Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. U mnie był Oris wczoraj. Leżał od 2 tyg w pudełku bo planuaje go puścić dalej, ale po wczoraj mam wątpliwości. Niby jest ten kolejny króliczek, ale to kurde super zegarek jest ten 65.
  2. Pewnie myślisz o Tudor Ranger. Rzeczywiście wygląda to tanio i tandetnie. Dla mnie jedyne akceptowalne bransolety bez dopasowanych maskownic to Mesh.
  3. Ja tak swoje Volvo kupiłem Pan do pracy miał szofera, a żonie kupili jakiegoś wypasionego Jeepa, a że biedaki nie mieli drugiego garażu to chcieli się szybko pozbyć V50 Corsa też bardzo zgrabna i tak jak piszesz, tylko beznzyna. Diesla by zabiła swoimi przebiegami po 5 km. Mini jej się bardzo podobają ale jednym z założeń przy pozbywaniu się Volvo, jest to żeby w razie jakichś napraw nie wydawać na to dużo kasy. Auto, które zaczyna być skarbonką już mamy, z porządnym silnikiem i automatem, teraz chodzi o coś w miarę niezawodnego, a jak już zawiedzie żeby w logicznych kwotach to naprawiać, bo autko pewnie z 4 lata użytkowane będzie. @Tommly Mam teraz Avensisa w serwisie i dostałem nowiutką Corolle w Hatchbacku, całe 80km przebiegu miała jak brałem. Kurna no, fajne autko. Dalej uważam, że CVT to pomyłka, ale tak jak zawsze mówiłem, że małe auta są dla kobiet i zawsze celowałem w większe, to kurcze od poniedziałku mnie ta Corolla bardzo przekonuje W domu ojciec też miał kilka Toyot (Corolla, Avensis I i Avensis II) więc ja się raczej z marką lubię. Niestety, jako miłośnik motoryzacji, nigdy nie pokocham tak do bólu poprawnej marki, z drugiej strony, oferują bardzo rozsądne i przyjemne auta w rozsądnych pieniądzach. Po prostu wodotrysków nie ma
  4. No tak myślałem, że o 500 to można z miejsca zapomnieć. Mnie osobiście najbardziej leży Swift, ale może są jakieś bardziej rozsądne opcje?
  5. Panowie, moja saga z zakupem auta się skończyła, LSE też się skończyła, trochę tu pusto, więc zacznijmy od nowa Mój Volviak V50 swoje lata już ma, od 2 lat uzytkuje go moja luba, ale postanowiliśmy jej sprawić coś nowszego i mniejszego. Co zaproponujecie? 90% lub więcej miasto, chętnie automat ale nie jest konieczny, ogólnie auto małe, typowo miejskie. Nie chciałbym żeby był starszy niż 6 lat i miał większy przebieg niż to magiczne 150k. Budżet + - 20 000. Na chwilę obecną (jeśli chodzi o samą sferę wizualną) najbardziej podobają jej się: Suzuki Swift, Citroen DS3 i Fiat 500.
  6. Szkoda, że L4 na to nie dają, tak co zakup, prewencyjnie - 2 tygodnie miałby człowiek więcej czasu żeby się zegarkiem nacieszyć.
  7. Ceteth

    Co noszą znani ludzie?

    Ja kojarzę, jeszcze d Rafał Trzaskowski - prezydent Warszawy Dominik Tarczyński - o tym panu wiem tylko, że dużo krzyczy Hanna Gronkiewicz-Waltz - nie wiem co teraz robi
  8. Jak dobrze ustawić i zrobić zdjęcie z góry to jest jak najbardziej ok zdjęcie pod kątem i wypukły szafir robią swoje.
  9. Herezje opowiadacie. Zegarka nie ma co kupować zamiast samochodu, zegarek lepiej kupić z okazji kupna nowego auta...
  10. Ciężko tutaj porównywać Jokera z Batmana i własnie z Jokera. Tego drugiego mi było zwyczajnie żal. W sumie można by tak porównać, że Joker z Batmana to taki Joker z kina akcji, a JP zagrał dramatyczną wersję.
