Markol 1430 #328851 Napisano Czwartek o 15:12 Zastanawiałem się czy nie jestem za stary na taki zegarek, ale w sumie jak nie teraz to kiedy 😉 37 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 68520 #328852 Napisano Czwartek o 15:21 8 minut temu, Markol napisał(-a): Zastanawiałem się czy nie jestem za stary na taki zegarek, ale w sumie jak nie teraz to kiedy 😉 Co Ty nie powiesz, wiek to tylko liczba, mam ile mam a Żonka mówi że ma dwóch nastolatków w domu, coś w tym jest 😁😁😁 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Cologero 35040 #328853 Napisano Czwartek o 17:30 28 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Frozenn 7510 #328854 Napisano Czwartek o 17:54 Udanego wieczoru 😉 29 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
petruss 64064 #328855 Napisano Czwartek o 17:59 27 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mirosuaw 31297 #328856 Napisano Czwartek o 18:17 (edytowane) . Edytowane Czwartek o 18:19 przez Mirosuaw 29 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
piku 2044 #328857 Napisano Czwartek o 18:31 (edytowane) Dam tak,zeby bylo skromnie Edytowane Czwartek o 18:34 przez piku 29 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 76737 #328858 Napisano Czwartek o 21:00 W dniu 7.01.2026 o 20:19, ireo napisał(-a): Całkiem niezła wypowiedź, jak na nowego. Z pierwszą częścią się zgadzam, rzeczywiście dość często przewijają się tutaj wciąż te same, „mainstreamowe” zegarki. Ale proponowany powód tego stanu rzeczy niekoniecznie jest taki, że "wmówiono ludziom, że to wyznacznik sukcesu". Przejdę do tego za chwilę. Co do alternatyw, microbrandów, etc., wydaje mi się czasem, że jest tego aż za dużo w stosunku do istotnej wartości czy zmiany, którą te "alternatywy" miałyby wnieść. Podstawowymi zarzutami, które mam wobec microbrandów, są: wtórność projektów, brak własnego dorobku w dziedzinie zegarmistrzostwa lub designu (a najczęściej obydwu tych rzeczy na raz) i brak "zegarkowej historii", na której te projekty mogłyby się oprzeć. Wracając do przyczyn popularności zegarkowych samograjów, takich jak Omega Speedmaster albo sportowe Roleksy z kolorowymi lunetami, to raczej nie trzeba nikomu wmawiać, że to dobre zegarki. Ludzie nie dlatego wydają na nie ciężką kasę, że dali sobie coś wmówić (znaczy, nie tylko, bo może niektórzy faktycznie zostali klasycznymi ofiarami marketingu, przynajmniej na jakiś czas) tylko dlatego, że rynek dóbr luksusowych polega na handlu marzeniami. Kupując produkt np. Casio, Ch.Warda czy Studio Underdog, kupuje się zazwyczaj niezawodny zegarek, przyzwoicie wykonany jak na swoją cenę i często ciekawy wzorniczo, ale w tym przypadku wiadomo, że nie chodzi o "marzenie", "małe dzieło sztuki", "kawałek historii pokoleń" i takie tam, tylko o fajny zegarek do założenia na rękę, nie gorszy niż Omega czy Rolex pod względem wygody noszenia czy pomiaru czasu. Pytanie, za co w takim razie płaci się tę ogromną różnicę między ceną Casio a ceną nowej Omegi czy Roleksa. Odpowiedź jest jednocześnie trudna i prosta, za "coś więcej" niż tylko zegarek. Wyższą cenę uzyskuje ten producent, który lepiej potrafi zrobić i sprzedać nie tylko sam zegarek, lecz przede wszystkim swoje "coś więcej". To, że w tym wątku trafiają się "nudne" zegarki nie znaczy, że opowieść o nich również musi być nudna. Z tą wtórnością mikrobrandów nie do końca się dziś zgodzę. Owszem, kiedyś było to w dużej mierze prawdą - fala marek „garage brand”, klony znanych wzorców, jeden projekt na najtańszym dostępnym mechanizmie i gotowe. Ale ten etap mamy już w dużej mierze za sobą. Jeśli mówimy o wtórności, to dziś dotyczy ona raczej marek typu San Martin i podobnych, które wprost żerują na cudzym języku formy. Natomiast spora część współczesnych mikrobrandów próbuje jednak budować własną tożsamość - czasem przez materiały, czasem przez proporcje, czasem przez bardzo konkretne założenia użytkowe albo estetyczne. To