@Diego04, ten Moschino to bardzo fajny przyjemniaczek. Nie infantylny, nie ulepny. Lekko ciepły i kwaskowaty. Nie mogę się pozbyć skojarzeń z Opium PH EDT, choć wiem, że to kompletnie różne zapachy złożone z innych nut. Ale efekt w otwarciu jest zbliżony - cierpkawa góra na balsamicznym podkładzie. Ale najlepszy chyba na wiosnę. Parametry na plus.
@radekglaz, z całego tercetu ostał mi się jeno Encre Noire a l'Extreme. Odmienny od pozostałych braci i - moim zdaniem - najlepszy pod względem zarówno kompozycji, jak i parametrów (choć bywa tak samo kapryśny jak reszta załogi). Wersję Sport bardzo lubiłem, później znienawidziłem. Klasyka chętnie bym używał, ale przy normalnej aplikacji parametry są żenujące, a przy profilaktycznie przesadnej dominuje na mnie jakaś dziwna nuta, której nie mogę zdzierżyć. Słodko-drzewno-piżmowy ton sugeruje mi cashmeran.