No prawda, jak zrobiłeś dokumentację, to zawsze można dać do galwanizerni. A jak ,, domowo ", to teraz, to miejsce gdzie doszedłeś do miedzi, trzeba będzie jakoś posrebrzyć - i tu, czy proszkiem, czy srebrnym markerem, lub zostawić te prześwity miedzi, ale całość jakoś zabezpieczyć przed dalszą degradacją.
No, to oczywiście jest mowa o działaniu ,, po domowemu ", by przywrócić wygląd tarczy - by dało się na nią patrzeć.
Każdy ma swoje zdanie. Osobiście uważam, że zrobienie nowej powłoki poprzez galwanizowanie, to trudno tu mówić o oryginalności tarczy - no, tylko podkład będzie w oryginale, ale kogo to obchodzi. Przy takich poprawkach, to jednak część tarczy zostaje w oryginale.