Niestety, ale odpowiedź na Twoje pytanie, jest bardzo trudna , z uwagi na skąpe dane.... nie ma żadnego zdjęcia, nie wiadomo, czy to zegar wiszący, czy stojący, jak stary,..nie wiemy nawet, czy bicie rusza i mechanizm działa, ale nic nie słychać.... ., A trzeba Ci wiedzieć, że mechanizmy nie są wcale takie proste i bardzo różnią się między sobą. Więc problem może być duży, albo mały i wywoływać go jakaś drobnostka.
Więc strzelam : to chyba kwadransowy zegar stojący i możliwe, iż ma wyłącznik bicia. Albo samoistnie, przy przenosinach, się przełączył, albo przypadkowo go przełączono. Niestety nie mam pojęcia, gdzie on może się znajdować, ale raczej w miejscu łatwo dostępnym.
Jeśli to , nie to , wówczas myślę, że któraś z dźwigienek, przy tych przenosinach, przeskoczyła nieprawidłowo i blokuje całą sekcję bicia.....podobnie z łańcuchami - czy aby napewno , dobrze leżą na swoich kołach ? Dobrze by sprawdzić i o kilka centymetrów wyżej podciągnąć wagi.
........ale to tylko domysły