  11. E tam w tym tygodniu przyjdzie mi dla niej nowy zegarek, ale urodziny dopiero w Listopadzie, więc będzie trzeba go kisić w biurze No i dalej kibicuje kobitka żeby Oris poszedł w nowe ręce, bo wtedy ja kupię coś z wyższej półki, a ona będzie mogła częściej porywać Speedmastera
  12. Jak wjechał na Mesh-a, to moja Sikorka wypatrzyła i zgadnijcie kto teraz nosi Orisa
  13. Joker rewelacja, a sam JP rozwalił system. Film długi, ale ani przez sekundę nie zastanawiałem sie ile jeszcze.
  14. Chyba trzeba Tołstoja poczytać, ciekawy cytat. A w temacie aut: Nowy filmik na auto centrum z tym Panem jeszcze nic nie oglądałem, do Zachara jeszcze mu brakuje, ale słucha się przyjemnie.
  15. Taki szybki offtop i już kończę. Mariusz, nie chodzi mi o szczęście jako takie, po prostu jestem uczulony na stwierdzenie, którego się sporo w życiu nasłuchałem, że jak ktoś coś w życiu osiągnął, to "ma szczęście". Chociaż u nas częściej powiedzą, że musiał ukraść albo dać komuś ****. Auto służbowe, owszem, nie jest Twoje i w każdym momencie możesz je stracić, ale też faktem jest, że nie wydajesz na nie ani złotówki. Nie interesuje Cię ubezpieczenie, opony, koszty eksploatacji itd. itd. Stracisz/zmienisz pracę? Albo dostaniesz kolejne albo po prostu będzie trzeba w razie potrzeby kupić to auto. Ja nie ukrywam dla świętego spokoju ducha trzymam dlatego prywatnego Volviaka. Za dużo kilometrów nie robi, jednak przy 2,5 litra silniku koszty w ciągu roku generuje, ale pozwala się nie zastanawiać co będzie jak stracę pracę, albo po prostu jak kiedyś padnie dobra propozycja nowej pracy, to brak auto nie będzie "deal breakerem".
  16. No moja przyszła Julka "Bieda line" właśnie czerwony ma w standardzie bez dopłat A z Adim się zgadzam, nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, żeby ktoś komuś zabierał narzędzia pracy, albo kogoś zwalniasz, albo dajesz mu pracować. Nie wiem jak to w innych miastach wygląda, ale w Poznaniu obecnie jest taki dramat z kadrami, od "kogoś kto nosi miotłę" po wykwalifikowanych dyrektorów, że praktycznie nikt, nikogo nie zwalnia bez na prawdę bardzo konkretnego powodu. Poza tym, umówmy się, komórka czy laptop to obecnie żaden luksus. PS. Nie lubię słowa "ma się szczęście" jak ktoś sobie dobrze karierę poukładał, ale jak już tak mówimy, to szczęście mój drogi to masz Ty Bo sam sobie jesteś szefem.
  17. U mnie ten problem nie występuje Mariusz Sam gratulowałeś czerwonej A co do auta firmowego, ja akurat jestem w takiej firmie, że auto jak strace, to tylko wylatując z pracy, a patrząc jaka jest sytuacja na rynku i u mnie w firmie, dodając do tego wykręcane wyniki finansowe, śpię spokojnie wspominałem już, że akurat szefa mam takiego, że gdyby nie był facet taki duży to mógłbym na rękach nosić, auto w sumie sam "dał" mi trochę z zaskoczenia. Do wykonywanej pracy nie potrzebuje go totalnie, w moim przypadku to była nagroda za wyniki. A prywatne V50 T5 w razie czego jest w odwodzie niestety Volvo "zepsuło" moją kobitę kilka lat temu cieszyłaby się z Seicento, teraz poniżej 200 kuców i automatycznej skrzyni nie chce zejść bo od dwóch lat to ona je użytkuje EDIT: A co do komórki i laptopa. Gdyby mi ktoś w firmie powiedział, że od dziś pracuje na stacjonarce i nie mam komórki, tylko stacjonarka w biurze, to bym się rozpłakał ze szczęścia
  18. Jal dobrze, że ja 'cudze' pieniądze na auto wydawałem zameczylbym się
  19. Z całą moją sympatią do Tiselli, których miałem kilka, w tym GMT. Oprócz tego, że wyglądają podobnie i mają powiedzmy ten sam kształt, to nie ma co tutaj porównywać. Batmana miałem okazję obejrzeć akurat właśnie Mariusza, samo to jak Rolex odbija światło, jak ma ostre krawędzie, ba, samo to jak go się trzyma w ręku... Paradoksalnie na zdjęciu czasem Tisell może wyjść lepiej bo ma AR, ale tutaj ciężko nawet powiedzieć, że to nie ta liga, bo przepaść jest zbyt duża. Dalej uważam, że Tiselle są perfekcyjnymi beaterami Ceramika, szafir, niezłe wykonanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.