Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

11 minut temu, beniowski napisał(-a):

Możemy różnić się w opiniach, co jest normalne, ale czy naprawdę uwarzasz że stylistyka Maybacha, szczególnie wersji z początku lat 2000 była naprawdę ciekawa? No i czy firanki w oknach to naprawdę  przejaw luksusu? No chyba że chodziło ci o jedzenie ogórków ze słoika w samochodzie.

 

A parafrazując twoją wypowiedź, taka obecna dyskusja dot. Odysseusa w temacie A. Lange&Sohne powinna być zamknięta, bo nikt z komentujących wątpliwą urodę tego czasomierza go nie przymierzał, vide: nie doświadczysz, trzeba mocno wyśmiać😁.

Liczyłem na szybką ripostę i się nie zawiodłem :) Wracając do meritum, z samochodami jest jak z zegarkami. Jedni je kupują, bo się im podobają, drudzy - bo podobają się znajomym z otoczenia. Trzecia grupa to ta - która wszystko kupuje - bo nie mieć Maybacha to wstyd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, mandaryn44 napisał(-a):

Mówimy o autach za grube pieniądze i robi różnicę 2l na 100 km? 10 zł ma znaczenie ? Kurde ratunku.

Jednostkowo pewnie nie i nigdy tego nie liczylem. Teraz po przeczytaniu Twojego posta zastanowilem sie nad tym i wyszlo mi, ze przy przebiegach jakie robie to ta roznica wynioslaby 5000 zl w ciagu roku. To jednak jest troche pieniedzy np. 2 raty leasingowe. W moim przypadku nie mialoby to znaczenia, bo jezeli nie wydalbym tych poeniedzy na paliwo to i tak bym ich nie zaoszczedzil, ale moze sa ludzie ktorzy potrafia to zrobic i moze miec to dla nich znaczenie.


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy moich przebiegach spalanie mnie zupełnie nie interesuje. Wiec na to nie patrzę porównując A6 iQ5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój dziadek, człowiek skromny i prosty mawiał zawsze, że jak kogoś stać na konia to i na bat. Mądry człowiek był. Ale ja się nie znam, może tak właśnie ludzie dochodzą do pieniędzy. Może jednak wtedy lepiej kupić toyotę chr i będzie taniej.

Przy moich przebiegach spalanie mnie zupełnie nie interesuje. Wiec na to nie patrzę porównując A6 iQ5
Kup sobie to co Ci sie podoba. Ja jednak widzę sporą różnicę między FWD i quattro. I za cholerę nie kupiłbym mocnego auta z przednim napędem. I jeszcze raz powtarzam. Lampy matrycowe czy to w audi czy w innych autach to genialny wynalazek. Wart zakupu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, 70' napisał(-a):

Jednostkowo pewnie nie i nigdy tego nie liczylem. Teraz po przeczytaniu Twojego posta zastanowilem sie nad tym i wyszlo mi, ze przy przebiegach jakie robie to ta roznica wynioslaby 5000 zl w ciagu roku. To jednak jest troche pieniedzy np. 2 raty leasingowe. W moim przypadku nie mialoby to znaczenia, bo jezeli nie wydalbym tych poeniedzy na paliwo to i tak bym ich nie zaoszczedzil, ale moze sa ludzie ktorzy potrafia to zrobic i moze miec to dla nich znaczenie.

Przy aucie za 300 350 to jest 1 rata raczej. Ale jednak ciągle 5000. Więc może ja się mylę.... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.03.2021 o 10:16, mario1971 napisał(-a):

Liczyłem na szybką ripostę i się nie zawiodłem :) Wracając do meritum, z samochodami jest jak z zegarkami. Jedni je kupują, bo się im podobają, drudzy - bo podobają się znajomym z otoczenia. Trzecia grupa to ta - która wszystko kupuje - bo nie mieć Maybacha to wstyd.

No i jeszcze jest nieliczna grupa, która kupuje auto za gotówkę i wtedy wie, że to jest jego własność, a nie firmy leasingowej czy banku... Ja tak chyba wolę... ;)


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy jest kredytowany


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym roku zmieniłem formę opodatkowania i też chciałem wziąć jakieś lepsze auto w leasing, ale jak to sobie policzyłem to nijak mi się to nie spina, gdzie w tym jest jakakolwiek opłacalność?

