Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Szkoda tylko, że to polskie masło i chleb, nie mają obecnie nic wspólnego z tym polskim masłem i chlebem, które pamiętam z młodości. Znajomy dyrektor jednego z dużych zakładów piekarniczych powiedział mi wprost, że polska mąka nie nadaje się do pieczenia chleba. Chciałem go wdeptać w ziemię (przy pomocy mojej wypowiedzi), bo przecież z tysiąc lat Polacy jedzą chleb z polskiej mąki, ale uzasadnił to tak, że nie miałem mu nic do zarzucenia. Obecnie maszyny do wyrabiania i pieczenia chleba mają niemieckie i do nich muszą mieć maką z niemieckiej pszenicy, nasza podobno te maszyny zwyczajnie zatyka przerywając proces produkcyjny. A masło... a masło te które teraz kupuję, to w większości ma taki smak i zapach, jakby kolo masła krowiego nawet nie leżało.
  2. http://wiadomosci.onet.pl/nauka/margaryna-szkodzi-naszemu-zdrowiu/cevrg?utm_campaign=lps&utm_content=abf54552-b477-5a49-8801-41b3d08f5206%2C01996f09-add0-408c-a25a-2868054ba3be&utm_medium=share&utm_source=fb&fb_ref=Default Z wygody skopiuje to co napisałem na ten temat na Facebooku: Bezkrytyczna wiara w to co piszą mas-media to cecha większości ludzi. Jest to dla mnie szczególnie zastanawiające, gdyż w zasadzie nie wiadomo jakie są źródła tych doniesień, bo najczęściej podane są: dawniej – nasi najlepsi uczeni radzieccy, obecnie – najlepsi uczeni amerykańscy, naukowcy międzynarodowi, dietetycy światowi, lekarze europejscy itp., żadnych nazwisk, żadnych konkretów, kogo tu by pociągnąć do odpowiedzialności za pieprzenie głupot. A ludzie jak to stado owieczek przyjmują to do wiadomości i beczą jak reszta baranów ze stada. Kawa na przykład przez te 60 lat jak żyję, kilkanaście razy zmieniła swoją orientację, raz mi szkodząc (nawet śmiertelnie), a innym razem mając zbawienny wpływ na mój organizm,. Jak się okazało, że margaryna jest lepsza od masła, to za stwierdzenie, że masło jem od lat przez cale życie i nic, groził mi wręcz lincz werbalny, ale nikogo nie zastanawiało dlaczego starają się tak upodobnić tą margarynę do masła, pomimo że masło to samo zło. Obecnie jest na odwrót, ale znowu nie wiadomo personalnie kto za tym stoi, mam już czasami dość, a na usta mi się ciśnie tylko jedno określenie pierdoły, pierdoły i jeszcze raz pierdoły...
  3. Wszystko zależy jaki smak chcesz uzyskać, ja cukier używam często, a przeważnie do "łamania" innych smaków.
  4. Efekty są (masz) gdy robimy faktycznie pełen zakres odchudzania tak jak napisałem, ale ile można schudnąć zamieniając śmietanę na jogurt w mizerii, którą spożywamy powiedzmy kilka łyżek 4 razy w miesiącu? Na swoim przykładzie widzę, że nie ma potrzeby odmawiać sobie czegokolwiek, wystarczy spożywać tyle ile organizm potrzebuje, przyczym z niewielkimi odchyłkami organizm również spokojne sobie daje radę, jedynie przeciążony odkłada zapasy gdzie popadnie.
  5. Moim zdaniem diety odchudzające to zwyczajny bajer dla tych co nie dają rady zwyczajnie ograniczyć jedzenia. Nic nie bierze się z niczego, żeby utyć od śmietany 1kg to trzeba jej spożyć więcej niż ten kilogram, śmietana którą się zje z mizerią co jakiś czas do obiadu nie spowoduje przytycia, a zamiana tej ilości śmietany na jogurt nie spowoduje schudnięcia, chyba ze je się tą mizerię kilogramami, albo śmietanę pije litrami. Liczenie kalorii to zazwyczaj tylko rodzaj samouspokojenia, chyba że do tego dodamy reżim ograniczający ilość spożywanych produktów i wysiłek fizyczny. Najważniejsze przy tzw. diecie to nie rodzaj jedzenia, tylko zasnąć zanim zachce się żreć.:-D
  6. Tak jak już tu wspominałem, tyje się od obżarstwa, a chudnie od ograniczenia jedzenia (plus wysiłek fizyczny). Zamiana śmietany na jogurt to "zabieg kosmetyczny".
