Gość Jash #14726 Napisano 7 Sierpnia 2016 (edytowane) Czyli filtry, powietrza, oleju i paliwa oraz świece zapłonowe i pasek wielorowkowy też nie były nigdy wymieniane? Tarcze hamulcowe, klocki, komplet rozrządu...nic?Z podstaw, o których nie piszę z oczywistych względów, a Ty podałeś - filtry, olej, świece i klocki owszem. Zmieniam też pióra w wycieraczkach To są rzeczy zużywalne, a ja miałem na myśli, że nie było robione nic w sensie nie zepsuło się.ale jak trzeba prać to jednak nie są bezobsługowe Też takich używam (bokserki CK), potwierdzam Nie do zajechania. Jak moja Mazda Edytowane 7 Sierpnia 2016 przez Jash 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #14727 Napisano 7 Sierpnia 2016 Mam Mazdę 323f z 2000r. kupiona 115tys. km, teraz ma 165tys. Poza blacharką z ostatniego wypadku, wymianą płynów nie zrobiliśmy nic. Mam mechanika z serwisu Mazdy. Przed wyjazdem na wczasy oddałem mu auto, w którym nic nie zrobił, bo jak powiedział nawet na siłę nie ma tam nic do roboty. Jak widać da się Nic tylko graj w totolotka albo zmien mechanika :-)))) 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kiniol 2282 #14728 Napisano 7 Sierpnia 2016 Bo ja już teraz to nic nie wiem. Kupiłem Dodga Grand Caravana i tam pasek rozrządu i świece wymienia się co 170.000 km... koniec świata... 0 Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie… Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Jash #14729 Napisano 7 Sierpnia 2016 (edytowane) W Maździe wymienia się co 100-150 tysięcy jak pamiętam gdy o tym czytałem, więc jeśli jest OK to znaczy, że wymienił poprzedni właściciel i następna wymiana za 35tys. km w najgorszym wypadku Bartek - nie widzę sensu zmiany mechanika. Edytowane 7 Sierpnia 2016 przez Jash 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #14730 Napisano 8 Sierpnia 2016 W Maździe wymienia się co 100-150 tysięcy jak pamiętam gdy o tym czytałem, więc jeśli jest OK to znaczy, że wymienił poprzedni właściciel i następna wymiana za 35tys. km w najgorszym wypadku Bartek - nie widzę sensu zmiany mechanika.nie, no śmieję się z tą zmianą.w dalszym cięgu nie wierze że auto które przejeżdza 10 tys rocznie nie ma nic do roboty w zawieszeniu po kilku latach.Moze jakbys w niemchcech mieszkał to tak. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Gość Jash #14731 Napisano 8 Sierpnia 2016 nie, no śmieję się z tą zmianą.w dalszym cięgu nie wierze że auto które przejeżdza 10 tys rocznie nie ma nic do roboty w zawieszeniu po kilku latach.Moze jakbys w niemchcech mieszkał to tak. Bartek - autem jeździ żona. Do pracy i do domu, ewentualnie zakupy. W tym roku pierwszy wyjazd nad morze. Mechanika mam solidnego, pracuje jako gł. mechanik w serwisie Mazdy od zawsze. Auto oddaję mu raz do roku, bo sam znam się jak świnia na pisaniu wierszy. W tym roku dałem mu na "szerszy przegląd" bo trasa nad morze dla nas była dość daleka, a auto do najmłodszych nie należy. I tak jak pisałem sprawdził całe auto, powiedział mi jakie płyny mam kupić i wymienić i to koniec. Jak go pytałem, że może coś jednak to powiedział, że nawet na siłę nie ma co robić, żebym go nie cisnął. Oczywiście ma auto wady wiekowe, bo jeszcze jak jeździliśmy na gazie (od 3 lat tylko benzyna) to w Karpaczu na gazie pod górkę przy włączonej klimie nie podjechał 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lawnowerman 937 #14732 Napisano 8 Sierpnia 2016 Ale masz na myśli używane czy nowe? Nowe auta w rodzinie i przebiegi wyłącznie na polskich drogach głównie w Trójmieście (które sam dobrze znasz). Isuzu D-max - 40kkmPeugeot 508 - 50 kkmToyota Avensis - 70 kkmToyata Auris - 70 kkmFord Galaxy - 50 kkm Żaden z nich nie miał nic wymieniane w zawieszeniu. Wszystkie serwisowane w ASO, a Ci jak wiadomo z chęcią by coś wymienili jak tylko coś się dzieje, tym bardziej, że zawieszenie jest wyłączone z gwarancji. Jedynie Peugeot miał smarowane sworznie, ale on już tuż po zakupie dość szybko zaczął delikatnie skrzypieć przy poprzecznych nierównościach. Jednak wymieniane też w nim nic nie było, a po smarowaniu problem zniknął. Auta które miały robione coś w zawieszeniu:VW CC - 30kkm (ale to wersja V6 300KM na oponach o profilu 35 i 18" kołach, gdzie bardzo często korzysta się z jego mocy i trakcji)Peugeot 2008 - 30 kkm wpadł w dziurę Sam się zdziwiłem zanim miałem nowe samochody, że na kolejnych