Ale ekologiczne GPOWER - to żółte z przodu to kaczuszka ? Rowerem osobiście nie mialem okazji lansować się w deszczu, ale motocyklem podczas intensywnych opadów zdarzyło mi się przelecieć tak ze 150 km. Ciuchy jak zmokły na motocykliście, tak potem jakoś wyschły. Gorzej z butami ... najpierw postawiłem nogi na silniku, ale ... podeszwy zaczęły się topić i kleić do kartera. W końcu deszcz przestał padać, ale buty schły tak ze dwa dni Dobrze że jechałem na południe, wiec opadów więcej nie było. Za to od upałów silnik zaczął pocić się olejem. Ale to już całkiem inna bajka