Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
albiNOS 01

Broń palna, strzelanie i nie tylko.

Recommended Posts

chyba faktycznie jestem jedynym fanem glocka

jestem przecietnym strzelcem moze dlatego go lubie, bo zawsze cos tam zapunktuje a z innymi bywalo roznie zeby nie powiedziec slabiutko   :D

 

tapatalked

verstuurd vanaf mijn iphone

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, Czujnik napisał(-a):

chyba faktycznie jestem jedynym fanem glocka

jestem przecietnym strzelcem moze dlatego go lubie, bo zawsze cos tam zapunktuje a z innymi bywalo roznie zeby nie powiedziec slabiutko   :D

 

tapatalked

verstuurd vanaf mijn iphone

Ja to mam wrażenie, że glockiem fajnie się strzela między innymi dlatego, że ma ,,kwadratowy" przekrój pozimy rękojeści. Czuję się jego dokładne położenie w przeciwieństwie do dopasowanych do ręki rękojeści.Ale ponoć z tymi najmniejszymi ,,damskimi" glockami już nie jest tak dobrze, ponoć szybko się nagrzewa po dłuższym strzelaniu i jest lipa.  To akurat słyszałem od koleżanki która jest po kursie instruktorów strzelania. No sam tego jednak nie potwierdzę, małego w łapach nie miałem.

Edited by albiNOS 01

Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pochwalę się, zawsze miałem awersje do fullsize ale wpadł do szafy Steyr.  Wpadł bo ostatnio brałem udział w moich pierwszych zawodach IPSC i z G19 miałem kłopoty z małymi gongami. I teraz tak, jest full do IPSC, jest maluszek do drilla obrony i jak by co do noszenia, może do PIRO ale co zrobić z compactem G19???? Strzelać to z niego lubię gorzej z trafianiem 😉 lepiej już mi idzie z suba Mossberga. Chyba sobie zostawię tego G19 na zabawy w stylu testy FBI czy AirMarshal bo fulla ciężko z pod kapoty wyciągnąć.

Co do samego Steyra jak na razie to najcelniejszy w moich łapach pistolet jaki miałem już sporo (dodam ze strzelec ze mnie marny)

 

Y1wpCO1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ptaku, jak z chwytem bo on ciut inaczej pochylony?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie jest mega, on plus niski zamek znacznie redukują podrzut. Z minusów jest dość ślizgi i nie zapniesz na nim powergripa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, chwyt wysoki. Można mocno podejść pod broń. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmieniając temat, jest tu ktoś kto zaliczył AirMarshala tj. Zdobył 135pkt i nie miał żadnego timeouta? 

Ja jeszcze takiego kozaka nie widziałem.

Kumpel miał 132pkt ale to za mało do zaliczenia. Mi udało się pyknać 107 pkt bez timeoutow. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy, broni nie mam i strzelać nie umiem. Gdzie w Warszawie mógłbym sprawdzić, czy strzelanie to coś dla mnie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Komercyjnie: FSO, ZKS,  czy inne strzelnice. Ale to Cię będzie kosztowało. 

Najtaniej to umówić się z posiadaczem strzeladła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, ptaku napisał(-a):

Komercyjnie: FSO, ZKS,  czy inne strzelnice. Ale to Cię będzie kosztowało. 

Najtaniej to umówić się z posiadaczem strzeladła. 

Dziękuję. Nie znam właścicieli strzeladeł. 

4 godziny temu, goral_ napisał(-a):

Polecam strzelnicę w Białymstoku.

Dzięki, ale to trochę nie po drodze 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swojego czasu chodziłem chętnie na strzelnice (miałem zamiar robić kolekcjonerskie), to na 25 m. najlepiej strzelało się właśnie z Glocka 34 (długa lufa, twardy spust mnie pasuje) z rewolweru (nie pamiętam modelu, amunicja magnum) i z Colta 1911 (model z lat 60).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co kto lubi. Osobiście wolę lżejszy spust. Dobrze strzela mi się  z CZ ,Czaka, rewolwerów wszelkiej maści / nie z s-napinania/. Ale oczywiście jak trzeba to z Klocka też trafiam lepiej lub gorzej.  Może wpływ miało to , że długo trenowałem PD 1, gdzie mój pistolet był jednostrzałowy z przyspiesznikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 31.07.2021 o 11:11, loco50 napisał(-a):

A teraz dla rozładowania chce pochwalić się swoim sprzętem.

