Mam takie przemyślenia, odnośnie tych wybijanych godzin.
Coś myślę, że na grzebieniu problem , lub coś z nim związane. Bo o pierwszej, czy drugiej, by bić 12 razy, to tak, jakby przeskakiwało na tym samym ząbku , po tyle razy. Bo chyba niemożliwe, by grzebień przeskoczył na dwunasty ząbek, gdyż krzywka wskazań mu na to nie pozwoli. Chyba że, sprężynka grzebienia , jest za mocna, a sprężynka z kołeczkiem, który opiera się o krzywkę wskazań, jest słaba - lub kołeczek mało wystaje, co pozwala mu, na wsunięcie się na powierzchnię krzywki, czyli , jakby na 12 bić.
To tylko przemyślenia, a trzeba się temu przypatrzeć.