Diana Sznajder grała bardzo dobrze. Pierwszy set to była walka niemal punkt za punkt (widać zresztą po wyniku). W drugim Rosjanka kilkakrotnie prowadziła. Maja nie wygrała dlatego, że jej przeciwniczka miała słabszy dzień (chociaż w drugim secie poprosiła o pomoc terapeuty - podobno jakiś uraz pleców), ale dlatego, że grała niezwykle inteligentnie i w wielu kluczowych momentach była JESZCZE bardziej precyzyjna niż Rosjanka. Wydaje się też, że potrafiła lepiej opanować emocje, dzięki czemu w paru kluczowych wymianach była górą.