Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Chuchanie i koszulką/koszulą przetrzeć Chociaż ja właśnie skończyłem zabiegi z wodą z płynem i szczoteczką do zębów, Omega i Oris się aż błyszczą
  2. Ceteth

    Buty

    Ja ostatnio sprawiłem sobie takie Ecco. Moja pierwsza para z tej firmy, ale po ok 2 tygodniach noszenia, raczej nie ostatnia. Bardzo wygodne, lekkie i w miarę oddychające. Dla mnie do biura idealne
  3. U mnie dzisiaj Speedy trzeba odpocząć od nowego Orisa
  4. Po tygodniu miodowym z Orisem, na nadgarstek wskoczyl Speedy
  5. Speedmaster FOIS Zenek Daytony stare - 6263, 6264 itd. Dwie z tych pozycji są/będą w moim zasięgu. O Daytonie raczej mogę zapomnieć, nawet jak bym w totka wygrał
  6. W moim prywatnym rankingu ten Zenith jest w top3 najładniejszych Chronografów. Nie zmienia to faktu, że przez design, traci na funkcjonalności bo subtarcze z minutami i sekundami są powycinane
  7. Kwestia czy tam są teleskopy. Tak na szybko strzeliłem. Od Tisella też niby pasuje, ale teleskopu nie włożysz.
  8. Fajnie to wygląda Ja Bransę 20mm mam tylko do Tisella i ta nie pasuje Ja ogólnie jakoś specjalnie fanem klasycznego Nato nie jestem. Nie bardzo lubię pętelki. To orisowe by mi pasowało gdyby miało inny kolor, bo jest własnie na motylku i ten nadmiar paska nigdzie nie wystaje
  9. Mam cieniutkie, czarne oryginalne nato, z fajnym motylkiem. Leży dobrze, wygląda trochę nudno po prostu jak na wakacyjny zegarek Na razie mam do niego pomarańczową gumę, czarnej chyba nie dokupię, bo się znów nuda zrobi na nadgarstku. Innego Nato do niego nie założę bo się za gruby/wysoki robi, dodatkowo motylka do zwykłego nato też nie założę bo z grubszymi sie nie chce zapiąć. Będzie trzeba jakąś fajną skórkę na zamówienie zrobić, bo ta brązowa mi się została po Squale 1521 i już swoje zdążyła przeżyć
  10. Nigdy mesha nie miałem, kupilem Orisowi na próbę i wg mnie też ladnie siadło
  11. Z Orisem Diver Sixty Five spędziliśmy już kilka dni, a posty kolegów opisującego dlaczego dany zegarek kupili i jakie są pierwsze wrażenia mi się podobały, więc spróbuję napisać dwa słowa. Aby napisać recenzję, choćby w wersji mini brak mi umiejętności, więc ruszamy tutaj z mini, mini wersją J Uniknę opisywania detali technicznych, zrobiło to przede mną wielu zdolniejszych. No to od początku, zegarek wpadł mi w oko kilka lat temu kiedy Oris zaprezentował go na pewnych znanych targach w Szwajcarii. Nie był to model, który nie dawał mi spać po nocach, a po kilku tygodniach po prostu wpadło w oko cos innego, dalej, każda fotka zauważona gdzieś w necie budziła uśmiech długo po premierze. Orisów 65 zaczęło się robić więcej, w różnych wersjach, a mnie wciąż podobał się ten bazowany na oryginale z 65 roku. Cyfry z lumy, brak okrągłych indeksów i w moim przypadku bardzo ważny rozmiar 40mm, mocno przemawiały za tym modelem. Cena na metce, w porównaniu do tego co oferował zegarek – technicznie i designowo, była jednak dla mnie ciągle za wysoka. Niedawno jednak, pojawiła się dość nieplanowana okazja zakupić ten model, w cenie już bardzo akceptowalnej. Wyjazd wakacyjny przede mną, chciałem coś co nie będzie po prostu „beaterem”, dobrze zniesie wodę, nie będzie homarem niczego, a przede wszystkim chciałem po prostu coś innego od tego co mam/miałem w kolekcji. Zegarek przyszedł do mnie jakiś tydzień temu, przetestowałem szereg pasków, obejrzałem pod każdym możliwym kątem, noszę codziennie, czas napisać kilka słów o wrażeniach, bo tych jest dużo więcej niż można by się spodziewać. Sam sposób odczytywania godziny jest czymś, do czego muszę się przyzwyczaić. W każdym moim poprzednim zegarku, promień koła z podziałką minutową był większy niż długość wskazówki minutowej. Tutaj jest odwrotnie, więc minuty odczytuję raczej na bezelu. Niby pierdoła, a sprawia, że zupełnie inaczej odbieram ten zegarek. Między innymi dlatego wydaje się większy niż jest w rzeczywistości. Data – no tutaj wielu powinno się od Orisa uczyć. W odróżnieniu od oryginału, jest ona umiejscowiona na godzinie 6, w taki sposób, że po prostu zapomniałem kilka razy, że zegarek wskazuje datę. Małe czarne okienko, wkomponowane w podziałkę minutową po prostu w nim ginie. Brawo Oris. Bardzo podoba mi się koronka, bez jakichkolwiek osłon, chodząca z resztą bardzo dobrze, chyba najlepiej z zakręcanych koronek, z którymi miałem do czynienia. Luma świeci mocno, robi sporą radochę, ale niestety świeci dość krótko. Tak czy inaczej, w nocy, godzinę odczytamy bez problemu, nie ma po prostu tego efektu wow jak zaraz po naświetleniu. Wypukła tarcza + wypukły szafir ciekawie zniekształcają światło, zegarek wygląda inaczej po różnymi kątami. Jeśli chodzi o paski, to już mogę go nazwać „strap monsterem”. Pasują nato, gumy, perlony, skóry i mesh, co można zobaczyć na paru załączonych fotkach. Z kilku słów, które chciałem napisać, wyszło kilka dłuższych zdań, ale to chyba najlepszy dowód na to, że zegarek sprawia niesamowitą radochę. Niczego nie udaje, niczego nie kopiuje, ot wygodnie leży na nadgarstku i powoduje uśmiech właściciela. Od siebie mogę szczerze polecić, w sumie w dowolnej konfiguracji, bo różnice między modelami to w sumie rozmiar koperty, tarcze i ewentualne wersje kolorystyczne. Warto rozejrzeć się na rynku wtórnym, zegarki sporo tracą na wartości, więc można mieć ciekawy zegarek za rozsądną kwotę.
  12. U mnie ciągle to samo ostatnio
  13. Ceteth