Widzę, że rewolwerowy gust mamy podobny :D

 

 

W dniu 1.08.2021 o 18:14, szuwi napisał(-a):

Dziękuję. Nie znam właścicieli strzeladeł. 

Pewnie znasz, tylko nie wiesz, że mają broń. 

Chwalenie się bronią jest niebezpieczne, przede wszystkim z powodów społeczno-towarzyskich. Możesz w pracy lub w towarzystwie zostać oskarżony o militaryzm, faszyzm, nazizm i chęć mordowania małych foczek. Ryzyko tego wzrasta wraz ze wzrostem liczby mieszkańców w mieście. W Warszawie ryzyko jest bardzo duże.

 

Poza tym to nie chodzi o to, czy Ty znasz strzelców, chodzi o to, czy strzelcy znają Ciebie.

Nie podjąłbym się ryzyka oddania broni i przeszkolenia - bo na tym polega "pójście na strzelnicę z kolegą" - osobie znanej tylko z Forum, nawet jeśli ma tu prestiż i szacunek. Chyba dlatego dyskusja nieco zamarła...

 

 

W dniu 1.08.2021 o 11:04, szuwi napisał(-a):

Gdzie w Warszawie mógłbym sprawdzić, czy strzelanie to coś dla mnie? 

Wstukaj w Google Map "strzelnica Warszawa", dostaniesz kilka odpowiedzi. 

Albo skorzystaj z tej wyszukiwarki: https://gdziestrzelac.eu/strzelnice/warszawa/


Każda strzelnica ma program pokazowy, trwający około godziny (po godzinie i tak już jesteś zmęczony i stajesz się nieuważny), podczas którego strzelasz z różnych broni - z reguły od 22lr po strzelbę. Plus: poznajesz różne zabawki, minus: koszty. Jakie koszty?  Tutaj przykładowe pakiety: https://www.pmshooter.pl/index.php/pl/oferta  (Ja brałbym pakiet nr 2 lub nr 3, zmodernizowany o kilka kulek z .44 Magnum).

Dla porównania: gdy idę z kimś na FSO, coby pokazać mu podstawy, kosztuje mnie to 30 zł za oś na godzinę, ok 90 sztuk 22.lr (kolejne 30 zł) oraz ok. 30 sztuk 9 mm (również 30 zł). Dożo strzelania, dużo nauki, ale mniej "fajności". (I to są - jakby ktoś się pytał - też koszty mojego typowego treningu strzeleckiego, a raczej rekreacji.) 

Koszty można obniżyć szukając strzelnic poza Warszawą (bywają 2 razy tańsze), a przede wszystkim zniżek na Gruponie: https://www.groupon.pl/oferta/warszawa/strzelnica 

 

Najpierw idziesz na taki program full-wypas. Później powracasz na zabawę tym, co Ci się podobało za pierwszym razem. Podczas trzeciej wizyty strzelasz z tego, co Ci się podobało za pierwszym razem, ale na jakiejś innej strzelnicy. I wtedy z reguły wiesz, czy strzelectwo jest dla Ciebie.

 

FSO i ZKS są duże, tanie i panuje na nich fajna atmosfera, ale raczej dla swoich, a nie dla komercyjnych. Komercyjnych doceniają na AVGO, ale tam drogo. PM Shooter - komercyjna i tańsza (na pewno była tańsza, zanim się przeniosła z Pragi do Pyr). Legia - tam nie lubią ani komercyjnych, ani nikogo spoza (no i drogo).  Warszawianka jest całkiem fajna, kameralna.

 

Początkującym polecam B7 na Targówku Fabrycznym - kameralna, kulturalna (czysta, klimatyzowana, elegancka), a obsługa - szczególnie jak się trafi na obu właścicieli - jest bardzo zaangażowana, chętna do popisania się zabawkami, elastyczna i responsywna (W stylu: "Podobało się 44 Magnum? proszę chwilę poczekać, przyniosę prywatne 460").

 

Nie jest też tak droga, jak się może wydawać (choć oczywiście droższa niż FSO, czy ZKS)

https://b7strzelnica.pl/cennik/

 

 

Post obszerny, ale przecież...

Trzeba siać :D


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Zeno napisał(-a):

Widzę, że rewolwerowy gust mamy podobny :D

 

 

Pewnie znasz, tylko nie wiesz, że mają broń. 