przeglądach 15,30,45,60 kkm nawet drążki nie były wymienia. Fakt, że odpuszczam niektóre krawężniki i szukam miejsca gdzie indziej i nie parkuje na siłę, pomimo, że prześwit na to pozwala. Też staram sie uważać, ale chyba mam gorsze drogi do pracy.W nowym Golfie gumy saba i jakaś końcówka, w nowej Octavi po 80 tys amorki tył, Forester - oba łożyska przód, W124 prez 4 lata chyab wszystko w zawieszeniu, łącznie ze spręzynami [jedna pękła].Końcówek drążków to nie zlicze nawet.Bartek - autem jeździ żona. Do pracy i do domu, ewentualnie zakupy. W tym roku pierwszy wyjazd nad morze. Mechanika mam solidnego, pracuje jako gł. mechanik w serwisie Mazdy od zawsze. Auto oddaję mu raz do roku, bo sam znam się jak świnia na pisaniu wierszy. W tym roku dałem mu na "szerszy przegląd" bo trasa nad morze dla nas była dość daleka, a auto do najmłodszych nie należy. I tak jak pisałem sprawdził całe auto, powiedział mi jakie płyny mam kupić i wymienić i to koniec. Jak go pytałem, że może coś jednak to powiedział, że nawet na siłę nie ma co robić, żebym go nie cisnął. Oczywiście ma auto wady wiekowe, bo jeszcze jak jeździliśmy na gazie (od 3 lat tylko benzyna) to w Karpaczu na gazie pod górkę przy włączonej klimie nie podjechał W Fabii II po 60 tys wszystkie amorki do wymiany + jakiś gumy, pierdoły. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14733 Napisano 8 Sierpnia 2016 Zawieszenia dość odporne na nasze drogi mają citroeny! Miał ktoś do czynienia z BMW F01 750i lub Mercedes W221 S500? Oba przed lift. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Maks 3 10 #14734 Napisano 8 Sierpnia 2016 W Fabii grubsze sprawy w zawieszeniu wyszły po ok 85-90k km, wtedy wymieniłem zawias w przodzie, z tyłu jak sprzedawałem to dopiero było czuć średnie zużycie ( rok jeszcze z tego co wiem wytrzymało) a przy sprzedaży wóz miał ok 120 k km 0 Robert Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
trollu 730 #14735 Napisano 8 Sierpnia 2016 jeżeli w221 ma dalej stare wolnossące V8 to silnik nie do zajechania, 4.4BiT z x50i podobno miały problemy - w sumie to nawet nie wnikałem jakie ale obecnie Valvetronic, napęd rozrządu to zmora, często jakieś ustrojstwa od kasowania luzów zaworowych się sypały, szerszy temat 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14736 Napisano 8 Sierpnia 2016 Mysle o wymianie lexa gs450h mk3 wlasnie na takie wolnossace v8 jakie ma w221 tylko czy to dobra przesiadka by byla? Lex niezawodny, oszczedny, dynamiczny, komfortowy... 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 701 #14737 Napisano 8 Sierpnia 2016 Mysle o wymianie lexa gs450h mk3 wlasnie na takie wolnossace v8 jakie ma w221 tylko czy to dobra przesiadka by byla? Lex niezawodny, oszczedny, dynamiczny, komfortowy...a LS460 wolnossące V8? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14738 Napisano 9 Sierpnia 2016 LS bez dwoch zdan tylko pulap cenowy o 20k wiekszy niz w przypadku konkurencji i nie ukrywam gdyby byl w zasiegu finansowym to bylby to model LS600h... Chyba, zeby przeczekac, poczekac, zobaczyc jak sie sytuacja rozwinie i pomyslec o ls'ie? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 701 #14739 Napisano 9 Sierpnia 2016 (edytowane) LS bez dwoch zdan tylko pulap cenowy o 20k wiekszy niz w przypadku konkurencji i nie ukrywam gdyby byl w zasiegu finansowym to bylby to model LS600h... Chyba, zeby przeczekac, poczekac, zobaczyc jak sie sytuacja rozwinie i pomyslec o ls'ie? z dostępnych w necie/ czasopismach branżowych informacji, ls będzie zdecydowanie najmniej awaryjny z tej trójki. Z drugiej strony najbardziej bezpłuciowy i kanapowóz. Prowadzenie, skręcanie, detale wykończenia i różne smaczki też będą ciekawsze w bmw i mercu. Co kto woli. Jeśli zamierzach kupić auto tej klasy za ok. 100 000 zł i rocznie kilkanaście wkładać w eksploatacje (hektolitry paliwa, ubezpieczenie + serwis) to 20 000 zł nie powinno byc aż takim problemem. Zresztą Lexa kupisz w podobnych pieniądzach, ale cieżko trafić - kilka ofert. Ten piękny:http://otomoto.pl/oferta/lexus-ls-ls-600-h-superior-salon-polska-i-wszy-wl-serwisowany-w-aso-okazja-ID6ywmt5.html#babae14c8a A jeśli auto ma służyć tylko przyjemności to bym szedł po bandzie (cieżko to sprzedać w razie w, ale aktualną wartość trzyma dość dobrze):http://otomoto.pl/oferta/bentley-arnage-t-mulliner-cena-nowego-pow-1-2-mln-pln-ID4oIA6W.html#0d1df4e68chttp://allegro.pl/show_item.php?item=6389182962#b0c8efd03e Edytowane 9 Sierpnia 2016 przez StaryWilk 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
