-
Liczba zawartości
2117 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
Anansi / JanekP Dzięki ... Było - skorzystałem nawet z tego w opracowaniu. Co do drugiej notki JankaP - miałem, tylko nie bardzo mogłem dojść o co chodzi... bo to wzmianka 'finałowowa'. Teraz już wiem Otóż w 1854 odbyła się w Monachium Allgemeine Deutsche Industrieausstellung (Generalna Niemiecka Wystawa Przemysłowa) Mnóstwo 'znanych nazwisk' producentów zegarów dostało tam wyróżnienia. Paul Hellmuth też... Udało mi się dogrzebać za co je dostał, bo to też coś wnosi: w tłumaczeniu to +/- tak wychodzi: Również J.P .Hellmuth w Norymberdze w Bawarii (nr 1664) Jak pokazują wystawione produkty, prezentuje się godnie starając się rozszerzyć działalność związaną z produkcją zegarków kieszonkowych. I drugie... potwierdzenie tego: Wyróżnienie 1664 J. P. Hellmuth, zegarmistrz w Norymberdze (Bawaria) jego dążenie do rozszerzenia swojej działalności. To się w opracowaniu nie zmieściło niestety... I jeszcze jedna ciekawa rzecz ... to z wczoraj akurat: Nürnberger Anzeiger. 1867 Ciekawe info z tego wynikające to: 1. Broni się rok 1867 jako czas produkcji mechanizmów / zegarów Paula Hellmutha. W opracowaniu bronię tego trochę inaczej, ale to też fajny argument. 2. eigner Fabrikation, werke von P. Hellmuth hier. - czyli +/- produkcja własna, zastosowany werk P. Hellmutha. Nie szukałem jeszcze H. Schneidera z Cafe Noris z Nurnberg... ale wychodzi, ze do 'własnych' skrzynek montował mechanizmy UTH. Grafika skrzyni niewątpliwie zupełnie orientacyjna. To też się nie zmieściło w opracowaniu ... może kiedyś...
-
Dzięki... Jeszcze kilka wątków i informacji znalazłem, ale nie wcisnąłem w opracowanie, bo byłoby to już zbyt odważne stawianie tez.. Być może Paul Hellmuth miał syna. Nie potrafię tego udowodnić... w zasadzie to jeszcze do wczoraj nie miałem pewności, że chodzi o Norymbergę. Nazwisko Hellmuth wbrew pozorom wcale nie było tam chyba aż tak popularne jak można się spodziewać. Ale nagle zaczynają się pojawiać 'Leonhardowie Hellmuth'... tak jakby to imię było supper popularne. 1. Najprawdopodobniej jest z Ansbach (nie wiem czy pochodził z tej miejscowości, czy tylko regiment był z tamtąd) - 40 km na zachód od Norymbergii ... ginie w wojnie francusko-pruskiej w 1870. Więc ten nie odegrał szczególnej roli... ale trochę namieszał mi w archiwach. 2. Inny Leonhard (wszyscy pisani byli zazwyczaj skrótem jako Leonh. ...) pochodził z Monachium ... może to jakaś wcześniejsza rodzina Paula Hellmutha. Ten zajmował się grafiką, był nauczycielem rysunku. Skrót imienia nie ułatwiał tu, bo przez pewien czas myślałem nawet, że to mogła być Leonharda... ... znalazłem doq z 1878 z którego wynika że pochodził z Monachium ... pojawia się w kffitach do początku lat 1900 i zajmuje się 'Reallehrer, für Zeichnen' .. wychodzi ze uczy rysunku, a potem projektuje znaki graficzne. 