Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
kotylozaur

Właśnie obejrzałem film...

Recommended Posts

no właśnie był ktoś na Wołyniu ?  bo ja trochę się boje tego filmu znając historię oraz bezkompromisowość Smażowskiego  :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem dziś. Smarzowski .. no dobra, postaram się bez spojlerów:)

Świetnie pokazane realia tamtych czasów i tamtego miejsca przed wojną: (tradycje weselne, zabawy, "gry", kilka smaczków że miałem wrażenie że ja i reżyser czytaliśmy te same wspomnienia)

"Miłość w czasach wojny" jeden z niewielu filmów okołowojennych w których watek miłosny mi nie przeszkadza. 

Dobrze pokazane jak zmieniały się sytuacja i nastroje podczas samej wojny. 

Na tyle na ile się znam rewelacyjne detale scenografii.

Język - dla mnie bardzo o.k. , zarówno ukraiński jak i polski. 

Sceny które musiały się pojawić w filmie o Wołyniu - aż nadto realistyczne. Czytałem wspomnienia, widziałem zdjęcia.. teraz to zobaczyłem w filmie.

Czy bardzo antyukraiński ? Nastawiałem się przed filmem że nie da się tego inaczej pokazać, moim zdaniem film jest antybanderowski. I antybandycki.

Film trwa 150 minut.. i przypominasz sobie o tym dopiero na jakąś minutę/dwie przed końcem. Zakończenie jest dziwne i moim zdaniem gdyby film się kończył te dwie minuty wcześniej nic by nie stracił.

Z minusów - sporo zdjęć jest rwanych, szybkich ujęć po sekundzie/ ułamku sekundy - tak, typowy Smarzowski - ale raczej powtórzę sobie te ujęcia na DVD kiedyś.

Męcząca kamera "z ręki" - ale tylko przy niektórych ujęciach.

Mało dialogów - ale może w takich czasach się raczej milczy.

Czy zobaczyć ? Zdecydowanie tak. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Darek1974r, dzięki za fajna recenzję, przekonałeś mnie choć nadal trochę się boje tego filmu  :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Passero

Widziałem "Wołyń" wczoraj, naprawdę dobre, polskie kino…zostawia ślad.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem dzisiaj na Wołyniu, naprawdę bardzo dobry film, wart obejrzenia imho.


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rob De Niro o wyborach  

 

Trump czy Clinton..... nie wiadomo, które gorsze. .... W każdym razie nie zazdroszczę Amerykanom "wyboru", który ogranicza sie do tego, które mniej zaszkodzi...

Zresztą, demokracja - zwłaszcza w USA, które jest supermocarstwem - to oligarchia. Każdy kandydat siedzi w kieszeni różnych grup interesów. Prezydent USA nie działa w interesie Narodu, tylko darczyńców (sponsorów). Clinton wydaje mi się bardziej niebezpieczna, wykazano jej niejasne powiązania majątkowe, jest w polityce od lat i na pewno siedzi po uszy w różnych szemranych interesach. 

W każdym razie, gdy obserwuję kampanię i media amerykańskie, to widzę tendencyjność z obu stron. A obie kandydatury - fatalne.

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wołyń świetny, trochę paradokument, mimo że są główni bohaterowie to raczej opisywane jest ich otoczenie, zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla Polaka, o takich wydarzeniach trzeba pamiętać i w ogóle zdawać sobie sprawę że były. Czy anty ukraiński? Oni twierdzą że tak, ja że nie... ale kogo to obchodzi. Powiedzcie to żydom. 

 

Co do wyborów USA, nie wiem jak Trump, na pewno jest mocnym osobnikiem i polityka nie będzie miałka, nijaka, lewicowa. Clinton to koniec USA, zdecydowanie wybór jest jeden. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypadek Trumpa może nie ma precedensu w dziejach kampanii prezydenckich, ale mechanizm jego niezwykłej kariery został przepowiedziany w mało znanym filmowym arcydziele niemal sześćdziesiąt lat  temu,w 1957 roku., Film w reżyserii Elii Kazana "A Face in The Crowd"gdzie Andy Griffith jako Larry "Lonesome" Rhodes,  podobnie jak Trump robi karierę  "od zera do bohatera", który przenosi się z brudnej celi na szczyty amerykańskiej sławy i władzy politycznej.

 

W przeciwieństwie do Trumpa, Rhodes nie ma pieniędzy, zanim urzeka publiczność. Ale reszta historii jest identyczna,,Elia Kazan pokazuje co się dzieje , gdy politykiem zostaje demagog,który potrafi dotrzeć do amerykańskiej wyobraźni i wykorzystać frustrację i aspiracje ludzi ,szczególnie tych,którym "znowu w życiu nie wyszło".,Jak zdobywa ich serca i zaufanie,przy pomocy "mówiących prawdę" kłamstw opowiedzianych z  gburowatą pogardą i nieodzownym "Believe me folks" na końcu.,.

 

Podobnie jak Trump, Rhodes operuje demagogią i populizmem. Dodając do tego dużą dawkę buty i arogancji,.,Nawet słynne powiedzenie Trumpa z wieców wyborczych :"Mógłbym stanąć w środku Fifth Avenue i zastrzelić kogoś i nie stracę wyborców, okay?" Przypomina monolog Rhodesa u szczytu potęgi :

"Cały ten kraj jest moim stadem owiec.,Są moje, mam je, myślą tak jak ja. Tylko one są głupsze niż ja, więc ja muszę myśleć za nie" Lonesome Rhodes tak jak Donald Trump traktuje kobiety jak tanie przekąski,.Rhodes, choć żonaty, ma publiczny romans z nieletnią cheerleaderką, a następnie poślubia ją zyskując powszechne uznanie .Trump często się chwalił swoimi sukcesami z płcią przeciwną : "Gdybym opowiedział prawdziwe historie o moich doświadczeniach z kobietami, pozornie bardzo szczęśliwymi żonami ważnych ludzi,to ta książka byłaby gwarantowanym bestsellerem. ".,Wyzywa mniejszości etniczne. Składa obietnice, a potem zaprzecza,, Podobnie jak Trump, nazywa ludzi u władzy głupimi i fałszywymi." Mówi jak jest "- a przynajmniej tak, jak ludzie i to co ludzie chcą usłyszeć.,https://www.youtube.com/watch?v=-zzCQLyNnIg

Edited by mayor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem wczoraj wieczorem na "Wołyniu". Wrzucę swoją lekko edytowaną wypowiedź z innego forum:

 

 

 

O tym jaki to film najlepiej powie opis zachowania widzów.

 

Podczas drugiej polowy nikt nawet nie chrząknął, nie kaszlnął, nie szeleścił papierami, nie siorbał napoju. Po seansie nikt do siebie się nie odzywał, salę (zapełnioną w połowie w czwartek wieczorem) opuszczano w milczeniu. Z taka reakcja jeszcze się nie spotkałem.

 

Uważam "Wołyń" za najlepszy film Smarzowskiego. Bardzo ważny nie tylko dla niego, ale polskiej kinematografii, przede wszystkim dla prawdy i świadomości tamtych wydarzeń. Najbardziej przerażające nie były sceny przemocy i bestialstwa. Najgorsze było poczucie ciągłego strachu, ogromne ZŁO, którego dopuścili się ludzie i to, że to wydarzyło się naprawdę. Po seansie czułem się jakby uderzył we mnie pociąg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie Wołynia to rozumiem że ktoś chciał zekranizować rzeźnię która szokuje i trudno tutaj polemizować z tym czy się to udało, ale jak się tak już ochłonie to można by się zastanowić co poza pokazaniem rzeźni autor miał na myśli. Odniosłem wrażenie że niewiele, ale dobrze że taki film powstał bo wzorem lepszych krajów jak USA czy Niemcy powinniśmy pokazywać swoją wersję propagandy, moim zdaniem powinni pokazać Ukraińców w gorszym świetle.

 

https://youtu.be/nUTT9RkTbwg?t=3m10s

 

@mayor: Co sądzisz na temat niezależności Trumpa od lobbystów? Myślisz że będzie to miało pozytywny, czy raczej negatywny wpływ na jego ewentualną prezydenturę? Był w historii przypadek tak niezależnego prezydenta?

