Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Recommended Posts

Jeszcze nie tak dawno temu, zakup luksusowego zegarka wiązał się z ceremonią przygotowaną przez sprzedawcę, no może nie w Polsce, bo nie ma co oczekiwać zbyt wiele od Kruka. Sporo ludzi na zagranicznych forach (uhrforum, wus) relacjonowało zakup zegarka z okazji istotnego wydarzenia w życiu, a AD wkładał minimum wysiłku, żeby chwila była wyjątkowa - lampka szampana, jakieś akcesoria brandowane gratis, miła atmosfera, itd.
Teraz natomiast trzeba schować honor, ukorzyć się i włazić w 4 litery, kombinować, żeby łaska spłynęła na nabywcę. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż tak źle Cię potraktowali, jak odbierałeś swoje Roleksy? 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, mario1971 napisał(-a):

Aż tak źle Cię potraktowali, jak odbierałeś swoje Roleksy? 

 

Potraktowali dokładnie tak samo, jak w piekarni. :) No może w galmoku było gorzej, bo panie niemiłe. 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma obowiązku nabywania dóbr luksusowych. Jeśli ktoś ma za krótkiego fiuta to w ten sposób go sobie nie wydłuży choć tak mu się może wydawać.


Prawda. Ludzie ją cenią, łakną jej, są nawet gotowi oddać za nią własne życie. Pod warunkiem, że nie dotyczy ich samych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie zdałem sobie sprawę, dlaczego może są niemiłe - nie nachodzę ich regularnie, nie nawijam makaronu na uszy i nie przynoszę goździka i pończoch na dzień kobiet. 😂

Edited by machlo

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, souls_hunter napisał(-a):

 

Zaraz... chcecie powiedzieć, że TEN Rolex, za pierdyliard monet, po którego trzeba się zapisywać w kolejce i przekupiać sprzedawcę karpiem lub kawą ma takie samo gówniane blaszane zapięcie jak mój Tag Heuer F1, który jest 10x tańszy? Naprawdę???

 

 

tak,takie właśnie gówniane jest.To starsza referencja-2 do tyłu.Sam zegarek świetny,ale zapięcie woła o pomoste

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, machlo napisał(-a):

 

Potraktowali dokładnie tak samo, jak w piekarni. :) No może w galmoku było gorzej, bo panie niemiłe. 😁

 

Czasami i tak w życiu bywa, że w relacjach klient - sprzedawca nie ma najmniejszej linii porozumienia. Wtedy to strony traktują się przedmiotowo. Klient ma jednak wybór - zawsze może podziękować i wyjść, bez finalnie zrealizowanej usługi. 

26 minut temu, machlo napisał(-a):

 

Edit:

Właśnie zdałem sobie sprawę, dlaczego może są niemiłe - nie nachodzę ich regularnie, nie nawijam makaronu na uszy i nie przynoszę goździka i pończoch na dzień kobiet. 😂

Czasami wystarczy jedno miłe słowo...;)

Edited by mario1971

To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Czasami i tak w życiu bywa, że w relacjach klient - sprzedawca nie ma najmniejszej linii porozumienia. Wtedy to strony traktują się przedmiotowo. Klient ma jednak wybór - zawsze może podziękować i wyjść, bez finalnie zrealizowanej usługi. 

Czasami wystarczy jedne miłe słowo...;)

 

To był mój pierwszy i ostatni zakup w Kruku w galmoku. Kolejne były na pl. konstytucji.
Wcale nie byłem nieuprzejmy, wręcz miły mimo, że od pierwszych słów czułem, że nie jestem mile widziany. Nie zamierzam słodzik komuś, kto nie potrafi okazać minimum szacunku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, machlo napisał(-a):

 

To był mój pierwszy i ostatni zakup w Kruku w galmoku. Kolejne były na pl. konstytucji.
Wcale nie byłem nieuprzejmy, wręcz miły mimo, że od pierwszych słów czułem, że nie jestem mile widziany. Nie zamierzam słodzik komuś, kto nie potrafi okazać minimum szacunku.