3 ... i ten jedynie może coś wnieść. W 1873 pojawia się w książce adresowej Norymbergii . Leonhard Hellmuth mieszka w innym miejscu niż Paul. To kilkaset metrów na północ od niego... ale pojawia się tu jako 'uhrmacher'. Nie znalazłem powiązania z Paulem ... Przez pewien czas nie potrafiłem też wykluczyć że nie jest on tym samym, co zajmujący się grafiką Leonhard Hellmuth z Monachium. Ale znalazłem ślady po ich żonach +/- w tym samym czasie mieli różne Ten z Norymbergii żeni się z Marią Katheriną Weitz. Szkoda, że nie ma precyzyjnej daty. Tu też jest jako uhrmacher. A potem jest ciekawa wzmianka z tego samego roku, gdzie 'lukrują' sobie z p. Friedrichem Baelz-em ... Wychodzi, ze Friedrich przekazuje Leonhardowi Hellmuthowi swoją firmę. Z opisu wychodzi, że zajmowała się ona pracami w srebrze.. A tu Leonhard Hellmuth podpisuję jako złotnik. Nie mam 100% pewności, że to wciąż o tym samym Leonhardzie... ale byłby to mocny zbieg okoliczności, gdyby chodziło o 2 różnych. Nazwiska Weitz (żony) i Baelz (silber-arteiter-a) są bardzo podobne... Być może któreś z nich zostało źle zapisane i Friedrich to teść Leonharda. Oba wpisy są z tego samego 1877 roku. Potem nie znajduję już śladu Leonharda Hellmutha jako uhrmachera. Jeśli był synem Paula Hellmutha - to być może zmienił kierunek rodzinnego interesu. Przestał produkować zegary i zegarki, a zaczął działać wyłącznie w srebrze / złocie (?). Inna sprawa, że po 1877 nic już nie mogę o nim znaleźć... No i niestety tu utknąłem ... Dlatego jako 'dodatek' do opracowania to piszę... może się kiedyś coś więcej się wyjaśni.. To wtedy uzupełnię . A na teraz - to wszystko
-
Photo skrzyni nie mam ... Ale Placidusa znalazłem. Wpis z 1884 roku. Wg moich tabelek ten zegar mógłby pochodzić z początku 1885. Może to zbieg okoliczności...
-
O historii Friedricha Walchera słów kilka Nie wiem czy to pokazywałem ... To jest koniec działalności FWU.... 1883. Jak wynika z tego kffitu - to jest spółka z p. Waltz-em. Przynajmniej kilka lat razem pracowali (1879): Gottlieb Waltz i Paul Walcher (zakładam, że to syn) są 'odpowiedzialnymi zegarmistrzami' i przysługuje im prawo do reprezentowania spółki. Nie do końca wiadomo, czy w 1883 FWalcher jeszcze żyje, bo następna notatka jest taka: I tu Lonise z domu Niederegger jest już wdową. W 1884 pojawia się ponownie Paul Walcher, ale już nie jest producentem. Czyli zakładam, że 'masę upadłościową' musiał w 1884 wykupić FMS. I jeśli tak - to najstarsze jego wagowe są po tej dacie.
-
Taki był... a może jeszcze jest do wzięcia za 100 EUR . Ale nie wiem czy nie jest to mina, bo mi się gość wycofał jak z wysyłki przeskoczyłem na odbiór osobisty... Na dodatek zarejestrował się na portalu ogłoszeniowym dziś, więc... hmmm... Fajny, praffda ?
-
Tatyana wykonała kawał pracy w temacie typowania i systematyzowania mechanizmów Carla Wernera. Jest sporo ciekawych spostrzeżeń. Całość dostępna w wątku: http://forum.watch.ru/showpost.php?p=6930115&postcount=1 ... podaję, bo szkoda, żeby to uciekło. :)
-
dokładnie... mam u siebie tak zabezpieczony przypadek
-
Chyba rzeczywiście to będzie 1564. Czyli 1355 nie został zdetronizowany... Co do od-berlińskiego pochodzenia ... no to ja nie wiem. Poza dwiema tarczami podpisanymi przez wykonawcę z Berlina - trudno mi w jakikolwiek sposób taki wniosek bronić. Widzę tylko i wyłącznie różnice i zmiany. I one wszystkie musiałyby zaistnieć miedzy mechanizmem 946 (typowo-berlińczyk) a 1355 (typowy RUDY z rudą tarczą). Naturalnie mogę być w błędzie i zupełnie się nie upieram.
-
Zastanawiam się co to za sygnatura tam jest... Nie kojarzę czegos podobnego na M&S
-
Taka ciekawostka: ... jeśli numer odczytuje poprawnie, to wychodzi 1064. U mnie to najstarszy RUDY w archiwum...
