Taki zegar ...
No i moja wizja jego powstania jest taka:
Pierwszym właścicielem znaku NPU był Paul Kappler... ten gość, który w 1893 wszedł jak kluczowy właściciel do upadającej firmy A.Willmann&Co.
W 1899 jako jedyna persona z 'Producentów Średnich' Freiburga pojawia się w zarządzie VFU. Nawet jakieś ważne kffity podpisuje w imieniu tej firmy.
Potem pojawia się kosa z pozostałymi i zakłada konkurencyjną działalność... A.Willmann.
Wsród pasjonatów funkcjonuje jako Willmann 2. Sądzi sie o prawa do posługiwania nazwą A.Willmann ... bo ta nazwa weszła w skład majątku VFU w 1899 (dawniej GB).
Żeby obronić tą nazwę - bierze do społki A.Willmana... z Berlina. Gość miał na imię Albert... w przeciwieństwie do założyciela A.Willmann&Co, który był Augustem.
Ale jest A ? Jest.... No i na tej podstawie Kappler broni nazwy A.Willmann. Tyle, że nieskutecznie.
Po krótkim czasie .. nawet bardzo krótkim ... sprzedaje biznes E.R.Schlenkerowi... temu od Johannesa i Kienzle.
Ale ten nie walczy zbyt długo... i odsprzedaje bizens - i tu pojawia się być może dla wielu nowe nazwisko - Hermann Prenzlow. Ten działa do 1911 bodaj i zamyka biznes sygnowany NPU.
Mechanizm na zdjęciu wyszedł z warsztatów Urania Freiburg. Numer 36xxx stawia go za połową produkcji tej firmy. Najwyższy sygnowany mechanizm jaki znam przekracza troche ponad 59 000. Wszystko co potem - przyjmuje się, że to już Solch & Jackel.
Więc wychodzi, ze ten zegar wyprodukowano już w czasach Hermanna Prenzlowa... +/- 1908-10 ??
Tak to wychodzi... może kiedyś się uda to precyzyjniej ustalić 🙂