Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Ponosiłem trochę tego Briana A. Macka, założyłem bransoletę, wypróbowałem. Doszedłem do wniosku, że warto z nim pomieszkać dłużej. Wykonanie jest na piątkę, kombinacja satyny i poleru w typie spotykanym w innej klasie cenowej, żadnych ostrości czy niedoróbek. Zegarek lubi swoją bransoletę: dopiero na niej widać, że jest rzeczywiście płaski i nieźle przylega. Bransa jest delikatniejsza niż w typowym oyster, ale z pełnych skręcanych ogniw. Dla mnie to plus. Na minus można ewentualnie zaliczyć schodek pomiędzy ostatnimi ogniwami a uszami zegarka, najwidoczniej to nie miało być zlicowane i nie jest. Rzecz gustu, dla mnie jest ok. Miyota z wyższej linii pracująca w środku nie hałasuje tak rotorem jak seria 800, i całe szczęście. Podsumowując: dobry zakup.
  2. Na sprzedaż idzie mój San Martin typu SeaQ, podobny do Glashutte, ale w mojej opinii nieco przyjemniej zaprojektowany (no date, bardzo mocna klasycznie zielona luma C3, bezel coin edge). 39 mm licząc bez koronki. Mechanizm Seiko, chód punktualny. Typowe cechy San Martina: szkoło szafirowe, antyrefleks, powierzchnie satynowane, bardzo porządna robota, bransoleta również satynowana, sygnowana, masywna, ogniwa pełne. WR 200 m. W komplecie oryginalne pudełko, dołączone papierki producenta i dwa narzędzia. Stan forumowy 8,5/10: lekkie zarysowania od desk-divingu na bransolecie. Cena 750 550 pln, paczkomat InPost w cenie. Zegarek bardzo fajny, ale mam dwa podobne, niech więc dla odmiany trafi do kogoś, kto go będzie nosił.
  3. Ależ oczywiście, przecież Reverso był specjalnie zaprojektowany do uprawiania sportu.
  4. Trenuję Shorin-ryu. Mój mistrz nie ma jednej ręki od łokcia...
  5. Coś pięknego. Nie dość, że chcieli tą bieda-podróbą nawiązać do znanej marki, to jeszcze się rąbnęli w kolejności liter. Ale jest też opcja nawiązująca nazwą bardziej. I zauważcie: w przeciwieństwie do wytanionych japońskich oryginałów tu jest SZWAJCARSKI MECHANIZM!
  6. "A Wy co sądzicie o Rolexach?" Odpowiadając na pytanie kończące artykuł: o "Rolexach" nie wiem co sądzić, natomiast mogę mieć jakąś opinię o Roleksach. W polszczyźnie jest przyjęta taka forma miejscownika, tak samo jak pisze się Doxa, ale już o Doksach.
  7. Sierżant Julian

    San Martin

    Hmm... A ma te 39 mm, czy jednak 40?
  8. Ja bym proponował nawet w celu niekoniecznie nabywczym w Chrono24 wpisać frazę "GMT", ustawić warunek cenowy na żądany maksymalny poziom i kliknąć. Można zobaczyć różności a różności. Widzę nawet Ming GMT Kyoto za jakieś 9 tys pln.
  9. Zaczyna być blisko ludzkich rozmiarów. Nawet dodali sub-linię jeszcze o 1,5 mm mniejszych (Robusto Sans Souci), ale już z ograniczoną liczbą kolorów tarcz.
  10. Grunt, że użyteczny. Przez ostatni tydzień robił ze mną na bagnach Biebrzy.
  11. Nie chcę się tutaj pakować w pełną recenzję zegarka, natomiast parę słów można zawsze powiedzieć. Wykonanie jest bardzo dobre, koperta stanowi kombinację delikatnego matu i polerki (na sfazowanych krawędziach). Pod względem wykonania tych detali jest lepszy niż mój prawie trzy razy droższy Longines (którego tak w ogóle to bardzo sobie cenię). Przewiercenie uszu bardzo w stylu vintage, osobiście jestem zwolennikiem tego rozwiązania w tool watchach z rodziny Submarinera. Tarcza bardzo ciekawa, z pozoru przeładowana ale to przecież military watch, poświęcony pamięci żołnierza poległego w Iraku, więc cechy zegarka tej klasy powinien posiadać (np. podwójne indeksy na 12 i 24 godziny). Kontrast jest dobry i luma mocna, trzyma całą noc. Typowe dla Milsuba wskazówki w kształcie krawata (oni nazywają to "sword") też są na miejscu. Bezel ceramiczny udający metalowy jest ok, w ciekawym, wypłowiałym odcieniu. Zastrzeżenie: po co w zegarku stylizowanym na vintage ceramiczny bezel z lumą na indeksach? To bym zmienił, podobnie jak w ogóle kolor lumy, który wolałbym zielony, a nie niebieskawy. Koronka duża, dobrze się odkręca i zakręca. zegarek faktycznie jest stosunkowo płaski, chociaż nie rzuca się to w oczy jako główna cecha. Mój Le Forban Brestoise przylega do ręki jeszcze mocniej. Bransoleta to typowy oyster, wykonana równie dobrze jak koperta, nie widać jej na zdjęciu bo zdjąłem do skrócenia. Regulacja przy zapięciu niestety tradycyjna, ale nie można mieć wszystkiego. O dokładności nie mogę wiele powiedzieć, nastawiłem go tydzień temu z grubsza i pokazuje tak samo dobrze. Dopiero dziś ustawiłem go staranniej i zobaczę, ale wygląda na to, ze odchylenia będą malutkie. Miyoty serii 90 to bardzo dobre mechanizmy. I ostatnia rzecz: na ile mogłem się zorientować, w USA już go dawno nie ma, a w Europie mają ostatnią sztukę w WatchGecko (od nich kupiłem egzemplarz przedostatni). Jak się wyprzeda, to juz go nie będzie, po pierwsze dlatego, ze to model limitowany, a po drugie, jak już wiemy sama firma zaprzestała w ogóle produkcji. A szkoda.
  12. Hej, patrzcie, one jeszcze istnieją! https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-rolex-vintage-CID87-ID128xbz.html
  13. Sierżant Julian

    Polpora

    Chyba nie widziałem jeszcze zegarka Polpory z jednoznacznie elegancką tarczą, a przynajmniej już od dawna. Te są cóż, powiedzmy że interesujace, ale całość... A ten milanez to już faktycznie przegięcie.
  14. Zegarek, mimo że w znacznej mierze generyczny, jest ładny, natomiast powiększenie tarczy pokazuje fatalny obraz, mam nadzieję, ze to wina zbyt niskiej rozdzielczości. A może nie, ale jeśli firma zrobi karierę, to te egzemplarze i tak będą najcenniejsze...
  15. Sierżant Julian

    Polpora

    Jak zwykle: za duża średnica w stosunku do formy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.