Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2047
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. Nie sprzedawaj, jak widać idą w górę jak bitcoiny w pandemii więc pewnie za dwa lata dom sobie za nią wybudujesz No chyba, że moda minie...
  2. Masz https://allegro.pl/oferta/slava-lodowka-medyczna-cccp-igla-od-l01-9632901162 tylko zapnij pasy i trzymaj się mocno
  3. Nie wiem, czy NOS ale w niezłym stanie ostatnio zeszła na allegro od jakiegoś lombardu. Sprawdź w zakończonych i nie bądź zdziwiony Nie myślałem, że się im sprzeda, a tu paczpan. Jeszcze rok temu odpuściłem idealną KFG w tej cenie, a teraz zwykła medyczna za tyle poszła. Szok.
  4. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie, no ja tak bardziej w żartach... ale zajrzałem do tego Twojego wątku i na moje, ale mogę się mylić, to jakiś peseux 11,5" Policz ząbki, sprawdź średnicę koła i może znajdziesz jakieś zaczepienie, a potem to już żmudne szukanie. Ten werk często pojawia się w Doxach z końca lat 40. A sprawdź jeszcze https://www.ebay.fr/itm/382872628944
  5. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    A moje wzbudza. Wskazówki zrobione pod lumę, a na tarczy brak lumy Chyba znam ten wzór koperty, jest dość spory, jakieś 35-36 mm w chromie. Ktoś się bardzo przyłożył do tej tarczy. Na moje to tarcza warszawska ale ja czasem lubię takie. Mają ducha tego, kto je malował. Tutaj powiedziałbym, że to jakiś zegarmistrz, całkiem uzdolniony, narysował wzór art deco i zrobił coś swojego. Wtedy majstrowie mieli rękę tak pewną, że takie równe wzorki malowali rylcem na deklu, jak się podpisywali. Jakbym ja robił tę tarczę, to by wyszedł elektrokardiogram Tak mi wygląda, że ta tarcza jest ręcznie malowana, a tylko logo i SWISS MADE robione jakimś tamponem, ale ja ekspertem nie jestem. Były kiedyś tarcze robione jak ręcznie malowane, w latach trzydziestych, ale ta chyba taka nie jest. EDIT: nie ma elementu? Trzeba dorobić. Mój majster opowiadał, jak pewien znany skąd inąd zegarmistrz i nauczyciel brał na lekcji mechanizm, wyjmował z niego jakąś cześć i wywalał za okno. Zadaniem dla młodych było obliczenie i zrobienie takiego elementu, żeby mechanizm działał.
  6. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Odpowiem pytaniem na pytanie... a czy coś wzbudza Twoje wątpliwości?
  7. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Z Doxą trzeba bardzo uważać. Nie widziałem jeszcze tak wielu podrabianych tarcz, jak właśnie do Doxy. Rzemieślnicza robota, sprzed wielu lat więc wyglądają jak stare, ale druk niedokładny, często czysty mosiądz na indeksach bez złocenia, obłe indeksy po szlifowaniu, niegładka powierzchnia indeksów jakby były odbite na jakiejś matrycy no i farba na tarczy daleka od oryginału, grubo kładziona, czasem nawet na nierównej powierzchni. Bywają nawet takie z wypukłym napisem DOXA. Jeśli chcesz mieć pewność, sprawdź jaka to ref. i poszukaj w necie, jak wyglądają inne egzemplarze i czy w ogóle taki znajdziesz. Ja już kilka razy szukałem nieistniejącego wzoru tarczy Taki był unikat, że tylko jedną taką wypuścili
  8. Koncepcja jest słuszna. Wrzucić coś ciekawego, rzadkiego, jakiegoś NOS-a. Czasem nawet odpuścić, jak się wie, że kolega na coś ma chrapkę. Tego nie będzie dużo, ale czasem ktoś sobie złapie coś, co dla drugiego jest guzik warte. Ja już kilka razy wyłapałem ciekawostki, na które albo nie było mnie stać, albo stan był dla mnie marny, albo były spoza kręgu moich zainteresowań. Pomagam w ten sposób, a to były właśnie linki do aukcji. Strieła w arabskich indeksach, jakiś MIR bez sekundnika co wyglądał jak Vostok (albo na odwrót) czy kilka innych, których już nawet nie pamiętam. Sam nie kupię, dam drugiemu. Inna sprawa, trzeba być cierpliwym i tolerancyjnym, bo ja na ten przykład się nie znam i często trafiam kulą w płot. Leci cos dziwnego, to podrzucam. Czasem się to okazuje wytworem czyjejś fantazji, czasem perełką. Dziś na przykład dowiedziałem się o Komandirze na 3133 za który bym grosza nie dał, a okazuje się, że to poszukiwany zegarek. Znalazłem coś podobnego, ale składak. Ja tego nie wiem, ale jak podejrzane, to podsyłam jednemu takiemu albo drugiemu EDIT: I jeszcze jedna korzyść z takiego zamkniętego wątku, że można poprosić kolegów o zwrócenie uwagi na coś, czego się szuka. Jak ktoś lata po aukcjach i wykuka, to podrzuci. Czasem to może być zupełny zwyklak, ale chociażby ze względów sentymentalnych takiego szuka.
  9. Każdy z nas pewnie podsyła, ale to trafia do jednej czy dwóch osób. Z kolei wrzucanie na forum otwartym też mija się z celem, bo nawet niezarejestrowany wejdzie i zobaczy, a wtedy poszło w maliny. Czy jest na forum możliwość stworzenia forum, albo wątku zamkniętego?
  10. renqien

