Przyznaję, że ślad takiej idei się pojawił - ale tylko ślad, bo, jak wspomniałem, ja raczej wolę klasyczny design i nie przepadam za chrono. Na żywo, mimo wszystko, prezentował się lepiej - albo inaczej: nie wszystko było widać tak wyraźnie, jak na fotach.
Dzięki Ci za opinię/sugestie, Gienkosławie! Nie myślałem o zakupie dla siebie (nie jestem wielkim fanem chrono), ale wpadłem z ciekawości obejrzeć. "Mocno dobity" oryginał to była również moja "wstępna ocena" - jeżeli potwierdzasz, to chyba trzeba przy tym pozostać. Przy okazji, serwis SOL'a chrono kosztuje 1000zł? Wow.
Szanowni Posiadacze , Wygląda na prawdziwka, czy muchomorka? Miałem go w łapkach (fotki ja zrobiłem), obracałem, cudowałem, porównywałem z fotami w netach i... sam już nie wiem...
K....a, jak to dobrze po latach schizoidalnych momentami pseudoeksperymentów usłyszeć Stinga w piosence, która spokojnie mogłaby być na 2-3 albumie The Police. Sentymentalizm starzenia się ma swoje zalety.
Tak, jak napisałem: dla mnie - rewelacja. Kojarzy mi się z niedoścignionym "Black Tourmaline" Oliviera Durbano - mieszanka kadzidła, popiołu, drewna, skóry, piżma, irysa... Tu jest, moim zdaniem, niezła recka: https://perfumomania.wordpress.com/2015/12/09/prochnik-gryf-grot-i-grom-czyli-polacy-nie-gesi-i-wlasne-perfumy-wytwarzaja/
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.