Tak się zastanawiam jak to w ogóle możliwe jest. Taka niewielka w sumie różnica. Zwróćcie uwagę, że w opisie kolegi ten fejk nie był „gorszy”, tylko głównie „inny”.
Bardzo prawdopodobne jest, że problem leży w strukturze produkcji. I tak naprawdę ten fejk mógł być fejkiem na oryginalnych częściach.
Kiedyś dana firma miała swoje fabryki, swój proces technologiczny, swoje tajemnice technologiczne. Zrobienie podróby było trudne, trzeba było kupić oryginał, rozebrać go i skopiować. Drogo i czasochłonnie.
Ale teraz jest inaczej. Nikt już nie ma fabryk, jak potrzebuje coś zrobić idzie do fabryki chińskiej, która mu to robi. Końcowe złożenie może być robione przez samą firmę ale komponenty robi fabryka chińska, która jest własnością koncernu chińskiego, a nie zlecającego.
A Chińczycy mają dość luźne podejście do pojęcia własności intelektualnej, szczególnie cudzej.
Więc TH zleca wykonanie komponentów, tyle, że fabryka robi ich więcej. TH składa swoje zegarki, a Chińczycy swoje. Szczegółowych planów ostatecznego montażu nie mają, zresztą wcale ich nie potrzebują. Ilu ludzi będzie tak dociekliwych jak kolega @boski?
A, że TH do kontroli jakości swoich produktów podchodzi po macoszemu, to może się nawet zdarzyć, że taki fejk na oryginalnych częściach będzie lepiej złożony niż oryginał.
Taka koncepcja.
Tak na marginesie, mieliśmy kiedyś w firmie dwa typy pendrive’ów, jeden renomowanej firmy, drugi chiński noname, 10x tańszy. To były takie same peny, nawet w środku cała płytka była identyczna. Raczej nie ma możliwości aby taka sytuacja zaistniała inaczej niż opisałem powyżej.