-
Liczba zawartości
2134 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Yahagi
-
Taki zegar wisi na ogłoszeniu. Sposób zamontowania w skrzyni + gong są bardzo interesujące. Wskazówka godzinowa kojarzy mi się z Paulem Hellmuthem... i to jedyne co mi przychodzi do głowy. Rzecz w tym, że zbyt skąpe archiwa mam, żeby było z czym porównać. Może ktoś inny będzie miał jakiś pomysł kto to....
-
No taka historia z dziś... był Endler EC na ogłoszeniu ... z wieszakiem... numer młodszy niż mój, ale myślę sobie - skorzystam. Jest wieszak i tarcza... Liczyłem ze pojdzie za rynkową cenę... ale chyba ta rynkowa okazała się inna niż sie spodziewałem. .... albo 'kupowacze' uwierzyli w opis... i myślą, że starego GB biorą... No szkoda trochę, ale kwota zrobiła sie zupełnie nie-fajna...
-
Jak to w życiu bywa - pewne założenia trzeba korygować. Wydaje się, że jednak DGMS 11987 nie był wcale tak szybko zarzucony. On pojawia się parę razy na wysokości numerów 197 xxx.. .potem znika, ale jeszcze nie całkiem i nie na zawsze. Taki mechanizm: Numer mechanizmu jest prawie całkiem zasłonięty, ale myślę, że jest tam 217 xxx... a więc 20 000 mechanizmów po pokazanych 197 xxx wciąż to rozwiązanie 'bywało' stosowane. Taka tam ciekawostka :)
-
Supper... inicjatyffka Sukcessów wielu życzę... :)
-
Takie tam spostrzeżenie z dziś... Otóż jest sobie taka Borussia: Korona dziwaczna, myślę, że troszq osqbana z elementów. Po numerze - wychodziłby 1893 rok. No ale na górze ma 'orzeła'. A orzeł - wygląda tak: Jest podpisany, to wyrób Hermanna Seilera. Można odczytać informację o nim, ale nie ma numeru wzoru. Najstarszą informację o zgłoszonym wzorze mam z 1900 roku i ma on nr 300: W archiwach mam kilka przykładów 'Orzeła 300' (i 301). Ale żadnego wczesniejszego numeru. Natomiast ten z Borussii jest już 3cim, podpisanym, nienumerowanym. No i nasuwa się tu nieśmiały wniosek, że być może przed 1900 HSeiler nie numerował swoich detali ?? Skoro orzeł z 1893 żadnych cyferek nie ma ..?? Tak wrzuciłem, bo może się to kiedyś przydać do precyzyjniejszego datowania...
-
Powolutku zaczynam się przyzwyczajać do mojego wykresu i tabelki. Właśnie taki zegar się pojawił... ze Szwecji. Tu może wtrącę, że daty wypisane na skrzyniach świadczą raczej o 'początku biegu gwarancji na zegar'. W wątku Endlerowym bodaj jest tego czytelny przykład. Więc poniższy zegar całkiem mi pasuje do mojego typowania Jest jeszcze napis zapewne sprzedawcy, ale mało czytelny: I to warto porównać z zegarem pokazanym w:
-
A pewnie że nie uważam, że 28.08.1897 Willmann był 'w blokach' z tym transporterkiem a potem krzyknął: START ... i natychmiast zaczęto takie stosować. Raczej datę przyjmuję orientacyjnie ... powiedzmy 3 miesiące (?) +/- (?). Tak jak napisałem .. bardzo mało zasobów mam w tym temacie, ale z tego co kojarzę był obowiązek/prawo oznaczania zastrzeżonych elementów oznaczeniem DRGM przez jakiś'tam okres. Na 63592 (i na pokazanym 63 422) tego już nie ma. Być może to też jest wskazówka. Największą ' dziurę' w numeracji we Freiburgu to ma .... Gustav Becker... o czym nie wszyscy są świadomi (mnie Tatyana uświadomiła ) Natomiast pozostali Freiburczycy - uważam - trzymali w tabelkach porządek. Bardzo trudna do ustalenia jest dynamika produkcji... stąd wszelkie poszlaki, typu tabliczki okolicznościowe, patenty ... itd wciąż pozostaja jedynie 'sprzyjającymi poszlakami'. Ale z drugiej strony zauważ proszę, jak dużo wiedzy zostało odkrytej / uporzadkowanej na przestrzeni ostatnich 15 lat. Coraz więcej światełka w tunelu
-
Taki mechanizm nabyłem : Stan ogólnie całkiem fajny, gdyby nie braki. Są one na tyle kluczowe, że niestety mechanizm - mimo fajnego numeru - chyba muszę przeznaczyć na części. Zamierzam zrobić experyment... i spróbować z 2 skompletować jeden. Tzn. zamierzam porównać na ile wymenne / takie same są części z tego mechanizmu i Borussii 10 566 pokazanej na JPG 05 w Producentach Mniejszych. Gdyby ktoś potrzebował jakichś elementów z tego mechanizmu - poproszę o sygnał.