nie są już tylko „nowe Submarinery”, ale zegarki projektowane w innym punkcie odniesienia. A argument o braku historii… każda historia kiedyś się zaczynała. Rolex, Patek czy Omega też nie powstały z gotowym „dorobkiem pokoleń”, tylko go konsekwentnie budowały. Oczywiście, nie każdy mikrobrand przetrwa próbę czasu, ale to samo można było powiedzieć o setkach marek sprzed stu lat, o których dziś nikt już nie pamięta. A ile jest takich, które znikały, pojawiały się ponownie, etc.... Więc problemem nie jest samo istnienie mikrobrandów, tylko to, że łatwiej zauważyć wtórność niż cichą, uczciwą pracę nad własnym językiem. A tej drugiej jest dziś jednak znacznie więcej niż dekadę temu. 14 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paulus57 136944 #328859 Napisano Czwartek o 21:30 23 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Funky_Koval 20872 #328860 Napisano Czwartek o 23:16 W dniu 7.01.2026 o 20:19, ireo napisał(-a): Podstawowymi zarzutami, które mam wobec microbrandów, są: wtórność projektów, brak własnego dorobku w dziedzinie zegarmistrzostwa lub designu (a najczęściej obydwu tych rzeczy na raz) i brak "zegarkowej historii", na której te projekty mogłyby się oprzeć. Ekhem: Te czasy kiedy mikro oznaczało wysylkę z garażu zegarków składanych w chinach już dawno minęły... 16 quartz bandit Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ireo 4084 #328861 Napisano Czwartek o 23:44 Godzinę temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Z tą wtórnością mikrobrandów nie do końca się dziś zgodzę. A jutro? 😁 Ja właściwie też "nie do końca się zgodziłem z wtórnością mikrobrandów", bo jednak trochę mi ona przeszkadza. świadczy o tym fakt, że mam tylko dwa zegarki "mikrobrandowe". Jeden jakby udaje Patka, drugi bardziej Rolexa. Nie jestem wrogiem mikrobrandów, ale żeby opierać na nich większość kolekcji, to już nie. Godzinę temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): Owszem, kiedyś było to w dużej mierze prawdą - fala marek „garage brand”, klony znanych wzorców, jeden projekt na najtańszym dostępnym mechanizmie i gotowe. Ale ten etap mamy już w dużej mierze za sobą. Jeśli mówimy o wtórności, to dziś dotyczy ona raczej marek typu San Martin i podobnych, które wprost żerują na cudzym języku formy. Natomiast spora część współczesnych mikrobrandów próbuje jednak budować własną tożsamość - czasem przez materiały, czasem przez proporcje, czasem przez bardzo konkretne założenia użytkowe albo estetyczne. To nie są już tylko „nowe Submarinery”, ale zegarki projektowane w innym punkcie odniesienia. To nadal jest prawdą, mechanizmy stosowane przez mikrobrandy to nie jest haute horlogerie (chyba, że za "mikrobrandy" uznamy również manufaktury w rodzaju Rexhep Rexhepi). Ładny, zielony Rze, którego zdjęcie załączyłeś, ma w środku Seiko NH35A. Venezianico ma nieco większe ambicje (o czym świadczy zapowiadana włoska OISA, podobno to ciekawa nowość) ale dotąd jest to najczęściej Soprod albo Sellita serii SW200. Maen też, Soprod C-125 albo Sellita 200-1. Powiedzmy, że wymienione przykłady to mikrobrandy "z wyższej półki". Na innych "półkach" jest taniej; Baltic - chińszczyzna (Hangzhou 500a czy coś), Studio Underd0g - chińszczyzna (Seagull ST-1901B bespoke - że tak powiem, łał!). Nie mówię że to złe mechanizmy, albo że zegarki wymienionych marek to tandeta. Przeciwnie, w większości są ładnie wykonane i mogą się podobać, ale nie powiem żeby któryś z nich stanowił jakiś transgalaktyczny przełom w projektowaniu zegarków albo nowy punkt odniesienia. "Chińszczyzna" to w ogóle temat na osobny wątek, który zresztą istnieje na Forum. Niechętnie łączę wyroby chińskie z pojęciem "mikrobrandów", bo gigantyczne możliwości chińskiego przemysłu i całego systemu przywilejów państwowych, które służą ułatwianiu życia temu przemysłowi, zupełnie do tego pojęcia nie pasują. Mimo to, zegarki chińskie nie zalały rynku aż tak jak by