Jeszcze sama marża leasingu czy kredytu byłaby do ścierpienia, ale obowiązkowe AC zabija według mnie jakikolwiek sens tych form finansowania. Gdzie w tym jest jakaś korzyść poza tym, że można jeździć autem na które się nie ma odłożonych pieniędzy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy jest kredytowany
Eeeeeee
W tym roku zmieniłem formę opodatkowania i też chciałem wziąć jakieś lepsze auto w leasing, ale jak to sobie policzyłem to nijak mi się to nie spina, gdzie w tym jest jakakolwiek opłacalność?
Jeszcze sama marża leasingu czy kredytu byłaby do ścierpienia, ale obowiązkowe AC zabija według mnie jakikolwiek sens tych form finansowania. Gdzie w tym jest jakaś korzyść poza tym, że można jeździć autem na które się nie ma odłożonych pieniędzy?
Poczytaj o tarczy podatkowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, mandaryn44 napisał(-a):

EeeeeeePoczytaj o tarczy podatkowej.

Kurde, w dowodzie miałem wpis, własność bank taki i taki... Eeeee... 


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

To widać nie mam racji. Miałem 2 auta na kredyt i nigdy bank nie był właścicielem. Może miałeś zastaw ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wy tak na serio mylicie kredyt konsumencki z leasingiem?

 

Leasing ma ekonomiczny sens wtedy, kiedy zamiast wykładać jednorazowo 100k czy 2 mln zł (przy 20 autach) firma czy to duża czy nawet jednoosobowa DG potrafi spożytkować te pieniądze tak,  aby zarobiły więcej niż "koszt" leasingu. Po uwzględnieniu tarczy podatkowej i różnej polityki rabatowania w zależności od formy finansowania (a można się nieźle zdziwić), może się okazać, że leasing nie "kosztuje" tyle ile myśli przeciętny Kowalski, który chce sprawdzić na szybko ile "somsiad" płaci miesięcznie za swojego białego Suva 😛 i który zamiast kupić maść na wiadomo co głosi dookoła, że woli swojego 15-letniego Passata niż jeździć "za bankowe". Co komu do tego, za co ktoś kupuje samochód?! 🙂

 

Sporo firm i klientów indywidualnych ma gotówkę na zakup auta, ale woli zapłacić więcej kredytując auto (balansując ewentualnie wkładem własnym) niż wydać jednorazowo "dużo" gotówki.

 

Swoją drogą znam 4-5 flot, każda po 20-40 aut osobowych za ok. 110-150k, robiące rocznie 20-30 tys. km, które od kilku lat kupują auta tylko za gotówkę, ale wtedy auta trzymają przez 4-5 lat (do końca gwarancji), gdzie w leasingach były to raczej 2-3 lata.

 

Brak AC w nowym aucie to raczej proszenie się o kłopoty. Inna sprawa, że prywatnie przy kupnie auta za 100k (1.6 140KM), pakiet OC/AC w normalnym TU typu PZU może z dobrymi zniżkami kosztować 1900-2100 zł (oryginalne nowe części bez amortyzacji, naprawy w ASO, brak udziału własnego itp). Przy AC liczonym przez leasingodawcę może być różnie, a przymus to przymus 🙂 

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam na myśli kupno samochodu do użytku "mieszanego", bo jeśli ktoś kupuje samochody na których zarabia to zupełnie inna sprawa.

O co chodzi z tą tarczą podatkową? Wartość samochodu którą maksymalnie można teraz wziąć w koszty to 150 tys. więc łapie się tu jednak większość samochodów, do tego okres amortyzacji samochodu używanego to tylko 2,5 roku, więc leasing nie mu tu żadnej przewagi. Jedyne sens leasingu jest przy zakupie pojazdów na których się zarabia, albo przy zakupie samochodu luksusowego, a jednak z tego co widzę to większość leasingobiorców nie łapie się do żadnej z tych grup.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Miałem na myśli normalne osobówki, użytkowanie mieszanie, nie jakieś minivany, małe dostawczaki itp. Polscy przedsiębiorcy już sobie poradzili z "leasingowaniem" powyżej 150 tys. (a przynajmniej złagodzili działania fiskusa), przez rozdzielenie leasingu i amortyzacji w połączeniu z wykupem. Można pogooglać 🙂

 

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mandaryn44 napisał(-a):

To widać nie mam racji. Miałem 2 auta na kredyt i nigdy bank nie był właścicielem. Może miałeś zastaw ?

