Wiesz @artme z oryginalnością Rolexów vintage jest tak, że np. niektórzy sprzedawcy na Chrono24 piszą "tarcza oryginalna", mimo iż to malowanka - ponieważ uznają, że tarcza jako metalowa płytka z indeksami została wyprodukowana prze Rolexa, a że ktoś ją później "odnowił" to już inna sprawa. Jak coś jest zmodyfikowane, to jest już wszystko kwestia interpretacji - jednak jak ktoś pyta czy zegarek jest oryginalny (jednocześnie zaznaczając że przeszedł jakiś proces "personalizacji") pyta przecież pod kątem - podróbka vs oryginał, a nie czy to oryginał jak z fabryki (bo o przeróbkach teoretycznie wie).
Przedstawiony zegarek jest o tyle oryginalny (zakładając że rzeczywiście jest, a ja po zdjęciach nigdy ze stuprocentową pewnością nie osądzam), że kiedyś prawdopodobnie był to zwykły 1803, w całości oryginalny, który ktoś wziął na warsztat i przerobił w barbarzyński sposób.
Nie używałbym tu słowa składak/franken - bo to z definicji miks podróbki z oryginałem, np. podrabiana chińska koperta i bransoleta + oryginalny werk i tarcza/wskazówki. Ja ostrożnie obstawiam w tym przypadku bazowo oryginał, którzy przeszedł brzydką metamorfozę - każdy element był przed spartaczeniem wyprodukowany przez Rolexa, tylko został skrzywdzony (przy czym wymiana szkła na nieoryginalne to nie jest wystarczający argument by nazwać zegarek składakiem/frankenem).
Gdyby wymienić w tym egzemplarzu tarczę i wskazówki na ori z epoki z trytem, to już mamy Day-Date'a z ekstrawaganckim niefabrycznym wykończeniem. Podsumowując, jest to zegarek oryginalny, ale nie w oryginalnym (fabrycznym) stanie zachowania, tylko zmasakrowana sztuka, która ma znikomą wartość kolekcjonerską (bliżej jej wartości złota + mechanizm) - co nie zmienia faktu, że zegarek jest wart sporo nawet w takim opłakanym stanie (jeżeli nie mylę się w swoim osądzie na podstawie tych zdjęć )