-
No dobra... bo właśnie nie jestem pewien czy moje wnioski są poprawne. JHubby pisze ( podanym przez Anansi linku) +/-: Ten wahadłowy wieszak pojawia się po raz pierwszy w drugim kwartale 1899 roku i jest używany nieprzerwanie od tego czasu aż do późnych lat dwudziestych XX wieku ... tylko on to pisze w 2008 roku, a od tego czasu wg mnie 'sporo się okazało'. Nie poświęcam się szczególnie GB z okresu przełomu wieków, więc tu archiwa nie są szczególnie bogate. Mam taki transporterek na 1 359 XXX ... czyli byłby rzeczywiście 1899. Poprzedni mechanizm sprężynowy na zdjęciach mam 1 090 xxx... więc spora przepaść. Ale ten transporterek pojawia się +/- regularnie na Willmannach sprężynowych po pokazanym numerze 39400 aż do końca produkcji mechanizmów oznaczonych sygnaturą Willmanna: To jest przynajmniej 14 000 numerków. Więc chyba nie bardzo jest jak to wcisnąć w 1899 rok. Znalazłem coś takiego: ... co się wykłada +/- tak: 83. 82 008. Sztywne połączenie wahadła z wahadłem części, spowodowanym przez ukształtowane w zazębiające się końce wahadła. A. Willmann i Eo. Freiburg Schl. 28, 8. 97, - W. 5841.: ... i myślę, że mowa tu właśnie o tym transporterku. Wg moich tabelek (które jak wszyscy wiedzą - są mocno dyskusyjne :)) rok 1897 powinien się zamknąć około numeru 35 000 'drugiej numeracji'. To by mi się zgadzało. Jeśli wnioski są poprawne, to transporterek jest dziełem Willmanna a nie GB ... powstał wczesniej.... został przejęty w ramach VFU. I tu JHubby chyba ma rację. Ja tez nie znam starszych GB niż 1 359 xxx z takim transporterkiem. Potem jako VFU był już używany w mechanizmach sprężynowych przez całkiem długi okres. Jeśli to poprawny wniosek, to uważam, że na podstawie DRGM 82 008 można się pokusić o 'względne' datowanie dla mechanizmów Willmann & Co. z drugiej serii numeracji. Żeby nie było jednak tak łatwo, to na mechanizmach sprężynowych Willmanna pojawia się jeszcze jeden transporterek. Mam go ledwie 3 razy w archiwum ... po raz ostatni przy numerze 62 xxx. W ogóle to okrutnie mało mam szczegółowych zdjęć sprężynowych Willmannów... dziwny deficyt jakiś. Niemniej ponieważ ten pojawia mi się sporo wcześniej niż pokazany na 39 000 - uważam, że to coś innego będzie. Tylko kffitu stosownego na to nie mam. No i na dodatek ten to bardzo 'Kienzle' wygląda... Jakoś tak mi to powychodziło z parzenia na zdjęcia. Poproszę o komentarze... czy to się trzyma kupy ? czy nie bardzo... ?? :)
-
Takie pytanie za 100 pkt... Ktoś może wie, jaki jest nr tego DRGM na transporterku ?? Byłbym wdzięczny za info...
-
Raczej domknąłem w 95% temat zegara kupionego w grudniu 2022: Taka mi na razie wyszła... Brakuje jeszcze wielkiej tralki u góry ... ale sam nie wiem jaka ona powinna być. Żadnej podobnej skrzyni w archiwum nie posiadam. Byłoby łatwiej, gdyby nad tymi '9-tkami' w koronie były jakieś otwory... szczeliny, co by świadczyło, że tam jakieś liście były, toczonki ... albo co... Np. tak jak tu: Skrzynia sprawia wrażenie dość masywnej, więc pewnie ta ozdoba też taka powinna być. Raczej chyba taka przysadzista beczka... ale bez jakichś skrzydełek po bokach - będzie wyglądała jak rakieta. Może nie powinna być wcale wysoka ??? No sam nie wiem ... a robić na sztukę, żeby tylko była - to tak nie bardzo... Chyba z tym poczekam jeszcze. O wskazówkach dwa zdania... Bo tu są takie: ... i pewnie bym stwierdził, że są 'lewe'... i od-wiedeńskie, gdyby nie jeden fakt: Taki wzór pojawia się rzeczywiście na wiedeńcach, tylko że tam jest on zawsze dużo precyzyjniejszy / delikatniejszy: ... no i przypomniało mi się, co przed laty Tarant napisał o tych: ...a mianowicie, że 'Wiedniem trąci a nie pruskim Śląskiem...'. Rzecz w tym, że rzeczywiście jest jakaś dziwna relacja pomiędzy wskazówkami Fortuny, a tym, co było stosowane w Wiedniu. Nie chcę ryzykować wniosków, typu - pewnie jakiegoś designera z Wiednia do Freiburga ściągnęli ... ale: Te: ... też miały swoje wiedeńskie odpowiedniki: Ta relacja wygląda tak samo: wiedeńskie widać, że są delikatniejsze... ale motyw ten sam. Może więc te moje, na 6297 są poprawne ?? Tylko pojawiały się krótko ? Jeśli tak by miało być - to musiałyby być stosowane naprawdę przez bardzo krótki okres: ... na dzień dzisiejszy - to nie mogłoby być raczej więcej jak 1000 takich zegarów. To taka poszlaka... do faktu to temu jeszcze bardzo daleko.