Chwalenie się bronią jest niebezpieczne, przede wszystkim z powodów społeczno-towarzyskich. Możesz w pracy lub w towarzystwie zostać oskarżony o militaryzm, faszyzm, nazizm i chęć mordowania małych foczek. Ryzyko tego wzrasta wraz ze wzrostem liczby mieszkańców w mieście. W Warszawie ryzyko jest bardzo duże.

 

Poza tym to nie chodzi o to, czy Ty znasz strzelców, chodzi o to, czy strzelcy znają Ciebie.

Nie podjąłbym się ryzyka oddania broni i przeszkolenia - bo na tym polega "pójście na strzelnicę z kolegą" - osobie znanej tylko z Forum, nawet jeśli ma tu prestiż i szacunek. Chyba dlatego dyskusja nieco zamarła...

 

 

Wstukaj w Google Map "strzelnica Warszawa", dostaniesz kilka odpowiedzi. 

Albo skorzystaj z tej wyszukiwarki: https://gdziestrzelac.eu/strzelnice/warszawa/


Każda strzelnica ma program pokazowy, trwający około godziny (po godzinie i tak już jesteś zmęczony i stajesz się nieuważny), podczas którego strzelasz z różnych broni - z reguły od 22lr po strzelbę. Plus: poznajesz różne zabawki, minus: koszty. Jakie koszty?  Tutaj przykładowe pakiety: https://www.pmshooter.pl/index.php/pl/oferta  (Ja brałbym pakiet nr 2 lub nr 3, zmodernizowany o kilka kulek z .44 Magnum).

Dla porównania: gdy idę z kimś na FSO, coby pokazać mu podstawy, kosztuje mnie to 30 zł za oś na godzinę, ok 90 sztuk 22.lr (kolejne 30 zł) oraz ok. 30 sztuk 9 mm (również 30 zł). Dożo strzelania, dużo nauki, ale mniej "fajności". (I to są - jakby ktoś się pytał - też koszty mojego typowego treningu strzeleckiego, a raczej rekreacji.) 

Koszty można obniżyć szukając strzelnic poza Warszawą (bywają 2 razy tańsze), a przede wszystkim zniżek na Gruponie: https://www.groupon.pl/oferta/warszawa/strzelnica 

 

Najpierw idziesz na taki program full-wypas. Później powracasz na zabawę tym, co Ci się podobało za pierwszym razem. Podczas trzeciej wizyty strzelasz z tego, co Ci się podobało za pierwszym razem, ale na jakiejś innej strzelnicy. I wtedy z reguły wiesz, czy strzelectwo jest dla Ciebie.

 

FSO i ZKS są duże, tanie i panuje na nich fajna atmosfera, ale raczej dla swoich, a nie dla komercyjnych. Komercyjnych doceniają na AVGO, ale tam drogo. PM Shooter - komercyjna i tańsza (na pewno była tańsza, zanim się przeniosła z Pragi do Pyr). Legia - tam nie lubią ani komercyjnych, ani nikogo spoza (no i drogo).  Warszawianka jest całkiem fajna, kameralna.

 

Początkującym polecam B7 na Targówku Fabrycznym - kameralna, kulturalna (czysta, klimatyzowana, elegancka), a obsługa - szczególnie jak się trafi na obu właścicieli - jest bardzo zaangażowana, chętna do popisania się zabawkami, elastyczna i responsywna (W stylu: "Podobało się 44 Magnum? proszę chwilę poczekać, przyniosę prywatne 460").

 

Nie jest też tak droga, jak się może wydawać (choć oczywiście droższa niż FSO, czy ZKS)

https://b7strzelnica.pl/cennik/

 

 

Post obszerny, ale przecież...

Trzeba siać :D

Bardzo Ci dziękuję za informacje - zasadniczo temat nie zdechł, a przeniósł się na PW. 😉

Rozumiem i szanuję Twoje zdanie w zakresie zabrania obcej osoby i udostępnienia swojej broni. Bliżej mi do 50 niż 40 lat i jestem osobą odpowiedzialną, więc jeżeli ktoś zabierający mnie na strzelnicę miałby takie obiekcje, to nie miałbym problemu by tylko popatrzyć z boku, jak strzela ta osoba i ewentualnie inni, a jeżeli na podstawie takich obserwacji dalej będę zainteresowany tematem, to wykupiłbym jeden z sugerowanych przez Ciebie pakietów komercyjnych. Raz jeszcze dziękuję za fajny i merytoryczny post. Dobrze posiałeś 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Panowie bez przesady, ja np. często zabierałem osoby znane tylko z internetu (wystarczy przejrzeć o czym taka osoba pisze i zawsze można stwierdzić czy nam osobnik pasuje czy to wg. nas jakiś oszołom).

Sam też dzięki takim akcją miałem okazje postrzelać z róznych wynalazków bo mnie zabrał ktoś z internetu i dał postrzelać z klamota.

Co więcej uważam że danie komuś broni do reki na strzelnicy jest bezpieczniejsze niż np jazda próbna samochodem przez kogoś kogo nie znamy. Nie demonizujmy metaloplastyki 😉 to zwykły przedmiot jak każdy inny.

Co do strzelnic polecam strzelnice Braterstwa w Warszawie ona jest za free a dla wprowadzanych gości jest symboliczna opłata 5zł.

Edited by ptaku

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, szuwi napisał(-a):

... zasadniczo temat nie zdechł, ... Dobrze posiałeś 🙂

Jak już mowa o "posianiu" .... mieliśmy w Jednostce na wyposażeniu pistolety TT wz. 33. Pistolet jak pistolet, ale noszenie go przez miesiąc na pasie podczas ćwiczeń poligonowych czy chociażby 24 godziny non stop na służbie to było duże wyzwanie. Dlatego dużą estymą cieszyły się P-64 zwane popularnie Czak, ale tych było tylko kilka. Jednego miał Dowódca i odchodząc obiecał go mojemu koledze. Na dzień odejścia zaprosił tegoż kolegę i mnie technicznego żeby dokonać formalności. Otworzył sejf, wyjął z futerału pistolet, odruchowo przeładował i ... pierdut, dobrze że w ścianę obok sejfu. Sam nie wiem, jak i kiedy znalazłem się na korytarzu, wszak w magazynku miał jeszcze pięć kulek :)

Ale że to były inne czasy, to się pośmieliśmy z odchodzącego Dowódcy że jest zakręcony jak śrubokręt a na koniec poprosił mnie znanego z tego że mam zachomikowane różne kulki na nieprzewidziane okazje żebym uzupełnił niedobór. I tak się stało, ale nauczka była że raz w roku broń ....


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

Jak już mowa o "posianiu" .... mieliśmy w Jednostce na wyposażeniu pistolety TT wz. 33. Pistolet jak pistolet, ale noszenie go przez miesiąc na pasie podczas ćwiczeń poligonowych czy chociażby 24 godziny non stop na służbie to było duże wyzwanie. Dlatego dużą estymą cieszyły się P-64 zwane popularnie Czak, ale tych było tylko kilka. Jednego miał Dowódca i odchodząc obiecał go mojemu koledze. Na dzień odejścia zaprosił tegoż kolegę i mnie technicznego żeby dokonać formalności. Otworzył sejf, wyjął z futerału pistolet, odruchowo przeładował i ... pierdut, dobrze że w ścianę obok sejfu. Sam nie wiem, jak i kiedy znalazłem się na korytarzu, wszak w magazynku miał jeszcze pięć kulek :)

Ale że to były inne czasy, to się pośmieliśmy z odchodzącego Dowódcy że jest zakręcony jak śrubokręt a na koniec poprosił mnie znanego z tego że mam zachomikowane różne kulki na nieprzewidziane okazje żebym uzupełnił niedobór. I tak się stało, ale nauczka była że raz w roku broń ....

Strach się bać 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inne czasy, wtedy nie uczyli zasady "palec poza spustem". 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, ptaku napisał(-a):

Inne czasy, wtedy nie uczyli zasady "palec poza spustem". 

Na pewno nauka spowoduje ograniczenie tego rodzaju wypadków. Jednak czynnik ludzki jest nie do końca przewidywalny - zmęczenie, euforia, roztargnienie i takie tam ... 

Kumpel na strzelaniu z PM wz. 63 przeładował sobie broń za pomocą ogranicznika podrzutu zwanego łyżką. Tyle było mówione, tyle było szkolone a dziura w dłoni kalibru 9 mm jak się patrzy :huh:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, szuwi napisał(-a):

wykupiłbym jeden z sugerowanych przez Ciebie pakietów komercyjnych.

