-
Liczba zawartości
5620 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez MasterMind
-
Nie mogę znaleźć tego filmu, dawno temu oglądałem. Chodziło o wszystkie zdjęcia wykonane po tym z Apollo 17 - ponieważ żeby zrobić zdjęcie całej ziemi należy się od niej znacznie oddalić (co teraz nie było praktykowane) NASA publikuje zdjęcia całej planety które są tak naprawdę składakami i przez to wychodzą później takie kwiatki: A z teorii spiskowych z tego gatunku, to flat-eartherzy twierdzą, ze chociażby zdjęcia z lądowania na Księżycu, gdzie też widać Ziemię z oddali - są ponoć kombinowane: PS: Satelita DODGE? PRZYPADEG? NIE SOMDZE!
-
Z takich około-tematów, to kiedyś oglądałem ciekawy film o zdjęciach ziemi z kosmosu i o tym, że większość z nich jeżeli nie wszystkie to są kompozyty składane z wielu zdjęć - i aż do teraz nie ma zdjęcia całej ziemi zrobionego jako "pojedyncze", tylko frankeny/składaki, gdzie widać m.in. sztuczne chmury dodawane w photoshopie.
-
Przez słonie, na żółwiu, na wężu... że też wszystkiego muszę was uczyć... naprawdę...
-
No niby tak wygląda naprawdę: Trzeba przyznać, że przepięknie.
-
https://www.scientificamerican.com/article/earth-is-not-round/ Prawda leży pośrodku! Gruszki!
-
Ostrze mojego sarkazmu jest tak ukierunkowane, bowiem zauważam u "ogumowanych" ogromne przekonanie o całkowitej słuszności swoich przekonań, oraz pobłażliwe traktowanie osób o odmiennych przekonaniach - dlatego w sposób naturalny "wspieram" odrobinę w dyskusji "wolnościowców" lub jak kto woli ludzi "z aluminiowymi czapeczkami na głowach". Pragnę jedynie odrobiny równowagi w tych dyskusjach i wzajemnego szacunku, a dzielę ludzi na dwie grupy też na potrzeby dyskusji, bo trudno teraz bym rozróżniał jeszcze ludzi pośrednich (do których chyba sam się zaliczam, jako ktoś kto mimo wewnętrznych przekonań kierujących się raczej przeciwko restrykcjom itd. się do nich w 100% stosował i stosuje - można? Można! Efekty są? Nieszczęśliwe mimo najszczerszych chęci). To jest właśnie wrzucanie ludzi do jednego wora. A to już nie można wierzyć w istnienie wirusa i zagrożenie jakie stwarza, a jednocześnie nie przyjmować linii obrony, która została zarządzona i godzić się na poniesienie strat innego typu, które trzeba będzie ponieść (chociażby utraty wspomnianej wolności?). "To moi przodkowie świadomie oddawali życie, ginęli za ową wolność, a teraz ja mam ją dobrowolnie oddawać kawałek po kawałku z powodu pandemii jakiegoś wirusa?" - rozumiesz o co chodzi? Proponuję by gorący zwolennicy jednej i drugiej strategii i wszystkich pośrednich zeszli trochę na ziemię i przestali się wywyższać i co gorsza pobłażać przeciwnikom dyskusji, bo nie macie monopolu na prawdę, a żadne rozwiązania nie są jedyne słuszne - co gorsza nawet nie są uniwersalnie "dobre" dla wszystkich. Prawda leży pośrodku, a że jakaś strategię trzeba przyjąć, to niestety zawsze będą pokrzywdzeni - i tym pokrzywdzonym też należy się szacunek, bo będą musieli się ugiąć "dla dobra ogółu", który akurat wybrał odmienną strategię. Moim zdaniem, znów na potrzeby dyskusji, należy przyjąć że w rękach "ogumowanych" leży circa 50% najprawdziwszej prawdy bo: Prawdą jest, że każdy ma prawo oczekiwać od innych osób, by dbały o bezpieczeństwo ogółu, a nie tylko o swój tyłek Prawdą jest, że maseczki mogą chronić przez roznoszeniem COVIDu, tak jak szczepionki chronią (w jakimś stopniu) przed ciężkim przechorowaniem COVIDu