Mi również, ale gdy pomyślę, że będzie kosztował dobrze ponad 2000 zł, mam ochotę się roześmiać. Ten zegarek, niezależnie od tego, czego by w środku nie miał, nigdy nie będzie wart tej ceny. Pomyśleć, że sprzedałem 2nd gen za niecałe 500 zł. Nowy Monster kosztuje więcej niż Sumo! Paranoja.
Zakładając, że nie miałbyś ograniczeń finansowych, co dalej byś kupił? Widzę, że budujesz kolekcję w oparciu o średnią półkę plus coś z premium. Taka będzie strategia, czy może "zobaczymy"?
Wygląda na to, że jeszcze nie łapiesz się do klubu 50000+, ale w takim tempie, od razu trafisz do klubu 100000+. Wyczuwam spory sentyment do vintage. Mam tak samo. Szczególnie udał Ci się Rado.
Cena - wiadomo, ale z przyjemnością nosiłbym i szturmowca. Wczoraj oglądałem takie oto nagranie. Moda na zielone tarcze cały czas trwa. Powiem krótko - też bym go u siebie chętnie widział. Ciemna zieleń przypomina mi trochę tę z ostatniego "MM300".
Panowie, wczoraj wieczorem przeglądałem forum. W jednym z tematów sugerowano, że w 2013 roku cena Stowy Marine, po przeliczeniu, plasowała się na poziomie 3800 zł. Mówię o zegarku nowym, prosto od producenta. Dzisiaj ten sam model na Unitasie to 5900 zł. Rozumiem wzrost cen, ale tak dużego skoku to chyba żadna firma ze średniej półki nie odnotowała. To prawdziwe informacje?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.