    Gry komputerowe :)

    U mnie wjechał na tapetę CarMechanicSimulator na PS4. Pożeracz czasu, fajna gierka na odmóżdżenie
  14. Wpada w ucho https://www.youtube.com/watch?v=-gy2zx7RpQ4
  15. Kilka dni temu kupiłem standardowe 65 dla mnie to rozmiarowo maks, więc zwykly bronze też odpada z racji wymiarów.
  16. Rewelacyjna jest ta limitka, miałem okazję mierzyć jakiś czas temu. Dla mnie oczywiście za duża
  17. Ceteth

    Twoja kolekcja!

    Top 3 w kolekcji
  18. 1) Wcześniej napisałeś, że to niszowy model, trzeba by się zdecydować. 3) Nie mówimy tutaj o wszystkich micro brandach, nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka =garaż. Tisell, przewija się na bazarku bo jest go sporo, sam miałem kilka, jeden został w kolekcji. W kwocie ok 1000 zł, ciężko przebić to co oferuje. 4) nie sposób się nie zgodzić Ale tak w ogóle, wróćmy do tego od czego zaczęła się dyskusja. Cena/Uznanie. Z czysto matematycznego punktu widzenia, nie ma znaczenia czy będzie to tani czy drogi zegarek, bo "cena" jest niewiadomą. Ale teoretycznie, ilość gratulacji, które zgarniesz do wydanej złotówki jest zdecydowanie po stronie Seiko, między innymi z powodów, które wymieniliśmy wyżej.
  19. Idź wrzuć screena z kawałeczkiem dyskusji do tematu Seiko i idź zrób popcorn będziesz miał co czytać zanim wrócisz
  20. 1) Nie zgodzę się, że SKX jest modelem niszowym, powiedziałbym wręcz, że jednym z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych modeli. 2) Seiko jest tak dużą firmą z taką historią, że moglibyśmy się przez kolejny tydzień przerzucać modelami/liniami marki. 3) A dlaczego zamykasz się tylko do Szwajcarii? Mamy microbrandy, mamy wiele innych krajów gdzie produkuje się zegarki, w samej Japonii też jest konkurencja. Ja np stając przed wyborem diver do 1000 zł wybrałem Orienta Ray. Spokojnie możemy je stawiać w tej samej linii, natomist Ray2 już od SKX-a jest zegarkiem lepszym. Nie wspominając już choćby o takim koreańskim Tisellu. 4) Ale nie o samym SKX tutaj i nie róbmy proszę offtopu. Podsumuję tylko, wg mnie Seiko ma specyficzne grono fanów, jest ono bardzo szerokie i bardzo często bezkrytyczne dla produktów ulubionego producenta. Może dlatego, że często jest to "ten pierwszy zegarek", może z racji wspomnień, a czasami po prostu hype-u na dany model. Tak czy inaczej opinie i pochwały, które niektórzy potrafią napisać o najprostszych Seiko, sprawia, że człowiek patrzy na nadgarstek i mając na nim cokolwiek innego niż Seiko zaczyna myśleć, że gdzieś zrobił błąd.
  21. Orientuje się. Co nie zmienia faktu, że już SKX wywołuje często szybsze bicie serca, seria Presage to już często zegarek na całe życie, a SDGM001 to już prawie GrandSeiko, więc zjada wszystko dookoła Nie mam nic do Seiko, ale chyba żadna marka nie ma tak bezkrytycznych fanów wychwalających ją pod niebiosa. No ale, koniec offtopu
  22. Nie doceniasz maniaków Seiko z tym cena/uznanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.