gyc78 893 #14740 Napisano 9 Sierpnia 2016 Cześć, Jaki najlepszy suv w okolicach 100-120k?Czy Mazda CX-3 full top za 112k to dobry wybór? Nigdy nic z tej strony świata nie miałem.. Wymogi: Automat, benzyna, kubełkowe fotele, czujniki parkowania tył/przód, dobry wygląd wewn./zewn. - auto dla kobiety. Po drugiej stronie prawie zamówione BMW serii 3 ale coś kobietę nosi i wymyśla 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14741 Napisano 9 Sierpnia 2016 Dla kobiety CX3, a to co zostanie z bmw bedziesz mial na kolekcje zegarkow 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
siruspan 212 #14742 Napisano 9 Sierpnia 2016 Powoli rozgladam sie za nowym autem rodzinnym na lata. Co myslicie o citroenie berlingo czy innym partnerze? Na plus ladownosc i cena ale jak z tym bedzie za 10 lat? Zlom? Moze lepiej dolozyc i kupic civica tourer? 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14743 Napisano 10 Sierpnia 2016 A jakie przebiegi roczne robisz? Z doswiadczenia zlego slowa o citroenach nie powiem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
siruspan 212 #14744 Napisano 10 Sierpnia 2016 5-7 tys max, glownie miasto i wypady weekendowo wakacyjne poza miastem. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
overrange 47 #14745 Napisano 10 Sierpnia 2016 (edytowane) Citroeny w tym budzecie cenowym jak dla mnie oferuja jak najwiecej za jak najtaniej wzgledem konkurencji. Smialo polecam Edytowane 10 Sierpnia 2016 przez overrange 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
StaryWilk 701 #14746 Napisano 10 Sierpnia 2016 5-7 tys max, glownie miasto i wypady weekendowo wakacyjne poza miastem.ok 60 kkm/10 lat to każde auto wytrzyma. Jest sens kupować nówkę, jeśli jej nie wykorzystasz (utylizacja urządzenia w kilunastu procentach)? Oczywiście Twoja decyzja, ale to jak kupić sobie profesjonalną wiertarkę za 2000 zł do okazjonalnych prac domowych. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
kazo 161 #14747 Napisano 10 Sierpnia 2016 Aktualnie Berlingo od 2 lat, licznik prawie 100kkm - tylko wymiana oleju i filtrów , poprzednie od 200 kkm trzeba było naprawiać, przetrwało w miarę dobrej kondycji do ponad 400 kkm 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pechagto 1087 #14748 Napisano 10 Sierpnia 2016 Jeżdżę służbowym Berlingo i po 200k km turbina i belka tylna do roboty. Poza tym w miarę ok. Silnik 1,6D Tapaltak 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
siruspan 212 #14749 Napisano 10 Sierpnia 2016 (edytowane) Dzięki panowie, chce kupić auto które po prostu będzie jeździć i będzie pakowne którym pojeżdże 10-15 lat bez jakichś generalnych remontów. Brałbym benzyniaka bo przy niskich przebiegach nie widzę sensu w oszczędności na paliwie w dieslu a jako że miasto to bedzie znowu problem z zapychającym się filtrem cząstek. Czy jest sens kupować nowe? Pewnie nie ale po rozmowach z ludźmi i oglądnięciu paru samochodów używanych gdzie samochód ponoć bezwypadkowy a 4 różne szyby są w oknach zwyczajnie się boję brać używane. Oczywiście można kupić 3-4 letnie od pierwszego właściciela tzw pewniak z niskim przebiegiem ale cena jest wtedy na tyle wysoka że wole już dołożyć i kupić sobie nowe. Samochody tanie w zakupie stosunkowo mało tracą na wartości. Katologowo bez negocjacji wersje nieźle wyposażoną można mieć za 60tys ze zwykłym wolnossącym silnikiem 1.6 co jest mocno kuszące bo zwykłe kombiaki z jakimś sensownym wyposażeniem to pod 80 tys wychodzą z małymi uturbionymi silnikami które mnie nie przekonują jak to ma być auto na ponad 10 lat Edytowane 10 Sierpnia 2016 przez siruspan 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Adi 4763 #14750 Napisano 10 Sierpnia 2016 Kupno używanego auta w naszym kraju to zajęcie dla osób mających sporo czasu. Nagminność większych i mniejszych oszustw wymaga własnie wspomnianego czasu i znajomości dziedziny.Kupno nowego, dla osoby prywatnej mało jeżdżącej niby z ekonomicznego punktu widzenia to wtopa - to jednak zdecydowanie wole te opcję. Nowe, na gwarancji, od początku moje - i duża szansa na mało kłopotów. Za to warto zapłacić. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach