Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

beniowski

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    4030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez beniowski

  1. Przymierzyłem dzisiaj takiego Portofino mojej uczennicy w białym złocie. Fajny zegarek.
  2. Mnie w tym modelu zawsze się najbardziej podobał poziomy wskaźnik rezerwy chodu.
  3. Mam na sprzedaż radziecki zegarek Wostok Komandirskie, wyprodukowany przez Czystopolską Fabrykę Zegarów w latach 70. lub 80. XX wieku. Nie znam się zupełnie na radzieckich zegarkach, więc piszę co znalałem w internecie: Pochodzenie wojskowe: Napis na dole tarczy "ЗАКАЗ МО СССР" (ZAKAZ MO SSSR) oznacza, że zegarek został wykonany na specjalne zamówienie Ministerstwa Obrony ZSRR. Takie modele nie były dostępne w zwykłych sklepach, lecz sprzedawane wyłącznie w sklepach "Wojentorg" dla personelu wojskowego z ważną legitymacją. Mechanizm: Zegarek prawdopodobnie posiada mechanizm Vostok 2234 z naciągiem ręcznym i funkcją stop sekundy, która pozwala na zatrzymanie wskazówki sekundowej w celu precyzyjnego ustawienia czasu (stop sekunda działa). Zegarek na chodzie, datownik także działa. Zegarek z niebieską tarczą z czerwoną gwiazdą nad godziną szóstą oraz okienkiem datownika na godzinie trzeciej. Szkło akrylowe z widoczną rysą nad godziną 6. Stan zegarka jest jak na zdjęciach: ostatnie lata przeleżał nieużywany w szufladzie. Widać wyraźne ubytki na kopercie z tyłu. Cena: 140 zł.
  4. Ja osobiście poza Polską nie kupowałem, ale u mnie (Mediolan) można wyrwać zniżkę. Jeśli interesuje cię konkretny model to daj znać, podpytam.
  5. Co prawda nie książka, ale egzemplarz ważny historycznie, bo związany z jednym najważniejszych spektakli wystawianych w PRL-u - „Dziadami” w reżyserii Kazimierza Dejmka. Jest to scenopis legendarnych Dziadów w reżyserii Dejmka. Babcia mojej partnerki była suflerką w Teatrze Narodowym i pracowała przy tym spektaklu z Dejmkiem.
  6. beniowski

