Wydaje mi się, że jest różnica pomiędzy klientem który kupił w przeciągu, powiedzmy, 3 lat 4 Rolexy, w tym coś z modeli kobiecych (np. OP, DJ, a teraz chce taką Daytonę), a takim, który przychodzi i zamawia Suba lub Daytonę co chwilę. No ale może ktoś kto zawodowo handluje Rolexami na rynku wtórnym też, niejako przy okazji, dokupuje mniej popularne modele zamawiając te najpopularniejsze. Niemniej, jeśli mamy historię zakupową w jednym salonie, widać co kupowaliśmy, to chyba można odróżnić kogoś kto kupuje na handel a kto dla siebie. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo kreatywność ludzka nie ma granic.