Jeśli miałbym wskazać jedną książkę, która nauczyła mnie myśleć, nie ufać bezkrytycznie oficjalnym narracjom i jednocześnie nie zwariować, to właśnie ta. „Paragraf 22” Josepha Hellera to nie jest u mnie „jedna z ważnych książek”. To jest książka, po której już nie da się patrzeć na świat tak samo. Jest śmieszna do bólu, a jednocześnie przerażająco prawdziwa. Ten humor to śmiech człowieka, który zrozumiał, że świat jest konstrukcją z papieru, tylko udającą beton. Yossarian jest jedyną osobą, która zachowuje się racjonalnie w sytuacji, w której racjonalność została uznana za chorobę.
I teraz wątek "zegarkowy".
Zegarek mierzy czas. Heller pokazał czas jako tylko pozornie uporządkowany. Pokazał, że można utknąć w jednym momencie absurdu i kręcić się w nim latami. Może dlatego ta książka tak do mnie trafiła: nauczyła mnie dystansu. Do systemu, władzy, marketingu, politycznych sloganów, przemądrzałych buców porównujących ciągle, kto ma większego. Do samego siebie też, przy okazji.