To i ja dodam swoje trzy grosze.
Z tych co zostały podane mój faworyt to TH Carrera (jak się pewnie i tak byś domyślił).
Potem Omega Speedmaster - kiedyś drażnił mnie indeks na "12" - kojarzył mi się z kosmosem, tyle, że nie z tym kosmosem. Ale ostatnio przestałem to w ogóle zauważać.
No i Muhle ale skoro nie ma bransolety to raczej odpada.
Niestety, tak jak piszesz, jak sprecyzujesz dokładnie wymagania i możliwości okazuje się, że zostaje parę modeli do wyboru. Choć w sumie może to i lepiej.