No widzisz, co człowiek to opinia. Dla mnie był świetny, a Casino Royale to najlepszy film z serii: bez kretyńskich gadżetów i scen że Bond skacze z dachu, a nawet mu się krawat nie przekrzywi. No i dziewczyna Bonda w tym filmie to postać z krwi i kości, a nie tylko ładne ciao w bikini do rozbierania. Casino Royale po 20 latach wciąż ogląda się jak rasowy thriller, a filmy np. z Moorem, z tymi satelitami z celofanu ogląda się z lekkim zażenowaniem. Ja wiem, że konwencja, że tak miało być, że było to mrugnięcie okiem do widza, ale ja tego już teraz nie kupuję.