    Hi-Fi stereo

    Słuchajcie, ktoś zainteresowany? Bo właśnie czyszczę mieszkanie po tacie mojej partnerki. Nie wiem jaki to stan i czy jest na chodzie. Wg OLX chodzą po ok. 600 złotych nawet w nieznanym stanie. To w ogóle dobry sprzęt był?
  7. Ja dzisiaj miałem przyjemność być na finałowym meczu hokeja na lodzie kobiet. Niesamowite emocje, świetna gra obu drużyn i fantastyczna atmosfera. Szkoda tylko Kanady, której kibicowałem.
  8. No widzisz, co człowiek to opinia. Dla mnie był świetny, a Casino Royale to najlepszy film z serii: bez kretyńskich gadżetów i scen że Bond skacze z dachu, a nawet mu się krawat nie przekrzywi. No i dziewczyna Bonda w tym filmie to postać z krwi i kości, a nie tylko ładne ciao w bikini do rozbierania. Casino Royale po 20 latach wciąż ogląda się jak rasowy thriller, a filmy np. z Moorem, z tymi satelitami z celofanu ogląda się z lekkim zażenowaniem. Ja wiem, że konwencja, że tak miało być, że było to mrugnięcie okiem do widza, ale ja tego już teraz nie kupuję.
  9. GMT i Sub to są tak podobne do siebie zegarki, że chyba lepiej coś trochę innego wybrać z oferty Roleksa, żeby mieć trochę urozmaicenia.
  10. To samo ludzie mówili jak ogłoszono że Craig będzie nowym Bondem - że absolutnie nie pasuje. Krótką pamięć macie. Poczekamy, zobaczymy.
  11. Rozumiem to co piszesz i zdaję sobie sprawę że wiele miast w Europie stało się niebezpiecznych (także Mediolan, gdzie mieszkam). Z tym że ja po prostu noszę moje zegarki wszędzie, inaczej nie wiem po co miałbym je mieć. Bywałem z Rolexem czy Patkiem w Neapolu, ciemnych zaułkach Genui czy niezbyt przyjaznych miejscach w Nowym Jorku i nigdy nic mi się nie stało. W Niemczech, w Monachium, gdy wracałem z synem z meczu, też nocą jechaliśmy metrem i też nic mi się nie stało. Nie oznacza to wcale że moje podejście jest dobre i godne naśladowania, ale tak mam.
  12. Rozumiem, że kupiłeś zegarek żeby go nosić po domu, bo w Niemczech na ulicy strach?
  13. Idea fajna, wykonanie słabsze. Naprawdę wystarczyłoby wstawić trochę więcej sprzętu, pokazać jak mierzą czas, jak to działa itd. Wywalili pewnie dziesiątki (jak nie setki) tysięcy za postawienie pawilonu w jednym z najdroższych miejsc w Mediolanie i pewnie to zeżarło im lwią część budżetu.
  14. Dla jasności: ja bym raczej w tym budżecie Octo nie kupił, niemniej bardzo doceniam że Bulgari umiało stworzyć naprawdę ciekawą linię, mocno rozpoznawalną i ciekawie ją rozwija - to na pewno łatwe nie jest.
  15. Uwielbiam zapach napalmu o poranku….
  16. Z okazji igrzysk olimpijskich, Omega tu u mnie postawiła taki tymczasowy pawilon. Byłem w okolicy, to wszedłem. Z zewnątrz wygląda okazale, ale to zmarnowany potencjał moim zdaniem. W środku jest wystawa dot. bycia przez Omegę chronometrażystą igrzysk. Jest kilka zdjęć, kilka przyrządów do pomiaru czasu i to właściwie tyle. Są jeszcze bobsleje, do których można wsiąść i, założywszy hełm do wirtualnej rzeczywistości, posmakować jazdy na torze bobslejowym. Niby fajne, ale bob jest zamocowany na sztywno i nawet się nie przechyla, więc wrażenie jest bardzo średnie. No i wystawili za szybą cztery modele z edycji Milano Cortina 2026. I to by było na tyle. Moim zdaniem mogliby się bardziej postarać.
  17. Tak, na tyle na ile pamiętam to leżał dobrze. Ja mam dość płaski nadgarstek, więc ten zegarek dobrze do niego przylegał. Jakbyś napisał pół godziny wcześniej, to bym wszedł do do sklepu przymierzyć go ponownie (bo poprzednia przymiarka była jakiś czas temu), bo akurat byłem w okolicy.
  18. Ale ja mam niewielki nadgarstek, noszę głównie rozmiary 36-39 mm.
  19. Octo to kawał zegarka? Nieeee, leży fajnie nawetym na moim niewielkim.
  20. Mojego GSa SBGY007 na bazarku sprawdź .
  21. Lubą Tomcio, nie Lubę 🥰. No chyba że twoja żona ma na imię Luba, to wtedy tak.
  22. Tak, Neapol ma swój urok, ale jego się kocha albo nienawidzi, bo to miasto ekstremów. Ale wierz mi, są wciąż we Włoszech miejsca gdzie jest jeszcze fajmiej - tylko tam jeszcze nie ma turystów.
  23. Już podają i się nie dziwią - turysta chce, turysta dostaje.
  24. I całe szczęście że nie wiedzą. Niestety, Neapol też się zmienia - paradoksalnie przez to że staje się czystszy (choć to mocno względne stwierdzenie odnośnie tego miasta), lepiej skomunikowany i bezpieczniejszy, to traci swój specyficzny urok. Jak tam byłem miesiąc temu, to już co chwilę widziałem restauracje z menu po angielsku (czytaj: gorsze jedzenie, bo turysta zachwycony myśli że to co mu serwują to super jedzenie), coraz więcej jakichś bengalskich czy innych sklepików z mydłem i powidłem itp. Więc i flat white (i koszmar starbucksowy) tam pewnie niedługo zawita, niestety. No i espresso po 1,20 euro - tyle co w Mediolanie. Gdzie te czasy że to 90 centów było.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.