-
Pomyślałem, że podzielę się taką informacją... Właśnie zamknąłem moje drugie opracowanie o tematyce zegarowej. Poprzednie było poświęcone mniej znanym producentom regulatorów z Freiburga (Fortuna / Borussia / Kappel / Carl Bohm). (na marginesie - zebrało się już trochę materiałów do 'nowej edycji'... ale jeszcze nie na tyle, żeby temat podejmować). Tym razem tematem jest Paul Hellmuth. Ponieważ jestem posiadaczem 2 zegarów - pomyślałem, że podzielę się wiedzą o nich i o ich producencie. Chyba nikt do tej pory nie pochylał się szczególnie nad jego wyrobami. U HHSchmidt-a też nie wiele można znaleźć. Więc jest przygotowane opracowanie, które nieco działalność tej małej fabryczki przybliża. Całość ma 82 strony i 73 grafiki i ilustracje i dostępne jest wyłącznie w formie PDF. Jeśli więc ktoś jest zainteresowany i chciałby poczytać – naturalnie będzie mi bardzo miło tą treścią się podzielić. Myślę, że kwota 40 PLN będzie tu zupełnie na miejscu. Poproszę o taką informację o tym na priv, albo lepiej na [email protected] Chętnie przekażę info o 'zasadach dostępności'
-
Właśnie zamknąłem moje drugie opracowanie o tematyce zegarowej. Poprzednie było poświęcone mniej znanym producentom regulatorów z Freiburga (Fortuna / Borussia / Kappel / Carl Bohm). (na marginesie - zebrało się już trochę materiałów do 'nowej edycji'... ale jeszcze nie na tyle, żeby temat podejmować). Tym razem tematem jest Paul Hellmuth. Ponieważ jestem posiadaczem 2 zegarów - pomyślałem, że podzielę się wiedzą o nich i o ich producencie. Chyba nikt do tej pory nie pochylał się szczególnie nad jego wyrobami. U HHSchmid-a też nie wiele można znaleźć. Więc jest przygotowane opracowanie, które nieco działalność tej małej fabryczki przybliża. Całość ma 82 strony i 73 grafiki i ilustracje i dostępne jest wyłącznie w formie PDF. Jeśli więc ktoś jest zainteresowany i chciałby poczytać – naturalnie będzie mi bardzo miło tą treścią się podzielić. Poproszę o taką informację o tym na priv, albo lepiej na [email protected] Chętnie przekażę info o 'zasadach dostępności'
-
Taka ciekawostka wpadła mi w oko. Werk na pewno zrobiony przez HBraukmann, wieszak też, ale napis Halblang - to już Carl Werner. HB zbankrutował w 1899 i został przejęty przez CW. To zapewne efekt wyprzedaży wyprodukowanych pozostałości. Interesujący, bo musiał się pojawić zapewne na przełomie 1899/1900. A jeśli tak - to kolejna informacja: CW w 1900 dawał już na swoich mechanizmach hasło 'Halblag' (pół długości )
-
To Urania, a nie Germania... gdzies/komuś już o tym pisałem.
-
Takiego Hellmutha (chyba) dorzucam potomnym... :
-
Taka bardzo późna Urania lub już S&J się pojawiła na Allllllllllll. Skrzynia zwraca uwagę... w tym okresie liściarze, krzaczarze ... i te od polowań się już raczej nie pojawiały. A tu całość wygląda chyba na oryginalny zestaw. (dziurka po prawej stronie wieszaka ?) (wrzuciłem też w Galerię Liściarza).
-
Taka skrzynia. Ciekawostka, bo to późna Urania, albo nawet S&J już. Całość wygląda na pierwotny zestaw. Bydło leśne w koronie...
