Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Yahagi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Yahagi

  1. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Myślę, że warto pociągnąć temat.... Trochę pisałem ze współautorką tego artykułu (dzięki uprzejmości i pośrednictwu jednego z Kolegów z KMZiZ)... Są tu strzępki informacji pochodzącym z Wieliczki Ignatzu Eibiuschitz... ale sporo wiedzy na temat jego córki, Giseli. To taki austriacki odpowiednik Katheriny Hildy Petrini ze Szwecji. Odrobina fajnej i ciekawej wiedzy. Pomyślałem, że warto się nią podzielić... https://magazin.wienmuseum.at/gisela-eibuschitz-die-erste-uhrmacherin-oesterreichs
  2. Nooo... i zegar został 'doceniony' finansowo
  3. Yahagi

    Eppner

    nooo... :(((
  4. Yahagi

    Eppner

    Co tu dużo gadać... ... 'był'. Cena wystawiona - 185 EUR. Niestety możliwości logistyczne zakupu - ograniczone. Mam nadzieję, że w dobre ręce poszedł...
  5. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Taki mam w ręce... jakiś pomysł co to-kto to ?? Niestety bez kotwicy i ramienia wychwytu...
  6. No to widocznie był ten ślad... taką notkę mam przy CF.
  7. Andreas na mikrolisq wstawił: J.C. Filtenborg Uhrwerke, Gehäuse, Pendulen, Ketten; Aarhus und Kopenhagen, Dänemark; registriert am 21.8.1903 Mnie też kiedyś na tą firmę jakoś skierowało... ale nie pamiętam już jak. Wg mnie na 99% Skandynawia. Tylko nie wiem czy Dania czy Szwecja... Więcej tak oznaczonych zegarów ze Szwecji chyba się trafia. Norwegię bym wykluczył raczej.
  8. No to wszystko się zgadza. (tu trochę moja wina... nie zarejestrowałem, że ten z muzeum jest obfotografowany... - więc przepraszam... a to wszystko wyjaśnia). Podcięty - to Geb. Jung. Dla mnie temat zamknięty... Nie każdy 'podcięty' był fizycznie podcięty. Podcięcia zmieniały się 'losowo'. Były mniejsze / większe. Mój jest identyczny z tym pokazanym. Wskazówki / budowa / wahadło / podkład tarczy. Też nie ma fizycznego podcięcia. .... quod erat demonstrandum
  9. Hmmm... qrczaki... no to chyba przez 'dobre' rozumiemy inne przypadki Te 'dobre' wg Ciebie to te z: (?) ... one nadal tam są - jakby co ... (wg mnie - niech zostaną ...:)) Jeśli tak - to ja już może zupełnie się nie będę odzywał w temacie... bo wychodzi, że moja wizja na "Geb.Jung" to zdanie zupełnie odrębne... Ja bym chciał tylko wiedzieć, czy ten ze ściany z opisem w ramce jest 'podcięty' ... czy też nie... I to dla mnie będzie zamykało temat. (zakładam, że ten, kto tą tabliczkę robił - wiedział co tam wpisuje)
  10. Taka 11 się pojawiła: Ma takie same cechy podobne do RSM jak inne wcześniej pokazywane.... I tak sobie myślę... że może to i jest wyrób Ammanna ? I może niektóre z tych, które uznajemy za 1-30 też były przez niego robione ? I może bardzo trudno - o ile to możliwe - znaleźć granicę między Ammannem i RSM ? Może to było podobnie jak Urania --> Solch & Jackel ? Na wagowych jedynie numery świadczą o tym przez którego producenta zegar został wyprodukowany ? RSM był handlowcem ... Ammann zegarmistrzem. Wydaje mi się, że zakup, którego Reinhold Schnekenburger dotyczył fabryki... i to nawet działającej. Może mało rentownej, ale produkującej zegary. Reinhold Schnekenburger wniósł know-how do tego przedsięwzięcia... mial pomysł jak je sprzedawać. Mogło więc to być tak, że w piątek zegary wychodziły jeszcze z fabryki Ammanna, a w poniedziałek już Reinholda Schnekenburgera. Jeśli tak było - to trzeba się liczyć z tym, że nie odnajdziemy jakichś radykalnych zmian w mechanizmach, które umożliwią precyzyjne podzielenie procesu produkcyjnego na etapy związane ze zmianami właścicielskimi. To po prostu mogło dziać się 'w czasie rzeczywistym' i nie pozostawiło czytelnego piętna po sobie... Być może więc ta 11 (i mój 26) są wyrobem stajni Ammanna... np. z końca lat 1870-tych... potem Amman zrezygnował z Brocota na rzecz Grahama... rozpoczął produkcję po nowemu... coś tam zrobił... i tą nową produkcję odsprzedał... a Reinhold Schnekenburger ją kontynuował... nie rozpoczynał jej od postaw po swojemu.... Tak sobie o tym pomyślałem...
  11. Janku ... nie zrozum mnie źle, ale chyba nie zależy nam na zapoznawaniu się ze zbiorami Twojego zaprzyjaźnionego kolekcjonera. On pokazuje tu chyba wszelkie swoje zasoby, a zwłaszcza te, które z Jungami nie mają nic wspólnego. Ostatni zegar to bezdyskusyjnie Endler.... i wcale nie po wskazówkach: On ma przecież numer ponad 3x xxx ... więc jak 'kolekcjoner' może zaliczać go do Jungów ?? Z mojej strony (nie wiem jak inni) żeby rozwiać wątpliwości - najchętniej zobaczyłbym dokumentację photo tego na ścianie: Mój jest wizualnie identyczny... Pełny bloczek .. wskazówki też... da się je odróżnić od stosowanych przez Lenza. Pozostałe zdjęcia - są wg mnie off-topic i raczej nie wiele wnoszą, za to sporo mieszają. Więc gdyby ów kolekcjoner chciał udostępnić zdjęcie tego opisanego na ścianie (zrozumiałem że ma do niego dostęp)... i jak dla mnie tylko tego - to byłoby super.
  12. Chyba jedna z najpiękniejszych (akurat tu mocno wypasiona) Fortun, jakie do tej pory widziałem...
  13. Yahagi

