Nie solidaryzując się z autorem postu (w sensie, że nie odczuwałem dotąd podobnej potrzeby) muszę jednak powiedzieć, ze temat jest odświeżająco nowy i ciekawy.
U mnie nie.
Ja też mam dwa, ale faktycznie jeden od jakiegoś czasu rozłączony. Zasadniczy w pokoju dziennym na dole, na Lebenie i kolumnach Opera, a drugi w sypialni na aktywnych kolumnach APS i przetworniku Lawry.
To nie tiffany, to aquamarine. Majfrendy nazwali to tiffany, bo kolor zrobił się modny od kiedy Patek wypuścił limitowanego Nautilusa w odcieniu o tej nazwie, ale to nie ten kolor na szczęście. Prawdziwy tiffany blue jest paskudny, z dodatkiem zieleni.
Niczego, moje zasadnicze kable to EWA, ale urwał mi się jeden wtyk więc poszło do naprawy. Przez ten czas system się spinał na wyciągniętych z szuflady Wireworldach, a teraz wróciło do normalnej konfiguracji.
To jest coś jak hybryda. Formalnie wzorowany na pilotach, ale przy rozmiarze 37 mm i jasnej tarczy (dla pilota nietypowej) pasuje raczej na field watcha i tak go używam.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.