A może używaną 5D MKII. Tak na pierwszy ogień. Model ma parę lat i kilka niedoskonałośći jak na dzisiejsze czasy ale jednak to pełna klatka po cenie. Różnicę zobaczysz od razu. Nie miałem okazji dłużej popstrykać na MKIII i IV ale z tego co słyszę to przewaga IV nad poprzednikiem jest znikoma. Szczególnie biorąc po uwage cenę. 6 też warta rozważenia. Przy okazji @Master Yoda dobrze prawi. Słoik- warsztat (lub talent jaki się niektórym trafi)- puszka. Taka kolejność Ze swojej strony polecam 16-35 f/4. Super szkło. W moim przypadku nie widzę przewagi f/2,8. Ale to zależy do czego i jak chcesz używać. Ja robię na tym obiektywie w zasadzie widokówki (statyw, dłuższy czas naświetlania..) więc ani światło ani małe DOF mi nie potrzebne. A czasem i lampą (ami) się wspomogę jak zajdzie konieczność przy grupowych zdjęciach. Koniec kliszy, zapchana karta pamięci lub wyczerpana bateria. Oczywiście żartem. Jednak pytanie wcale nie takie proste i banalne. Myślę, że czasem ciężko wytyczyć jednoznacznie taką granicę. Jednak pewne standardy (amatorskie lub zawodowe) powinny obowiazywać. Pierwsze co mi na myśl przychodzi, tak ogólnie, to: - Kiedy fotografowanej osobie dalsze robienie zdjęć przynosi przykrość. Ma dość lub jest w "żenującej" sytuacji. A nie na zasadzie "proszę nie robić mi zdjęć" (temat "panoramy" też warto poddać dyskusji). - Kiedy sytuacja jest nadzwyczajna. Trzeba komuś pomóc, ratować. I o ile nie chcę przeszkadzać w dyskusji- chętnie dalej w niej wezmę udział- to też mam zagadkę zamkową. Co to za zamek- a jego górę widzę z parkingu ? Dla ułatwienia (oby nie zbyt dużego), należy do tej samej rodziny co pewne państwo. Sensor od tego czasu wyczyszczony.