Może... To było jakiś czas temu, i nie ukrywam, że nigdy więcej... ;)


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miałem na myśli normalne osobówki, użytkowanie mieszanie, nie jakieś minivany, małe dostawczaki itp. Polscy przedsiębiorcy już sobie poradzili z "leasingowaniem" powyżej 150 tys. (a przynajmniej złagodzili działania fiskusa), przez rozdzielenie leasingu i amortyzacji w połączeniu z wykupem. Można pogooglać
 
Od 1 stycznia się to trochę zmieniło. Oczywiście na niekorzyść dla przedsiębiorców. Do czasu nowego rozwiązania problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie miałem dopisać, że nie wiem czy fiskus nie próbował temu zapobiec i że nie jestem na bieżąco jak to na dziś wygląda. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, memento mori napisał(-a):

Miałem na myśli normalne osobówki, użytkowanie mieszanie, nie jakieś minivany, małe dostawczaki itp. Polscy przedsiębiorcy już sobie poradzili z "leasingowaniem" powyżej 150 tys. (a przynajmniej złagodzili działania fiskusa), przez rozdzielenie leasingu i amortyzacji w połączeniu z wykupem. Można pogooglać 🙂

 

Rozdzielenie kosztów, amortyzacji ,leasingu , wykupu nic nie daje w myśl skarbową - do 150 k. wartości, odliczasz - vat, dochodowy w koszty, powyżej już nic jeżeli samochód jest w leasingu na firmę, użytkowanie mieszane. 

 

 

10 godzin temu, kiniol napisał(-a):

Może... To było jakiś czas temu, i nie ukrywam, że nigdy więcej... ;)

W leasingu na firmę, do czasu zakończenia umowy, wykupu właścicielem samochodu, tak jak piszesz, jest leasingodawca. W dowodzie rej i karcie pojazdu zawsze wpisany jest "bank", gdyż on jest właścicielem. Po wykupie zmieniasz dowód a w karcie pojazdu wpisują Cię jako drugiego właściciela - nic się nie zmieniło.

Edited by Andrzej1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.03.2021 o 07:38, pechagto napisał(-a):

 

A ja dostałem Astrę, sceptycznie podchodzę do silników z 3 cylindrami i turbo ale przyznaję, że porusza się to zaskakująco sprawnie jak na taki tyci tyci silniczek, aż sam jestem ciekaw ile km przejeździ :D

 

Benzyna czy diesel, bo w Astrze to teraz to tam wszystko ma trzy cylindry. Kupowałem na przełomie roku prywatne auto, musiał być kompakt w określonym budżecie (max 80k) i jakiś sensowny silnik ( minimum 130KM). Astra była jednym z niewielu aut spełniających to kryterium. Ale niesty 1.2 130 mnie odrzuciło specyfika silnika i tym, że jak na turbo benzynę trzeba było ją dosyć mocno na obrotach trzymać. Do tego w wersji, która się mieściła w budżecie jakoś tak licho wykończona w środku była.  Swoją drogą wybrałem auto nie brane pod uwagę na początku, trochę ciaśniejsze w środku ale za to z dużo przyjemniejszym w moim odczuciu silnikiem. Megane 1.33 140 km. No i akustyczna szyba z przodu, która robi robotę na autostradzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W leasingu na firmę, do czasu zakończenia umowy, wykupu właścicielem samochodu, tak jak piszesz, jest kredytodawca. W dowodzie rej i karcie pojazdu zawsze wpisany jest "bank", gdyż on jest właścicielem. Po wykupie zmieniasz dowód a w karcie pojazdu wpisują Cię jako drugiego właściciela - nic się nie zmieniło.
Właścicielem jest leasingodawca. To normalne. Mylisz kredyt z leasingiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mandaryn44 napisał(-a):
7 godzin temu, Andrzej1 napisał(-a):
W leasingu na firmę, do czasu zakończenia umowy, wykupu właścicielem samochodu, tak jak piszesz, jest kredytodawca. W dowodzie rej i karcie pojazdu zawsze wpisany jest "bank", gdyż on jest właścicielem. Po wykupie zmieniasz dowód a w karcie pojazdu wpisują Cię jako drugiego właściciela - nic się nie zmieniło.

Właścicielem jest leasingodawca. To normalne. Mylisz kredyt z leasingiem.

powinienem w tym miejscu napisać leasingodawca - dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.