  7. Nie tylko wygląda, ale i jest to mechanizm Lemani, a werki Lemani stosowały w swoich zegarkach również firmy o renomie dużo wyższej niż Tissot.
  8. Wychwytu chronometrowego to ten zegarek nie posiada. A czy jest chronometrem...hmm ... w tamtych czasach nie było COSC, więc nie musi spełniać warunków tam sprawdzanych, a certyfikaty wydawały wtedy obserwatoria w Neuchatel i Genewie, oraz niezależne biura kontroli dokładności zegarków, na dość dowolnych zasadach. Czy ten papier w środku można uznać za certyfikat nie mam pojęcia.
  9. Seiko ładne, tramwajowy trochę zmęczony, jeszcze tak dedykowanego nie widziałem. :-)
  10. Ustawić w okolice 1 s/dobę idzie każdy sprawny i prawidłowo nasmarowany mechanizm, nie potrzeba do tego żadnych specjalnych umiejętności wystarczy dobry przyrząd, ale już utrzymanie tego przez czas dłuższy jest dla większości mechanizmów problemem. Odchyłka -5s to dobry wynik nawet dla mechanizmu klasy chronometr, a 865 chronometrem nie jest.
  11. Piotr Ratyński

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Budownictwo Cyganów, widziałem jeszcze "lepsze" obiekty, ale z tymi kolumnami to faktycznie wiocha.
  12. To jest kołek, podobnie jak w automacie bumper, albo Memovox bez automatu, tyle że w kształcie grzybka i umiejscowiony na środku dekla, tak żeby mógł wejść w otwór znajdujący się w środku łożyska rotora.
  13. Mechanizm kaliber 17''' lub 18''' , w zależności od średnicy tegoż mechanizmu. Ani to nie jest biały kruk, ani jakaś masówka, zwyczajna Omega o podwyższonej jakości, dość popularna w swoim czasie.
  14. Mam wątpliwości czy to oryginał, czy jakiś składak, ale ze zdjęć to trudno orzec, mechanizm kal. 19''' LOD, wyprodukowany najprawdopodobniej krótko po roku 1903.
  15. Aleś mi narobił apetytu... w jutro będą niechybnie golonki na obiad.
  16. Jeżeli chodzi Tobie o golonkę pachnącą jak np. pomarańcza (przesadziłem specjalnie), to lepiej Ty jedz golonkę, a żona niech je pomarańcze. Ludzie z nadwrażliwością węchowa muszą niestety rezygnować z dań o zapachu, który im nie odpowiada, bo zmiana zapachu niestety najczęściej powoduje też zmianę smaku, a golonka bez zapachu i smaku golonki to już moim zdaniem nie jest golonka.
  17. Zmień może choć trochę nazwę, bo mi się zupa gulaszowa kojarzy z tym co serwowały bary za komuny, czyli do garnka szło wszystko to co nie zostało zjedzone przez klientów.
  18. W nawiazaniu film przedstawiający moc łuku: https://www.facebook.com/video.php?v=873352326039915&theater
  19. Ja tam odróżniam tylko mięso, które sam zabiłem i mięso które zabił znajomy właściciel ubojni, od mięsa które można kupić w sklepie firmowym dobrego zakładu rzeźnickiego, a te dwa odróżniam od mięsa które można kupić w normalnym sklepie rzeźnickim, a te trzy odróżniam od mięsa które można kupić w markecie typu Biedronka czy Lidl. Kolejność wymieniania nie jest tu przypadkowa.
  20. W pełni potwierdzam. Producenci mięsa (nie hodowcy) nie mogą sobie pozwoli na to, żeby mięso po dostarczeniu do sklepu nie nadawało się już do jedzenia, a tak by było, gdyby je nie traktowano chemią, z tego powodu Unia dopuszcza dużo więcej chemii w mięsie, niż było dopuszczone "za komuny" bo droga od producenta do sklepu się wydłużyła co nieco.
  21. Tuńczyk błękitnopłetwy to jedna z najsmaczniejszych ryb, ale jednak najsmaczniejszą rybą morską, którą jadłem, to był karmazyn atlantycki, a następnie halibut atlantycki, jednak nie chodzi tu o takie cuchnące dzieci halibuta , które można często u nas kupić, ale o potwory w okolicach 50-100 kg prosto z oceanu. Co tu dużo mówić, prosto z oceanu to nawet zwykły dorsz smakuje o niebo lepiej niż te nasze karzełki z Bałtyku, że nie wspomnę tu o czarniaku i plamiaku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.