (bo aktorów prawie zawsze prowadził najlepiej, jak się dało), to tworzył wyborne kino. Najbardziej lubię "Sieć", ale oprócz tych jego wielkich klasyków ("Dwunastu gniewnych ludzi", "Werdykt", filmy z Pacino) polecam też nieco mniej znane, takie jak "Fail Safe", "Running on Empty", "The Pawnbroker", "Daniel" czy "Książę miasta". Bardzo lubię też "Pytania i odpowiedzi", ale to niestety film nierówny. Nick Nolte jest genialny (Josh Brolin skserował później tę rolę w nieudanym "Amercian Gangster"), Guzman, Assante i Hutton dobrzy, ale niestety - fatalna jest córka Lumeta i cały jej wątek. A z filmów nowych - bardzo podobało mi się włoskie "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie". Bardzo zabawne, ale mądre kino, do tego świetnie zagrane. No i piękny polski akcent w obsadzie.
  10. Co myślicie o tym? Mnie nie przekonuje - ani kolorystyka "Daytonowa", ani półceramiczna koperta (nie rozumiem tej mody na ceramikę, ceramika jest dobra w Cepelii), ani gumowy pasek, ani powielanie niefunkcjonalnych rozwiązań z subtarczami.
  11. Dziś gra się przede wszystkim o to, więc gratulacje dla Twojego ulubionego klubu przedsiębiorstwa.
  12. A na pierwszym u Karola to nie Blancpain 1735? Na drugim fajny krawat, w barwach Aston Villi
  13. Tymczasem na instagramowym profilu VintageLongines pojawił się jeden z tych wymarzonych: https://www.instagram.com/p/BPKmaeWDtL0/ A tu zamieściłem zdjęcia ambasadora naszej ulubionej marki: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/129815-co-nosz%C4%85-znani-ludzie/?do=findComment&comment=1912634
  14. Aksel Lund Svindal - wybitny norweski narciarz alpejski i jego Longinesy:
  15. Zmarł Jan Szczepański. Bardzo lubię tę chyba jedyną dobrze zagraną scenę z "Przepraszam, czy tu biją?" (pomimo słabego aktorstwa cały film też lubię): Nagrałem sobie "The Persecution and Assassination of Jean-Paul Marat as Performed by the Inmates of the Asylum of Charenton Under the Direction of the Marquis de Sade", obejrzę pewnie później. Widziałem: - "Egzamin" - świetny. - "Powidoki" - poprawne, ale dość "chłodne". Kilka dialogów kiepskich, ale świetna scena z portretem Stalina. Boguś ok, choć mi się ostatnio trochę przejadł... - "Dzieciństwo wodza" - każde ujęcie wyraża wielkie ambicje debiutującego reżysera, a jednocześnie pokazuje, jak bardzo go przerosły. Czekam na "La La Land", "Milczenie", "T2" i "Dunkierkę" z Rylance'em.
  16. Do pracy przy komputerze - Music touched by Michael Mann. A jako "teledysk" - najlepszy kadr z jego filmów:
  17. Trudno mi jest wyobrazić sobie Ciebie bez Royal Oak. Ale jeśli ma być VC, to ja bym wolał Overseas z niebieską tarczą. Jeśli to ma być jedyny zegarek, to moim zdaniem bransoleta jest najlepszym rozwiązaniem. Zresztą, czy nie pisałeś kiedyś, że w ogóle nie nosisz garniturów? (swoją drogą, sądzę, że w kwestii zegarek + garnitur od puryzmu lepsza jest elegancka dezynwoltura).
  18. Edmund Exley

    Ulubione sceny filmowe

    Żeby temat nie przycichł znów na rok, dziś kino polskie, ale tylko kilka tych najbardziej ulubionych i oczywistych rzeczy. - "Człowiek z marmuru", wiele scen, najłatwiej mi dać dynamiczną ekspozycję i świetną czołówkę: - "Barwy ochronne" - jak wyżej, ale wybieram tekst docenta: "To przecież tacy sami konformiści jak, nie przymierzając, ja czy pan". - "Wodzirej" - rozmowa Lutka z dyrektorem "Estrady", granym przez Alfreda Freudenheima, o lojalności, mniej więcej: - Ale ja muszę być lojalny… - Wobec kogo? W ogóle, bardzo lubię Freudenheima w filmach. Gdy gra dobrze ("Wodzirej", "Piłkarski poker"), ale też wtedy, gdy jego ograniczone możliwości aktorskie (to przecież był aktor niezawodowy) wyraźnie widać ("Rekord świata" albo "Przepraszam czy tu biją", gdzie jednak wszyscy grają źle i to jest fajne). Z „Wodzireja” bardzo lubię jeszcze: „Państwo wszyscy do pana prezesa, czy ktoś jeszcze do mnie?”. - "Psy" - trudno wybrać jedną czy dwie, ale jeśli już, to wynurzenia Stopczyka o komisji budowlanej i fakturach oraz, oczywiście, śmietnisko i tyrada Ola o polityce i dzienniku telewizyjnym. - "Wesele" Smarzowskiego - kwintesencją traumy w tym filmie są dla mnie życzenia mówione do kamery: "Żeby całe wasze życie było tak piękne, jak ta noc".
  19. "Złodziej", z genialnym soundtrackiem Tangerine Dream. Na ręku, a właściwie w ręku Jamesa Belushiego elektroniczny zegarek mało znanej firmy Elram: Caan nosi natomiast złoty zegarek (mówi o tym nawet w jednej z kwestii), ale nie widać, jaki. Zresztą, znając praktyki Michaela Manna, to wcale nie musiał być oryginał
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.