Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Sznurka i pończoch (czy innych pojemników) specjalnie do wędzenia się nie produkuje w zasadzie, czyli nie są one nieprofesjonalnymi ersatzami.
  2. Nuty zapachowe z nóg są nieraz bardzo atrakcyjne, kubańskie cygara są tak cenione własnie ze względu na to, że skręcają je młode Kubanki na swoich spoconych udach...
  3. Do szynki pończocha też nie jest konieczna, takie akcesoria jak pończochy, gaza itp. używamy do produktów, które podczas wędzenia mogą się rozlecieć, szczególnie podczas wędzenia na gorąco, szynka się nie rozlatuje i wędzimy ja na zimno, wystarczy sznurek (najlepszy był PRL-owski od snopowiązałki)
  4. Spróbowałbym podebrać... kara śmierci to przy tym pan pikuś. Kupuję, a używanie pończoch do wędzenia i zanęcania jest jak najbardziej profesjonalne. Można ewentualnie gazę, ale trzeba ją pozszywać, a tak wszystko mamy gotowe. PS Do wędzenia boczku pończochy nie są potrzebne.
  5. Jako wędkarz tłumaczę - to co w pończochach to nęci i wędzi... eee.. przepraszam swędzi. Natomiast pończochy jako takie (nie każde) można używać i do wędzenia i do nęcenia (czyli do utrzymywaniu zanęty* w jednym miejscu). * - zanęta - to co się zapodaje do wody, żeby zachęcić ryby do przebywania w pobliżu wędkarza i jego haczyka z przynętą.
  6. Gwoździe można wbijać np. tłuczkiem do mięsa, też się sprawdzi, tylko co z tego wynika? Do wbijania gwoździ służy młotek i tyle, każdy kto twierdzi inaczej daje tylko świadectwo swojej ignorancji.
  7. Alkohol zupełnie nie przeszkadza w wędzeniu, a niekiedy jest nawet konieczny, jak np. przy wędzeniu węgorzy, które to jedzone na gorąco po wyciągnięciu z wędzarni, są bardzo ciężkostrawne można powiedzieć, że wręcz trujące, a alkohol umożliwia ich trawienie bez żadnych negatywnych skutków dla spożywającego.
  8. Kurczaki to jest taka osobliwość przyrodnicza - kura ma 1,5 kg, a kurczak 2,5, ale nie ma tu co wybrzydzać, jeżeli chodzi o pożywienie, to dogoniliśmy już zachód i lepiej już nie będzie, też chętnie jem kurczaki, tyle tylko, że sam je przyrządzam.
  9. No ale co mam myśleć, jak mam fakty "na oczne". Akurat kości z kurczaka mały piesek może spokojniej zjeść, bo to widziałem na własne oczy (czy każdy nie wiem), duży pies połykający duże kęsy pożywienia może tu mieć kłopoty. Natomiast kości indyka w żadnym przypadku bym żadnemu psu nie podał, bo widziałem na własne oczy jak potrafią się łupać na igły. Żona obierała suczce kurczaka z kości, według "przepisów" do momentu kiedy suczka ściągnęła z parapetu polówkę kurczaka i ja zjadła w całości. Nie dała jej sobie odebrać, zamieniając się we wściekłego brytana w myśl psiego kodeksu - upolowałam to moje i od tego czasu dostawała kurczaki z kościami, aż do momentu gdy na starość miała już kiepskie zęby. Ludzie w parkach i po podwórkach ciągle wysypują chleb i to nie tak jak ja w mieszance, ale same kawałki pieczywa i jakoś ptaki w miastach nie wyginęły, a wręcz odwrotnie, coraz więcej gatunków przystosowuje się do życia między ludźmi, bo innego wyjścia już nie ma, tereny nie zamieszkane kurczą się w coraz większym tempie.
  10. Co kto woli. Mnie akurat podchodzi najlepiej karkówka, bo jest najbardziej soczysta, no i przypomina smak karkówki z grilla w zimnych porach roku.
  11. Karkówka bardzo często służy u mnie do tego celu, ma tą przewagę nad wędlinami, że jest mniej chemicznie "polepszona".