i warto się zaszczepić Prawdą jest, że dystans społeczny zmniejsza szanse na zarażenie się Prawdą jest, że jak się wszystko/część biznesów zamknie, to siłą rzeczy ludzie się nie będą w tych miejscach spotykać = ergo = nie będą się tam zarażać Prawdą jest, że jakby wszyscy jednocześnie zachorowali, to system się zawalił, dlatego nie możemy sobie na to pozwolić Prawdą jest, że co innego jak ktoś nikogo na COVID nie stracił i sam ciężko nie przechorował, a co innego jak ktoś mocno na tym ucierpiał i stracił bliskich - wtedy ludzie inaczej "zaczynają śpiewać" Należy też przyjąć, że w rękach "wolnościowców" leży circa 50% najprawdziwszej prawdy, bo: Prawdą jest, że zastosowana strategia walki z COVID dosłownie wykańcza gospodarkę i czeka nas kryzys jakiego dotąd nie było Prawdą jest, że rządy zadłużają się na niespotykaną skalę i dodrukowują walutę jak opętane, co musi doprowadzić do inflacji albo reperkusji innego typu. Prawdą jest, że zwykli ludzie tracą swoje biznesy, toną w długach i nie wiedzą, jaka ich czeka przyszłość i w tej perspektywie zachorowanie na COVID im dosłownie zwisa i powiewa Prawdą jest, że większa część populacji przejdzie COVID bezobjawowo, a większość z tej większości nie będzie miała znaczących powikłań. Prawdą jest, że przez COVID oddajemy (być może bezpowrotnie) pewne prawa i wolności, o które normalnie byśmy walczyli wychodząc na ulice i protestując Prawdą jest, że przez pogarszającą się sytuację ekonomiczną rodzin, wzrośnie przemoc domowa, liczba rozwodów, liczba samobójstw itd. Jak się doda "prawdę" jednych do "prawdy" drugich, to macie 100% prawdy. Ale nie wmawiajcie nikomu, że wasze 50% jest "lepsze" - bo to tylko jedna strona tego samego medalu - rozmiecie ludziska? I dobrze zrozumiałaś
-
A myślicie, że dlaczego na rynku komputerowym jest teraz taki problem z częściami? Wszystkie chipy poszły do szczepionek... Co jakiś czas czytam ten wątek i widzę że z teorii spiskowych to się zwykła wojna polsko-polska zrobiła, ciekawe tylko kto wygra, czy Polacy, czy Polacy? Fakty są takie, że prędzej czy później wszyscy się zetkniecie z wirusem, choćbyście chodzili cali ogumowani i omaseczkowani do końca swojego życia. Restrykcje, maseczki, obowiązek dystansu społecznego nie uchronią was przed zarażeniem - chodzi o to, by na tle całej populacji o kilka procent zmniejszyć tempo zarażeń, "spłaszczyć krzywą" i tak dalej. Nie wmawiajcie sobie i innym, że to wszystko dla waszego bezpieczeństwa. Powtarzam - i tak się pewnie z tym zetkniecie/zarazicie - więc to nie jest kwestia "będę zdrowy", albo "zachoruję", tylko "kiedy ostatecznie się zarażę" i "czy jak się zarażę, to już będę po szczepieniu, które mi pomoże" - to o ten czas właśnie chodzi. Obecnie to nie dla was to całe zamieszanie, tylko dla odciążenia systemu opieki zdrowotnej i dla dalszego funkcjonowania państwa, by wszystko nie rypło w jednym momencie. Tak wiec co Wam pozostaje? Ogumować się o omaseczkować i czekać na swoją kolej do szczepienia, następnie modlić się gorliwie (a kto nie wierzy w siły wyższe, najzwyczajniej w świecie liczyć na to), by nowej generacji szczepionka (na wirusa, który cały czas mutuje i pochodzi z rodziny wirusów, na którą szczepionki długofalowo nigdy nie były rewelacyjnie skuteczne), okazała się dla was autentycznym zbawieniem - w sensie gdy się wreszcie szczęśliwie doczekacie (nie zarażając się do tego czasu) i dostaniecie dwie dawki to wam to