-
Ja bym od brązu zaczął... jak się nie będzie podobało - to w czerń wtedy. W drugą strone - bedzie ciężko
-
Na pewno tak by należało zrobić. Może kilka rzeczy by się udało wyjaśnić. Np. skąd przekonanie, że CW zaczął produkować od 1883 ? Wydaje mi się, że wcześniej i to dość zdecydowanie. Ale w temacie tego producenta to ja nie jestem za mocny i za dużo do dyskusji nie wniosę... poza tym, że wg mnie ten 77xxx jest bardzo prawdopodobny na 1880-82 rok. Dla porównania Jest 8003(9?) na werku CW i 111 na werku Gebr Wilde. Oczywiście głowy nie daję, że numeracja GW jest taka, jak się należy spodziewać, ale tak to przyjmuję na ten moment. Jeszcze kilka CW z niskimi 3 i4 cyfrowymi numerami kalendar-werk mam. I resztę proponuję już w :
-
Wg mnie to chyba nie jest rozwiązanie.... a ten ?
-
a pokazany 6636 - to jaki rok ? Popatrz proszę na '3'... ale też na '4' i '6'. To się miesza... nie jest to według mnie ciągłe i takie proste. Dlaczego ? Nie wiem. Może to różne linie produkcyjne ? Różne zakłady ? A gdyby do tego dodać jeszcze wieszaki - to według mnie jeszcze bardziej się komplikuje.
-
Ups... !!! :)) Faktycznie... Przepraszam Natomiast chyba trudno mi sie zgodzić z tym, że: >> Mechanizm Carl Werner 77729 został wykonany pod koniec lat 1890. Naturalnie mogę być w błędzie, ale: to by oznaczało, że ten zegar powstał po 1900 ? Z zasobów wynika, że wszystkie tak oznaczone mechanizmy pojawiły się w krótkiej serii w niewielkim czasie: Tak samo jest z patentem 53775. Jest z 1889 roku. Zobacz przy jakich numerach był stosowany... No i gdzie umiejscowić w czasie ten mechanizm ??: u Myślę, że numeracja CW jest bardziej złożona. Coś podobnego do FMS. U CW zmienia się wg mnie więcej cech niż u FMS. Font numeratora, wieszaki... i myślę, że tych mechanizmów było zdecydowanie więcej niż by wskazywały numerki (u mnie największy numer to 202 xxx) Ale to wg mnie bardzo szeroki temat... nie mam go jeszcze przepracowanego i nie jestem gotów do dyskusji
-
JanekP - to w mojej opinii nadal podejrzenie jest. Mikrolisk wiąże RHS z Hilserem i Wehrle.... i jeszcze dalej potem. Nie mam pewności, że to jest poprawnie zidentyfikowane. Tatyana: Uważam, że ten werk CW który pokazałem - jest bezdyskusyjnie z lat 1900 + ... moze okolice 1910. To byłby czas Raimund Hilser Nachtfolger (po 1880) Raimund Hilser Nachtfolger inhaber Carl Josef Wehrle (po 1901... a może też odrobinę wcześniej) a najprawdopodobniej Raimund Hilser Nachtfolger Carl Josef Wehrle&Cie (po 1910). I gdzieś w tym okresie bym go umiejscowił. Wszystkie, które widziałem tak oznaczone są z tych właśnie lat. Nie twierdzę absolutnie, że to mechanizm powstały za czasów Raimund Hilser von Schonwald (przed 1880). Nie jest to możliwe. Nie wiem dlaczego Carl Wehrle przez wiele lat wciąż posługiwał się nazwiskiem teścia w nazwie. Może teść żył ? Może lojalność wobec żony Epifanii ? A być może jakieś konsekwencje nadanych patentów / licencji ? A może Raimund Hisler jako marka był rozpoznawalny wśród odbiorców ?? I Carlowi Wehrle nie bardzo się opłacało to zmieniać ? Wciąż biorę pod uwagę, że ten kierunek może być błędny. Zgadzają się literki i (dla mnie) okres powstania mechanizmu. Najfajniej byłoby na wspomnianych wzorach (np. Tilly, George, Nerva) zobaczyć RHS. Tatyana: Tak całkiem przy okazji - myślę, że temat kolejkowania mechanizmów Carla Wernera jest bardziej złozony. Ale to sprawa na całkiem osobny wątek wg mnie.