mogły, bo sensem istnienia "marek" w rodzaju San Martin jest nie tyle sprzedaż gotowych zegarków, co reklamowanie chińskich możliwości produkcyjnych i poziomu wykonania celem zdobycia kontraktów przemysłowych na Zachodzie. Godzinę temu, Lincoln Six Echo napisał(-a): A argument o braku historii… każda historia kiedyś się zaczynała. Rolex, Patek czy Omega też nie powstały z gotowym „dorobkiem pokoleń”, tylko go konsekwentnie budowały. Oczywiście, nie każdy mikrobrand przetrwa próbę czasu, ale to samo można było powiedzieć o setkach marek sprzed stu lat, o których dziś nikt już nie pamięta. A ile jest takich, które znikały, pojawiały się ponownie, etc.... Więc problemem nie jest samo istnienie mikrobrandów, tylko to, że łatwiej zauważyć wtórność niż cichą, uczciwą pracę nad własnym językiem. A tej drugiej jest dziś jednak znacznie więcej niż dekadę temu. No tak, każda historia kiedyś się zaczynała, ale ja wolę kiedy już jest. Podobnie wolę np. Volvo od SsangYonga a BMW od Hyundaya, chociaż nie uważam że koreańskie samochody są złe. Nie mówię, że "istnienie mikrobrandów jest problemem". Jest zjawiskiem korzystnym, pobudza zdrową konkurencję, daje ludziom większy wybór i dostęp do stosunkowo niedrogich zegarków dobrej jakości. Co do "zauważenia cichej pracy", napisałem Ci kiedyś że bardzo doceniam Twój wkład w rozwój segmentu rynku mikrobrandów w Polsce, mając na myśli marki które reprezentujesz. To nie jest łatwy biznes, a Tobie udaje się nie tylko stopniowo rozwijać ofertę lecz również utrzymywać atrakcyjne ceny. p.s. Odnośnie ostaniego akapitu uprzejmie informuję, że Jarek nie jest moim szwagrem, wujkiem ani żadną rodziną, nie płaci mi ani nie świadczy na moją rzecz żadnych usług. Nigdy nie sugerował, żebym napisał o nim coś pozytywnego. Co więcej, nigdy nic u niego nie kupiłem (ani on u mnie) ani nawet nie znamy się osobiście. Po prostu ma fajne zegarki w sklepie. 6 - ireo Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 76737 #328862 Napisano wczoraj o 01:35 1 godzinę temu, ireo napisał(-a): A jutro? 😁 Ja właściwie też "nie do końca się zgodziłem z wtórnością mikrobrandów", bo jednak trochę mi ona przeszkadza. świadczy o tym fakt, że mam tylko dwa zegarki "mikrobrandowe". Jeden jakby udaje Patka, drugi bardziej Rolexa. Nie jestem wrogiem mikrobrandów, ale żeby opierać na nich większość kolekcji, to już nie. To nadal jest prawdą, mechanizmy stosowane przez mikrobrandy to nie jest haute horlogerie (chyba, że za "mikrobrandy" uznamy również manufaktury w rodzaju Rexhep Rexhepi). Ładny, zielony Rze, którego zdjęcie załączyłeś, ma w środku Seiko NH35A. Venezianico ma nieco większe ambicje (o czym świadczy zapowiadana włoska OISA, podobno to ciekawa nowość) ale dotąd jest to najczęściej Soprod albo Sellita serii SW200. Maen też, Soprod C-125 albo Sellita 200-1. Powiedzmy, że wymienione przykłady to mikrobrandy "z wyższej półki". Na innych "półkach" jest taniej; Baltic - chińszczyzna (Hangzhou 500a czy coś), Studio Underd0g - chińszczyzna (Seagull ST-1901B bespoke - że tak powiem, łał!). Nie mówię że to złe mechanizmy, albo że zegarki wymienionych marek to tandeta. Przeciwnie, w większości są ładnie wykonane i mogą się podobać, ale nie powiem żeby któryś z nich stanowił jakiś transgalaktyczny przełom w projektowaniu zegarków albo nowy punkt odniesienia. "Chińszczyzna" to w ogóle temat na osobny wątek, który zresztą istnieje na Forum. Niechętnie łączę wyroby chińskie z pojęciem "mikrobrandów", bo gigantyczne możliwości chińskiego przemysłu i całego systemu przywilejów państwowych, które służą ułatwianiu życia temu przemysłowi, zupełnie do tego pojęcia nie pasują. Mimo to, zegarki chińskie nie zalały rynku aż tak jak by mogły, bo sensem istnienia "marek" w rodzaju San Martin jest nie tyle sprzedaż gotowych zegarków, co reklamowanie chińskich możliwości produkcyjnych i poziomu wykonania celem zdobycia kontraktów przemysłowych na