Rozumiem, że nie czułeś się komfortowo (jak w piekarni), a mimo wszystko wracałeś odebrać kolejne zegarki? 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

Rozumiem, że nie czułeś się komfortowo (jak w piekarni), a mimo wszystko wracałeś odebrać kolejne zegarki? 

 

W galmoku odebrałem jedną sztukę, a potem wpadłem przy okazji zobaczyć, co mają na półkach i ewentualnie o coś zapytać - za każdym razem było słabo.

Kolejne zegarki odbierałem na pl. konstytucji - tam przynajmniej jeden sprzedawca był normalny: uprzejmy i rzeczowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, machlo napisał(-a):

 

W galmoku odebrałem jedną sztukę, a potem wpadłem przy okazji zobaczyć, co mają na półkach i ewentualnie o coś zapytać - za każdym razem było słabo.

Kolejne zegarki odbierałem na pl. konstytucji - tam przynajmniej jeden sprzedawca był normalny: uprzejmy i rzeczowy.

Puenta nasuwa się sama; "Życie jest krótkie i okazje, które przepuścimy, nie powrócą". :) 


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mario1971 napisał(-a):

Czy wpisując się na listę poczułeś się jak Kojak po wyjściu od fryca?  Czy zrobiłeś to może w wyższym celu - dla Kolegi, a honor i własne ego zakopałeś na chwil parę w ogródku?

 

Teraz codziennie przeglądasz nieodebrane telefony, maile przypadkowo wrzucone do spamów. Jakie to straszne. 🤣  

Zrobiłem to na prośbę kolegi bo jestem uczynnym człowiekiem. Nie muszę się dowartościowywać posiadaniem zegarka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, beniowski napisał(-a):

Zrobiłem to na prośbę kolegi bo jestem uczynnym człowiekiem. 

Podobnie jak i ja. :)

 

5 minut temu, beniowski napisał(-a):

Nie muszę się dowartościowywać posiadaniem zegarka. 

Ale parę fajnych zegarków posiadasz. 👍

 

Chyba że to nie Twoje - te, które pokazywałeś tu na Forum.


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mario1971 napisał(-a):

Podobnie jak i ja. :)

 

Ale parę fajnych zegarków posiadasz. 👍

 

Chyba że to nie Twoje - te, które pokazywałeś tu na Forum.

Coś tam się nazbierało, dziękuję. Jeśli pokazuję coś na forum co nie jest moje, to zawsze to zaznaczam.

 

A wracając do dyskusji, to akurat ostatnio byłem świadkiem sytuacji, która chyba dobrze pokazuje obecny stan rzeczy. Znajoma chciała kupić sobie zegarek. Pracuje w branży  modowej, marki kojarzy, ale zna zegarkach się, nazwijmy to, wzrokowo. Spodobał się jej Rolex mojej żony, poszła do salonu i odeszła z kwitkiem. Więc co zrobiła? Zakupiła zegarek który także się jej podobał, a do tego był dostępny od ręki (Cartier). I chyba to dobrze pokazuje jak ludzie nie będący freakami jak my (lub nie kupujący dla zarobku) traktują obecną sytuację na rynku. Taki jeden przypadek jak tej znajomej może nic nie znaczyć, a może też obrazować pewien trend. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, machlo napisał(-a):

Jeszcze nie tak dawno temu, zakup luksusowego zegarka wiązał się z ceremonią przygotowaną przez sprzedawcę, no może nie w Polsce, bo nie ma co oczekiwać zbyt wiele od Kruka. Sporo ludzi na zagranicznych forach (uhrforum, wus) relacjonowało zakup zegarka z okazji istotnego wydarzenia w życiu, a AD wkładał minimum wysiłku, żeby chwila była wyjątkowa - lampka szampana, jakieś akcesoria brandowane gratis, miła atmosfera, itd.
Teraz natomiast trzeba schować honor, ukorzyć się i włazić w 4 litery, kombinować, żeby łaska spłynęła na nabywcę. ;)