-
Na forum rosyjskim jest dyskusja na temat RHS... oooo...takiego: Trochę posiedziałem dzis przy porannej kawie i takie rzeczy mi powychodziły.... Wstawiam też na KMZiZ, bo może potomności się to przyda Kilka słów o RHS, (Hilser) bo siedziałem nad tematem dziś trochę. Chyba pewne informacje z linku OLEDa warto zaktualizować. http://forum.watch.ru/showpost.php?p=2229082&postcount=372 Z tego, co znalazłem wynika: Pierwotnie firma nazywała się "Raimund Hilser von Schonwald". Ale w 1878 roku Carl Wehrle żeni się z Epifanią Hilser. Wygląda na to, że za 200M wykupują część udziałów w firmie. Ta zmienia nazwę na "Raimund Hilser Nachtfolger". Słowo "Nachtfolger" jest tu bardzo ważne, bo oznacza 'następca'. Problem polega na tym, że zarówno następca jak również następcy po niemiecku brzmi tak samo. Niemniej wydaje się, że nazwa firmy zmienia się na coś w rodzaju "Następca Raimunda Hilsera". I to Carl Wehrle (być może z żoną Epifanią) należy przez to rozumieć. (to 2 wpisy z 1880) Nic się nie zmienia w nazwie przez wiele lat. Dopiero w 1901 (pierwszy taki wpis, może to było wcześniej) pojawia się przy nazwie informacja, że Carl Wehrle jest właścicielem "Raimund Hilser Nachtfolger" (wpis 1901) Ale to nie jest chyba urzędowe, tylko informacyjne, bo te 2 nazwy pojawiają się naprzemiennie. Aż do 1910 roku, kiedy to pojawia się informacja o nowej nazwie: Raimund Hilser Nachtfolger Carl Josef Wehrle&Cie i nowe nazwisko Agnes Charlotte Wehrle (nie mam pojęcia kto to był. Druga żona ? córka ?) Nie znalazłem nigdzie nazwy: "Carl Wehrle Uhrenfabrik" Z informacji do których dotarłem wynika, że Raimund Hilser nie był fabryką zegarów (zegarków), ale raczej elementów do zegarów i zegarków. Zgłaszają do zastrzeżenia różne wzory użytkowe, a w zgłoszeniach są informacje o elementach z tworzyw sztucznych, metalu lub drewnianych. Te wzory otrzymują swoje nazwy, takie jak: Tilly, George, Nerva i inne. Zakres działalności chyba najbardziej przybliża wzmianka z 1892: Tarcze do budzików amerykańskich. Jeśli ten kierunek z RHS jest dobry - być może na niektórych wyrobach taka sygnatura tez się pojawiała. Być może probowali tez sprzedawać swoje zegary z werkami Carla Wernera. Ten werk pokazany na zdjęciu powstał wg mnie pod koniec lat 1900 / na początku 1910 max (w 1913 nie miałby już kto go wyprodukować :))
-
Podzielę się swoimi spostrzeżeniami.... Myślę, że na EB.... znalazł się rewelacyjny materiał do datowania Carla Wernera. Photo wyglądają tak: Zegar z kalendarzem. Jestem przekonany, że werk jest Carla Wernera (Tatyana zapewne potwierdzi / zaprzeczy) i ma numer 77729 chociaż pierwszej '7' nie widać. Jest też numer mechanizmu kalendarza ... jest 4-ro cyfrowy i zaczyna się chyba na '9'. Ale najciekawszy jest kffit dołączony do niego: To instrukcja obsługi Kalender-Uhr produkcji Gebr. Wilde's A już najbardziej-najciekawsze jest w dolnym lewym narożniku: 28. 1.80 :)) Nie twierdzę, że zegar wyprodukowano / złożono tego dnia. To jest raczej data druku instrukcji, która obowiązywała zapewne przez jakiś czas. No ale łącząc ją z nr mechanizmu kalendarza i nr werku - coś zaczyna się okazywać. Praffda, że fajne ?? Oczywiście, żeby nie było łatwo - uważam, że numeracja CW jest bardziej skomplikowana niż nabijanie kolejnych numerków. Pewnie jeszcze będzie trochę czasu potrzebne, żeby to jakoś ogarnąć. I nie chodzi tylko o sposób składania płyt.