Zachodzie. No tak, każda historia kiedyś się zaczynała, ale ja wolę kiedy już jest. Podobnie wolę np. Volvo od SsangYonga a BMW od Hyundaya, chociaż nie uważam że koreańskie samochody są złe. Nie mówię, że "istnienie mikrobrandów jest problemem". Jest zjawiskiem korzystnym, pobudza zdrową konkurencję, daje ludziom większy wybór i dostęp do stosunkowo niedrogich zegarków dobrej jakości. Co do "zauważenia cichej pracy", napisałem Ci kiedyś że bardzo doceniam Twój wkład w rozwój segmentu rynku mikrobrandów w Polsce, mając na myśli marki które reprezentujesz. To nie jest łatwy biznes, a Tobie udaje się nie tylko stopniowo rozwijać ofertę lecz również utrzymywać atrakcyjne ceny. p.s. Odnośnie ostaniego akapitu uprzejmie informuję, że Jarek nie jest moim szwagrem, wujkiem ani żadną rodziną, nie płaci mi ani nie świadczy na moją rzecz żadnych usług. Nigdy nie sugerował, żebym napisał o nim coś pozytywnego. Co więcej, nigdy nic u niego nie kupiłem (ani on u mnie) ani nawet nie znamy się osobiście. Po prostu ma fajne zegarki w sklepie. Zostawmy może moją działalność i wątki personalne w ogóle w spokoju - rozumiem, że wygodnie jest przenieść dyskusję z rynku jako takiego na osobę, ale ten zabieg jest dość czytelny. Słyszałem też, że... wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Wróćmy do faktów. Wspomniałem o ewolucji rynku mikrobrandów, a Ty odpowiadasz własnymi preferencjami: „wolę, kiedy historia już jest”, „nie opieram kolekcji na mikrobrandach”. Jako wybory gustu - w porządku, ale... to nie jest o stanie rynku. Przy okazji, wspomniany RZE nie ma NH35, tylko Miyotę 9039 Premium. Venezianico od dość dawna ma na rynku własny werk in-house OISA, więc narracja o „najczęściej Soprod albo Sellita” jest nieco nieaktualna - chociaż i znacznie bardziej prestiżowe marki używają mechanizmów i jednej, i drugiej firmy. Tym niemniej, budując określoną tezę jednak warto opierać ją na sprawdzonych konkretach. I na koniec: używanie popularnych kalibrów to nie to samo, co wtórność projektowa, a brak haute horlogerie nie jest sygnaturą braku sensu istnienia marki. To chyba tyle ode mnie, bo... licho nie śpi. 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ladek22 2577 #328863 Napisano wczoraj o 04:27 24 Klubowe kalendarze 2026 cały czas można nabywać. Są wersje ścienna i biurkowa. Rok dopiero się zaczął, więc na kalendarze nie jest za późno Tutaj link do klubowego sklepu gdzie kalendarze można nabyć. Wysyłka kalendarzy tego samego dnia. Zachęcam do zakupu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
BM6 4775 #328864 Napisano wczoraj o 04:45 Dzień dobry. 22 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
pelart2 182 #328865 Napisano wczoraj o 06:25 25 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Michal Jankowski 58 #328866 Napisano wczoraj o 06:42 19 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mirosuaw 31297 #328867 Napisano wczoraj o 06:58 23 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Pierce34 1816 #328868 Napisano wczoraj o 07:04 31 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
RobertG 3788 #328869 Napisano wczoraj o 07:06 Miłego dnia Wysłane z mojego SM-S938B przy użyciu Tapatalka 26 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
MarcinEck2 3575 #328870 Napisano wczoraj o 07:13 Miłego dnia, zwłaszcza tym, których zasypało śniegiem. 20 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Paulus57 136944 #328871 Napisano wczoraj o 07:31 24 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
rmak 24088 #328872 Napisano wczoraj o 07:45 26 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Krygo 19135 #328873 Napisano wczoraj o 07:56 20 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Premy 2120 #328874 Napisano wczoraj o 07:56 21 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
SPS 64825 #328875 Napisano wczoraj o 08:15 30 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach