I słusznie. Nie ma czego się bać. Nie demonizujmy tego auta, to nie jest potwór nie do okiełznania, a jedynie nieco bardziej wymagająca starsza konstrukcja. Myślę że wielu z nas miało doświadczenie z takimi lub podobnymi jednostkami.
Szkoda tylko że niesmak jakiś tam jest i że są tacy sprzedający, którzy próbują ukryć widoczną wadę, a potem wypierają się tego, bo z przypadkiem mamy tu chyba do czynienia.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.