Tak właśnie zrób - niech z bronią zapozna Cię profesjonalista.

 

38 minut temu, ptaku napisał(-a):

Panowie bez przesady, ja np. często zabierałem osoby znane tylko z internetu (wystarczy przejrzeć o czym taka osoba pisze i zawsze można stwierdzić czy nam osobnik pasuje czy to wg. nas jakiś oszołom).

Rzecz nie w oszołomstwie, tylko koordynacji ruchowej, pamięci i zdolności do wykonywania poleceń.

Są bardzo mądrzy ludzie, którzy nie potrafią trzymać broni; są bardzo mądrzy ludzie, którzy muszą głaskać palcem spust; są bardzo mądrzy ludzie zapominający o rozładowaniu broni, są bardzo mądrzy ludzie, którzy nasuwają prawą słuchawkę ręką trzymającą załadowany pistolet. 

 

Warto o tym wspomnieć - nawet jeśli ktoś poczuje się urażony - aby przestrzec Kolegów i Koleżanki.

I dlatego m.in. nie polecam początkującym strzelnic Braterstwa. Zresztą - jako mniej początkujący - nie korzystam z nich: jak dla mnie panuje tam nieco zbyt duży entuzjazm i woluntaryzm.

 

Bo...

Teraz, Jędrula.wawa napisał(-a):

...czynnik ludzki jest nie do końca przewidywalny.

A kto był w wojsku ten się w cyrku nie śmieje na strzelnicy jest BARDZO ostrożny :D

 

 


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze dwa lata temu spotkał sie ze mną "na mieście" kolega z forum, który pozwolił mi przymierzyć kilka zegarków, o niemałej wartości. Tak po prostu. Po takim doświadczeniu sam umożliwiłem innym osobom przymierzenie zegarka(ów) wieczorową porą na parkingu. Może to mało rozsądne, ale to jest fajny sposób poznania ludzi z forum i takie znajomości się rozwijają. Pójście na strzelnicę - z możliwością praktycznej nauki lub bez - to coś podobnego, choć mam świadomość potencjału posiadania naładowanej broni w ręku. Rozsądek wskazany, ale nie demonizujmy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zeno napisał(-a):

Tak właśnie zrób - niech z bronią zapozna Cię profesjonalista.

 

 

W punkt. I najlepiej podstawy pracy na broni na sucho. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie proszę widzieliście kiedyś komercyjne strzelanie, tam przecież nie ma żadnej pracy minuta wprowadzenia i masz napierdzielaj tam jest kulochwyt. Liczy sie kasa. Jak chcesz się nauczyć to najlepiej wstapić do klubu albo do kogoś na inwidualne zajęcia, ale nie komercyjne strzelanie na komercyjnej strzelnicy. Tam nawet nie załapiesz na jakiej zasadzie broń działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie o tym mowa 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By dariusz chlastawa
      Szanowni Państwo,
      Uprzejmie proszę o przesyłanie na adres mojego poselskiego biura:
      biuro@jaroslawstawiarski.pl
      petycji oraz stanowisk.
      W szczególności zależy mi na podpisanych i zeskanowanych pismach klubów i organizacji strzelectwa sportowego, a także kół, związków i stowarzyszeń łowieckich, myśliwskich, kolekcjonerskich, czarno-prochowych, rekonstrukcyjnych, pro-obronnych. Liczę także na podpisane stanowiska związków strzeleckich, centrali i oddziałów PZSS, organizacji promujących Obronę Terytorialną, miłośników asg itp.
      Materiały te przedstawię Ministrowi Sportu i Turystyki Witoldowi Bańce, a następnie wspólnie przedstawimy Państwa stanowisko Ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi.
      Rzeczywiście mam przekonanie, że zmiany w tej dyrektywie są niepotrzebne i niekorzystne. W żaden sposób nie przyczynią się one
      do podniesienia naszego bezpieczeństwa. A wręcz przeciwnie! Oprócz tego dyrektywa godzi w sporty strzeleckie, które tak dynamicznie rozwijają się w ostatnim czasie.
      Proszę jednak wysyłać tylko maile z oficjalnymi stanowiskami w formie zeskanowanych i podpisanych uprzednio dokumentów.
      Serdecznie pozdrawiam,
      Jarosław Stawiarski,
      poseł na Sejm RP
      sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.