-
Taki FWU Wahadło godne uwagi. Przy 23457 było takie.. więc można przyjąć, że jest powtarzalność.
-
Uła.... no to robi jednak ten zegar wrażenie... się nie spodziewałem, że to taki poziom.
-
Taki zegar... no bardzo interesujący mi się wydał. Wpływy berlińskie, CK i sam nie wiem jeszcze jakie. Konitz - to obecnie Chojnice. Prawda że fajny przypadek ?? Nie każdy taki może mieć na ścianie... (dodatkowe dziurki w plecach - widzę)
-
Jeśli Westfalia Gong, to ja bym może tego gościa zaryzykował: Gość działał przynajmniej od 1879 ... nie grzebałem za nim szczególnie. Pojawił się BB na Kienzle z nr 383829 (jesli posiadacz da zieloną flagę to photo wstawię)
-
Taki UGCS. (dzięki uprzejmości jednego z kolekcjonerów) To 5ty w archiwum. Najmłodszy jest 2015 ... najstarszy 3764. 3 najstarsze mają sygnaturę, 2 młodsze nie. W 4 przypadkach na 5 - takie same bloczki. Wieszaki się zgadają... Młoteczek- inny. Nie przybliża szczególnie do potwierdzenia, że to Stahle... ale i nie oddala. To był kiedyś chyba rakietoplan... ale poutrącane ma wszystko co się utrącić dało...
-
JungHans... Model FRISIA ... stary ... w katalogu 1880 jest. Chyba taki mialem nawet:
-
A tu ciekawe znalezisko... RSM wagowy z ROSE nr 22. To drugi taki o tym numerze, a więc jest dowód na to, że wagowe ROSE w zakresie 1-30 też się powtarzały. Ale to pierwsze photo mechanizmu jakie mam 'pod tarczą'. I tu zwracam uwagę na wspornik grzebienia... nie widziałem jeszcze takiego rozwiazania...:)
-
Wielka szkoda że się nie udało :(( Gdyby można było coś wypatrzeć w konstrukcji - byłby punkt odniesienia do datowania... a tak to w zasadzie nie ma z czym tej daty na plecach wiązać... :(( Buuuu.... :)
-
Po wskazówkach i wieszaku - to nie jest Freiburg. To jakieś VS (Villingeny-Schweninngeny). Bloczek chyba FMS Znalazłem na sieci To jest opisywane jako gong BERGER EN WÜRKER. Czy FMS wykorzystywał gong B&W ? Nie mam pojęcia. Nie spotkałem też wagowego B&W. Ciekawe na ile ten zestaw oryginalny jest. Tak czy inaczej - interesujący przypadek
-
Pomyślałem, że wrzucę takie... Akurat mam w odbudowie 2 stare mechanizmy... Starego GB (4570) i starego Endlera (1315). W obu przypadkach brak wskazówek. Więc przegrzebałem archiwa i udało mi się +/- ustalić jak powinny wyglądać: W obu wypadkach w podanych zakresach odrobinkę 'wariuje' wskazówka minutowa. Wzorek z GB troszeczkę zmienia się.. u dołu robi się odrobinę szerszy. Natomiast minutowa Endlera do +/- 11xx jest bardzo podobna do GB. Z dostępnych zdjęć bardzo trudno to rozróżnić. Dopiero około 2xxx robi się taka, jak pokazałem. Oczywiście całość nie jest 'obligatoryjna'. Tak mi to z dostępnych zdjęć wychodzi Może komuś to info się przyda... może ktoś też będzie akurat odbudowywał i poszukiwał wskazówek...
-
Nom ... Ale mechanizm fajny ... Godny drugiego (trzeciego ??) życia :)
-
Taki zegar: .... a w środq..... taaaaa-daaaaaammmm.... Taka niespodziewanka
-
Takie wahadło 'we wiedeńcu'... możliwe to ? Najłatwiej powiedzieć, że nie... ale okucia pośrednie jakoś tak dziwnie pasują i sprawiają wrażenie 'z epoki'... ??