  12. Miałem niedawno podobną rozmowę z doktorem (nie lekarzem) od ptaków, czyli moja córką, twierdziła podobnie, że chleb jako pożywienie wysoko przetworzone nie służy ptakom. Tyle tylko, że to niekoniecznie zgadza się z obserwacjami. Po burzliwej dyskusji córka spuściła nieco z tonu i stwierdziła, że to jednak nie do końca jest tak. Jeżeli chodzi o ptaki żyjące z dala od ludzi, w lasach, na polach, to owszem chleb jest dla nich ciężko strawny i zjedzony w dużych ilościach zatyka im przewód pokarmowy, co może być nawet przyczyna ich śmierci, natomiast jeżeli chodzi o ptaki synantropijne od setek lat żyjące w miastach, w pobliżu ludzi, to one już od dawna maja przewody pokarmowe przystosowane do żywienia się odpadkami po nas.. Karmię ptaki mieszanką w której jest sporo okruchów chleba, lubię obserwować ptaki i te co zlatują do mnie na wyżerkę znam tak jakby z imienia i nazwiska, prawie codziennie widuję te same dzioby wesołe i zdrowe. A psy moje wszystkie były karmione mięsem z kością i żyły dużo dłużej niż ich rodzeństwo karmione mieszankami pokarmowymi, nawet tymi przepisanymi przez weterynarza. A najdłużej, bo 19 lat żyła suczka żony mieszaniec szpica, piesek niewielki ale potrafiący "wciągnąć" pól kurczaka razem z kościami. Na złość wszystkim którzy twierdzą, że kości od drobiu mogą psu zrobić krzywdę, uwielbiała jeść smażone kurczaki w całości, rozdrabniając swoim małym pyszczkiem kości na pył. Tak że i w tym przypadku prawdy objawione przez fachowców nie do końca mają potwierdzenia w rzeczywistości.
  13. W 1410 to używano hakownice i nie były one takie małokalibrowe...
  14. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Szybkiego powrotu, bo parę dni poleżysz pewnie...
  15. Zanotowane, następna porcja, starego chleba pójdzie na grzanki w kostkach.
  16. Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba Podnoszą z ziemi przez uszanowanie Dla darów Nieba.... Tęskno mi, Panie... Zauważyłem, że ostatnio zostaje u mnie w domu dużo nie zjedzonego chleba, no bo codziennie kupuje się nowy, a starego już nikt nie je. Trochę dostają ptaki, ale i tak zostaje sporo. W związku z tym przypomniał mi się stary sposób, który stosowano u mnie w domu w mojej młodości: suszę chleb i mielę go w maszynce do mięsa, takie suche okruchy mogą być przechowywane długi czas w zamkniętym pojemniku. Używam je najczesciej do mielonych kotletów i do zagęszczania sosów. Szczególnie okruchy chleba żytniego po namoczeniu w ciepłej wodzie, użyte do zagęszczenia sosu powstałego na podstawie tego co się wysmażyło z mięsa, dają bardzo ciekawy smak. No i teraz pytanie, ma ktoś jakieś swoje lub podpatrzone sposoby, na kulinarne zagospodarowanie starego chleba?
  17. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Przy pierwszym dziecku mama wygotowuje smoczek przed każdym włożeniem go do buzi niemowlaka, przy drugim jak smoczek spadnie na ziemię, to wyciera go o spódnicę i wkłada niemowlakowi do buzi, a przy trzecim jak pies porwie dzieciakowi smoczek, to jego sprawa, żeby go sobie odzyskać, ...
  18. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Ale dopiero gdy oba mają już ok. 40 lat - wiem bo mam. Życzę powodzenia...
  19. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Coś w tym jest, ale z wysokością również są jednak korelacje, w myśl ludowego porzekadła o dębie jajkach i żołędziach.
  20. Piotr Ratyński

    Jest okej

    Taa... Bo ci niscy to sobie nim buty czyszczą. Korelacje najprawdopodobniej zachodzą tu jednak tylko z wielkością stóp i rodzajem samochodu, który bywa przedłużeniem...
  21. Tabele oraz wiedzę potrzebna do obliczania kół zębatych używane w zegarmistrzostwie mamy w 12 części Zegarmistrzostwa" Bartnika i Podwapińskiego - "Ilustrowany słownik zegarmistrzowski", oraz w 6 części "Zegary i zegarki".
  22. Tzw. wzorce internetowe potrafią różnić się od siebie i od czasu faktycznego sekundami, a nie dziesietnymi sekund. Prawidłowy czas nie idzie przekazać czymś co zależy od np. częstotliwości odświeżania.
  23. Wzorce internetowe same są mało dokładne, a i oko ludzkie doskonałe nie jest, więc taki pomiar może jedynie służyć poprawie samopoczucia właściciela zegarka. :-) Pomóc sobie tutaj można robiąc zdjęcie zegarka na tle ekranu monitora ze wskazaniami "wzorca" i porównywać oba czasy na zdjęciu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.