    Eppner

    Taka zjawa Eppnerowska... Ciekawym komentarzy...
  14. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Też tak myślę... ten wieszak zmienił się na przełomie 59xxx i 60 xxx. Czemu nie ma numeru ?? Ramię wychwytu - obce. No i bloczki też, ale to się akurat mogło zdarzyć Taka tam ciekawostka
  15. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    No właśnie jestem ciekaw spostrzeżeń innych ... bo ja wymiękłem
  16. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Takie coś... kto to może być ?? Ja widzę wskazówki i wieszak... no ale cała reszta ?? Nic mi się tu nie zgadza..... Jakieś propozycje ???
  17. Yahagi

    Trzy gwiazdki

    A.... to będą ci z Villingenn:
  18. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    W ultra-dobrym stanie... Tak dobrym, że doszukuje się tu jakiejś konserwacji Tarcza - bezpajączkowa. Pierścień - bez uwag... no to jak się nie doszukiwać jakiejś podpuchy ?? Ale myślę, że jakimś cudem się taki zachował. Natomiast sterczynek - brak. Coś było na górze. Brak punktu odniesienia co. Ten zegar to zupełnie odmienna filozofia regulatorów niż to, co do tej pory znałem. Znajdę chwilę - to się mu poprzyglądam.
  19. ....się nowy MRB pojawił. 4- ty już. 2-gi na GB (pozostałe 2 są na Uranii). Tym razem jest kompletny i nawet całkiem ładny : Moje spostrzeżenia: Zegar jest baaaardzo GB. Łącznie z gongiem i pieczątką na plecach. A ta pieczątka powoduje, że MRB to raczej nie była stolarnia, bo pewnie skrzynia byłaby autorska... a jest od producenta wzięta. Więc MRB to raczej jakaś firma typowo handlowa. Na przedostatnim photo widać jaki transporterek wtedy obowiązywał. Na pewno to było jakimś DRGM zastrzeżone. Nie mam pojęcia którym... a mogłoby to doprecyzować datowanie. Jeśli przed 1914 - to Muller&Co. pozostaje nadal w grze. Jeśli po I WŚ - to byłby to już raczej ktoś inny. Ciekawym innych komentarzy :)
  20. Też na Mauthe się zapowiada... ale tu by trzeba było photo od góry zrobić na kotwicę i zobaczyć czy coś na górnych krawędziach płyt nie jest nabite. W obu przypadkach sprawdź proszę, czy wewnątrz koła są 4ro czy 5cio ramienne.
  21. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Chyba nie wszystko jeszcze w tym temacie domknięte... jest jeszcze szansa :)
  22. Yahagi

    A taki z orczykiem ?

    Już mialem napisać, że to nie ja... ale rzeczywiście ... tego sprężynowego RUDEgo tam wkleiłem... MeaCulpa... :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.