Edited by nicon

1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybory prezydenckie w USA to chyba materiał na osobny temat :)

 

Wracając do "Wołynia" - nicon, widziałeś film? Zapewniam Cię, że to nie jest tylko ekranizacja rzeźni. Moje przemyślenia - ludobójstwo to było tragedią nie narodu, tylko zwykłych ludzi, jednostek. To była gigantyczna eskalacja zła (nie tylko ze strony Ukraińców, Polacy np. w akcji odwetowej też nie byli ukazani jako święci). Powinniśmy zrobić wszystko, bo to nigdy, przenigdy się nie powtórzyło. W żadnym wypadku nie można też zgodzić się na czczenie zbrodniarzy przez naszych wschodnich sąsiadów - dla prawdy historycznej, z szacunku do pomordowanych, z szacunku do samych siebie. Film musi szokować, bo jak inaczej wpłynąć na widza poruszając taką tematykę? I wracając do scen samej rzezi - wg mnie nie została przekroczona pewna granica, której przekroczenia się obawiałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę sobie poczytać 'ukrainski internet", młodzi są dumni jak to "rzezali Lachow'....i to jest tragiczne, bo biedni ludzie są zdolni do wszystkiego.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem w tym roku na Ukrainie, nacjonalizm i olbrzymia niechęć do Polaków jest wszechobecna. :( Niszczenie tego co związane z Polską stało się celem samym w sobie, chęć wymazania faktów historycznych staje się nawet śmieszna. Nic pozytywnego napisać się nie da. :(  :(


"You may delay but time will not" Benjamin Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu nasze władze kochają Ukrainę a oni nas nie? Zresztą gdzie nie zajrzeć to Polaków gnębią.

 

 

Wysłane z woła roboczego 6s+

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem w tym roku na Ukrainie, nacjonalizm i olbrzymia niechęć do Polaków jest wszechobecna. :( Niszczenie tego co związane z Polską stało się celem samym w sobie, chęć wymazania faktów historycznych staje się nawet śmieszna. Nic pozytywnego napisać się nie da. :(  :(

 

To ciekawe. Zwłaszcza iż w Polsce jest ponad milion Ukraińców. Jak się ma jedno do drugiego?

 

Jeśli ktoś interesuje się tematyką wojskową lub strategiami, ten wie, że Ukraina jest Polsce bardzo potrzebna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak w kwestiach strategicznych tak, jest potrzebna, można powiedzieć że jest kozłem ofiarnym. Ale naszym sprzymierzeńcem na pewno nie. Zdecydowanie odwołuje się do nie tej historii co trzeba, i nie mówię tu o samych politykach ale i obywatelach. Z tym przyjmowaniem ukraińców bez limitu też bym uważał, wszystko powinno być z umiarem, oni sa już wszędzie. 

 

Sam film to nie ekranizacja rzezi, ale tak jak mówisz, co przedstawia? Właśnie warto by spytać ukraińców dlaczego dopuścili się aż takich zbrodni. Niechęć czy wrogość wobec innego narodu może istnieć ale nie byli niewoilnikami, nie byli mordowani więc nie mieli powodu do takich reakcji, warto byłoby spytać tamtych ukraińców co się stało że tak sie zezwierzęcili (a wręcz gorzej jak jest to przedstawione w filmie). Film przez wielu jest uznany za jeden z najlepszych nie tylko smarzowskiego, ale i za jeden z najlepszych w naszej historii post PRL. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obawiam się, że ciężko będzie porozmawiać z Ukraińcami o Wołyniu. Podobnie, jak z Rosjanami o Putinie, czy Katyniu. Wielu z nich w ogóle nie porusza takich tematów. Mój przyjaciel wiele podróżuje i zdaje się potwierdzać, iż jest to pewna prawidłowość. Osobiście nie potrafię tego wyjaśnić.

 

Wracając jednak do filmu. Zdecydowałem wraz z żoną, że nie pójdziemy na film do kina. Mamy półtorarocznego syna i sceny zabójstwa dzieci zabolałyby nas podwójnie. "Wołyń" obejrzymy, ale dopiero za jakiś czas w domowym zaciszu. Tu będzie bezpieczniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.