zwiększy szanse łagodniejszego przechorowania w razie kontaktu na długi czas - i to tylko tyle - bo i tak 10-25% z tych co się doczekają niestety nie zareaguje na szczepionkę w sposób pożądany i całe ogumowienie się na marne. Po drugiej stronie barykady stoją osoby, które już to przechorowały, albo świadomie godzą się na ryzyko, które jest tak stare jak rasa ludzka i wirusy które nas atakują. Te osoby już teraz chciałyby żyć zgodnie ze swoim sumieniem, już teraz chciałyby prowadzić normalnie swoje biznesy/pracować, ale muszą czekać razem z ogumowanymi i w międzyczasie patrzyć jak w okół ich życie się rozpada, cały świat dosłownie wariuje, a gospodarka upada - i wierzcie mi, że jest to równie ekstremalnie frustrujące, jak dla zwolenników restrykcji i maseczek widok "tych bezmózgów, co masek nie noszą". A na marginesie, jakiś czas temu przeszedłem to gówno na własnej skórze - zachowując zasady bezpieczeństwa, dystans społeczny, nosząc maskę, itd. Jak ma cię dorwać, to cię dorwie - to jest jedyna najprawdziwsza, prawda - reszta to zwykły szum i punkt widzenia.
-
Rolex Explorer '99 Cal. 3000 ref. 14270 Swiss only
MasterMind dodał grafikę → w Galerie użytkowników
Z albumu: Rolex Explorer '99 Cal. 3000 ref. 14270 Swiss only
Instagram: vanguard.watches© MasterMind
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A może by tak... kupić sobie jubilee do Explorera? Tymczasem zwykła Luminova z 1999 roku. -
Wiosna niby jest, a jednak "ni ma", a ja już chciałbym lato...
-
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Moja uwaga była czystym jadowitym odwetem za niebezpośrednie sugerowanie, że 36mm jest niemęskie. To 39mm jest w sam raz dla @tbn -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ledwo się mieści na tym męskim nadgarstku -
-
Dziś ten:
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wahałem się, czy może jednak nie zdecydować się na nową wersję, ale po tym zdjęciu porównawczym dochodzę do wniosku, że starszy bardziej do mnie przemawia. Nowy wydaje się być bardziej toporny. Grubsze uszy z pionową satyną, bezel, powiększone indeksy 3/6/9 i większe, tłuste napisy - wizualnie brakuje "finezji" jaką miała starsza referencja, tak więc w moim przypadku przerzucenia się na nowsze, lepsze 36mm nie będzie. -
Dziś mały sneak peek. "Jednooka panda"
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To jest dobre: -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Grubo! -
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
MasterMind odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wintażżż -
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
39mm zawsze wydawało mi się nieproporcjonalnie rozjechane i do tego napis Explorer na dole tarczy, zamiast klasycznie na górze. Natomiast nowa wersja ma większą i tłustszą czcionkę od starszych, napis Oyster Perpetual jest szerzej rozstawiony (na starym prawie zmieściłby się między indeksami 11 i 1, a na nowym jest szerzej) i rzeczywiście wygląda na bardziej stłoczoną niż stare 36mm. Obstawiam raczej że to wina rendera - bransoleta przedstawiona jest bardziej na leżąco niż w dół. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ile chcą za niego w Polsce? -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
MasterMind odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Stary 14270 ma dokładnie 36mm mierząc suwmiarką - ale nie bezel tylko boki koperty (są obłe). Bezel ma 35mm