    Taki oto kotek w worku...

    Ale fajna mikroregulacja. Nie jestem fachowcem więc pierwszy raz taką widzę. Można zrobić prosto i skutecznie? Można.
  11. No mówiłem, Ty masz kwity dla każdego Dzięki, wychodzi na to, że kupiłem niezły zegarek w fajnym stanie. Miło, bo kupowany bez zastanowienia. EDIT: widzisz, jak znam numer to od razu wyszukałem (i to na naszym forum): Tutaj jeszcze inne, dla potomności, może ktoś kiedyś czegoś będzie szukał:
  12. renqien

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    To zerknij jeszcze na https://www.vintagewatchstraps.com/customers.php Człowiek robi paski zgodnie ze sztuką, wzory i klamerki jak powinny być w tamtej epoce.
  13. Przy okazji, fajny projekt na kickstarterze z paskiem do takich zegarków
  14. Ha, jest jeszcze jedna ciekawostka wynikająca ze zdjęć z internetów. Jak na tarczy ma USSR to ma koronki płaskie, jak u sławnego hansa: słabo widać, ale widać. A jak jest made in USSR to koronki są obłe jak u mnie i tu:
  15. No właśnie nie wiem, bo tutaj nie mogły być zużyte, koperta, tarcza i szkiełko są nówki. Przypuszczam, że to jednak oryginał, bo kilka zdjęć w internetach znalazłem z takimi wskazówkami, a te z płaskimi wyglądają właśnie na za duże. Ten zegarek jest stosunkowo mały jak na budzik. Tutaj http://uhrerbe.com/unt/47988-poljot_18_jewels_weckeruhr_vergoldete_ussr_russische_uhr_ca___1970_sammlerstck.html jest dokładnie taka wersja jak moja. Może najpierw były z wypukłymi, a potem z płaskimi... nie wiem. Poczekamy na @kchrapek on ma kwity na każdego
  16. Nie, no muszę się pochwalić, bo dziś listonosz kumulację przyniósł, a u mnie to się nieczęsto zdarza, zwłaszcza z ruskami. Przy okazji prośba do mądrzejszych o spojrzenie na Poljota, bo kupowany w biegu i bez zastanowienia, oglądania i sprawdzania. Leżał za grosze to się schyliłem, zanim ktoś inny podniesie. Czy z nim wszystko gra, bo już nie wiem, czy one miały koronki półokrągłe, czy płaskie? Zegarek jest praktycznie nówka, jak NOS więc nie wiem, czy nie jakiś kombinowany przez przyjaciół zza wschodniej granicy. Ja nie umiem odróżniać tych nowych tarczy czy koronek od oryginalnych. Łatwiej ze staruchami, bo jak ściorany, to wiadomo, że nie współczesny To na deklu to klej z jakiejś naklejki. Ni cholery nie chce zejść, ani benzyną, ani PCC. Już nie wiem, czym go brać. Dobry klej, ruski. Do tego, w drugiej paczce, uzupełnienie kolekcji kosmicznych, czyli uszasty kosmonauta Romanienko z Sojuza38: Wreszcie prawilny sekundnik, czerwony z kropką we właściwym miejscu. Ostatnio dałem ciała i był za długi, w niewłaściwym kolorze. Szkiełko do wymiany, nawet mam ale sam nie wymienię, musi majster. Chociaż nie wiem, czy będę ruszał, tak przynajmniej widać, że oryginalne No i na deser, w pakiecie kupiony, nieco utargowana cena dzięki @Elob500 bardzo przyjemna Pabieda: Po zdjęciach myślałem, że to jakaś malowanka. Dzięki @kchrapek za uświadomienie, bo bym go nie wziął, a w naturze to bardzo ładny zegarek. Jakoś mam słabość do Pabiedy, a ta akurat naprawdę ładniutka jest, tylko zupełnie niefotogeniczna. Na zdjęciach wychodzi jak flamastrem malowana i myślałem, że to jakiś wymysł współczesnego malarza. Z niej, choć najtańsza w sumie była, najbardziej na razie się cieszę. Już się jej pasek szyje, droższy będzie od zegarka
  17. renqien

