"Zaopiekowany” to forma sprzeczna z mechaniką polszczyzny. Oczywiście, nie jest to klasyczny anglicyzm, ale stanowi jednak „kserokopię” angielskiej strony biernej i kalkę składniową. „Zaopiekować się” jest czasownikiem zwrotnym, nie tworzy w języku polskim klasycznej strony biernej. Konstrukcje typu „dzieci są zaopiekowane” próbują na siłę zrobić coś w rodzaju imiesłowu biernego tam, gdzie go, de facto, nie ma i dlatego brzmią jak sztuczny twór. To nie jest forma wyrosła naturalnie z systemu języka, tylko efekt wtórnego przekształcenia, bardzo zbliżony do angielskiego „they are taken care of”. W polszczyźnie sens takiej wypowiedzi oddaje się inaczej: mówi się, że ktoś się kimś opiekuje, że ktoś ma zapewnioną opiekę albo że znajduje się pod opieką. Oczywiście „zaopiekowany” funkcjonuje w obiegu i coraz częściej się to słyszy, zwłaszcza w nowomowie urzędowo-medialnej, nie zmienia to faktu, że z punktu widzenia tradycyjnej normy jest to konstrukcja wtórna i stylistycznie sztuczna.