 

W Kruku w Gdańsku (Galeria Bałtycka) Pani Kierownik salonu zadbała o wszystko o czym piszesz. Atmosfera była bardzo miła, salon został na ten czas zamknięty, żadnego pośpiechu, długa i merytoryczna rozmowa o zegarkach i marce Rolex. Przed zakupem nikogo nie musiałem prosić, do nikogo się podlizywać, o nic błagać. W odpowiednim momencie się zapisałem, a potem spokojnie przez 9 miesięcy czekałem nie dzwoniąc co tydzień i nie wypytując, kiedy w końcu dostanę zegarek. 

Większość z Was pisze w tym wątku o negatywnych relacjach z AD Rolexa w Polsce,  więc ja dla odmiany dzielę się doświadczeniem wzorowej obsługi jaka miała miejsce w AD Rolexa w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku.  


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, mylof napisał(-a):

 

W Kruku w Gdańsku (Galeria Bałtycka) Pani Kierownik salonu zadbała o wszystko o czym piszesz. Atmosfera była bardzo miła, salon został na ten czas zamknięty, żadnego pośpiechu, długa i merytoryczna rozmowa o zegarkach i marce Rolex. Przed zakupem nikogo nie musiałem prosić, do nikogo się podlizywać, o nic błagać. W odpowiednim momencie się zapisałem, a potem spokojnie przez 9 miesięcy czekałem nie dzwoniąc co tydzień i nie wypytując, kiedy w końcu dostanę zegarek. 

Większość z Was pisze w tym wątku o negatywnych relacjach z AD Rolexa w Polsce,  więc ja dla odmiany dzielę się doświadczeniem wzorowej obsługi jaka miała miejsce w AD Rolexa w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku.  

Musisz być wporzo gość, skoro te hydry stugębne tak dobrze Cię traktowały w całym tym poniżającym procederze pozyskiwania Rolexa.

Edited by mario1971

To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, mario1971 napisał(-a):

Musisz być wporzo gość, skoro te hydry stugębne tak dobrze Cię traktowały w całym tym poniżającym procederze pozyskiwania Rolexa.


Insynuujesz coś?
A na marginesie powiedz szczerze - podlizujesz się kierownikowi sklepu, przyniosłeś coś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, machlo napisał(-a):


Insynuujesz coś?
A na marginesie powiedz szczerze - podlizujesz się kierownikowi sklepu, przyniosłeś coś?

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. 🤣


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. 

Właśnie przez takich jak ty, otoczenie widząc rolexa na nadgarstku myśli sobie, czy właściciel to fan zegarków, czy ktoś kto po prostu kupił jeden lepszy zegarek i tyle, czy buc, który próbuje obwieścić otoczeniu swój wątpliwy status. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, machlo napisał(-a):


Właśnie przez takich jak ty, otoczenie widząc rolexa na nadgarstku myśli sobie, czy właściciel to fan zegarków, czy ktoś kto po prostu kupił jeden lepszy zegarek i tyle, czy buc, który próbuje obwieścić otoczeniu swój wątpliwy status. :)

Kolejny raz próbujesz mnie oceniać. robisz to także z innymi użytkownikami, którzy myślą inaczej od Ciebie. Z takim podejściem i wrażliwością nie dziwota, że niektórzy wyczują z daleka piekarza. ;)


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o matko bosko czenstochosko  :D  

ale mnie tu ominęło  :P 

od czego by tu zacząć....

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, machlo napisał(-a):


Insynuujesz coś?
A na marginesie powiedz szczerze - podlizujesz się kierownikowi sklepu, przyniosłeś coś?

On zbiera punkty jako biały rycerz broniący Kruka i Rolexa w internecie. Może ulubiony sprzedawca czyta i jakoś to potem zaprocentuje ;).


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz jest miejsce na formularzu prośby na coś o sobie. Można tam wpisać obronę Kruka wraz z linkami do postów. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.