    Vratislavia

    Traf, a może się zamienimy
  18. renqien

    Vratislavia

    Nie, ten ze zdjęcia to zielony. Wiem, bo mam: Celowo zrobiłem w kilku ujęciach, różnym świetle, żeby pokazać, że to jest zdecydowanie zielony. Brąz był zupełnie inny. Tutaj to zieleń podchodząca trochę pod przedwojenny mundur WP dlatego taki trącący brązem.
  19. renqien

    Vratislavia

    A to nie wiem, tego to się chyba nie leczy...
  20. renqien

    Vratislavia

    Aaaa, uprajzingów może tak... bo czarnych to chyba więcej.
  21. renqien

    Vratislavia

    VIS-ów z zieloną tarczą?
  22. Jedna tylko uwaga, taka bardziej historyczna. W10 nie jest lotnikiem i nie ma z Royal Air Force nic wspólnego. Hamiltony w tej wersji były produkowane dla wojsk brytyjskich od 1973 do 1976. Były w trzech wersjach. W10 dla armii, 0552 dla Royal Navy i Royal Marines i 6BB dla Royal Air Force. Domyślam się, że ta wersja "reissue" ma się odnosić do zegarka w wersji 6BB, chociaż tak naprawdę z wyglądu czy opisu w żaden sposób to nie wynika. Chyba, że Hamilton chciał się tym zegarkiem przyznać do produkcji czegoś, co nazwano "Lost Navigator" i stało się legendą wśród zegarków wojskowych, lotniczych, bo do tej pory o ile wiem, nikt nie wie, kto te zegarki wyprodukował. To zegarek wyglądający identycznie jak W10, ale bez oznaczeń producenta na tarczy i ze zmienionym mechanizmemna AS 2160 z mikroregulacją. Tyle, że nie powinien w takim razie wrzucać nazwy na tarczę EDIT: Sorry, dal Royal Marines było 0555.
  23. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Łoj, fajny, raka rosyjska ruletka...
  24. renqien

    Teorie spiskowe

    @Enkil przypuszczam, że to nie dotacje tylko rozliczenie kosztów. Wiesz, każdy szpital rozlicza usługi jak hotel czy dom wczasowy. To jest biznes, a klientem, wbrew temu co wielu z nas uważa, nie jesteśmy my, tylko NFZ który za nasze wczasy na oddziale płaci. Ktoś gdzieś pewnie stwierdził, że pacjent zmarły na COVID kosztuje więcej, bo żeby było wiadomo, że zmarł na COVID trzeba mu zrobić testy, a poza tym zachować wobec takiego pacjenta szczególne środki ostrożności. Statystycznie wyszło 800, to tyle z automatu doliczają. Nie to jest problemem, a fakt, że ktoś robi na tym przekręty. W tym wypadku szpital, żeby wyciągnąć więcej kasy z NFZ. Ja rozumiem, że niby w naszym interesie, żeby było więcej kasy na leczenie innych pacjentów, jednak nadal jest to conajmniej moralnie wątpliwe. Jak znam życie, tak jest nie tylko u nas. Po prostu, tak wygląda system finansowania lecznictwa. Jest mocno kulawy, ale innego nie mamy. Nie znalazł nikt lepszego sposobu rozliczania usług medycznych, jak opartego na statystyce. System jest na tyle wielki, a kasy na tyle mało, że każdy jak kołdrę która jest za krótka, ciągnie w swoją stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.