Wcale nie wydaliśmy wyroku ... to są cały czas sugestie . Być może idziemy w złym kierunku , ale niech ktoś wskaże właściwy i napisze dlaczego . Jak widzisz rozwiązania z W.Brytanii , to pokaż i opisz . Większość z nas , orientuje się w zegarach niemieckich , wiedeńskich , z Freiburga , itd , ale jak dotychczas , nie zauważyłem by ktoś znał się na angielskich , czy amerykańskich . Junghansów ci u nas dostatek , ale kto zetknął na mechanizm , to skojarzenia powędrowały aż za ocean .... no , ale równie dobrze mogą iść za kanał La Manche . Nie mam żadnego zegara komodowego , ale mam kilka małych wiszących Junghansów ( wielkość chyba ta sama ) . I tu faktycznie jest coś z Junghansa . np. tarcza i ramka prawie ta sama , ale szczególik - w Junghansie , minuty przy cyfrze , to gruby czarny trójkącik ( czasem gruba kreska ) , a tu są małe kropeczki , no i brak sygnatury . Nie wiem , może i tak bywało .
W tych moich wiszących , to upchnięto duże mechanizmy , które bywały w dużo większych zegarach ...... Junghans miał różne mechanizmy , ale takiego nie widziałem i ciekaw jestem , kto takowy widział ? .... niestety nie mam katalogu z mechanizmami Junghansa , więc nie wiem , czy choćby podobne mechanizmy robił.
Ps. takie zasłony za tarczą były i zwykle to była cienka deseczka jak sklejka . Może u Ciebie się rozleciała i dorobiono z blachy , a może już tak było od początku. Skrzynka raczej oryginał , bo naprawdę nie wygląda na samoróbkę . A latarkę można naprawić , choć trochę roboty jest . Na forum jest to gdzieś opisane.
na zdj. tarcza podobna emaliowana i jak widać dość zniszczona i poprawiana , a niżej podobna , ale papier na blasze.