Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Nie chcę się tutaj pakować w pełną recenzję zegarka, natomiast parę słów można zawsze powiedzieć. Wykonanie jest bardzo dobre, koperta stanowi kombinację delikatnego matu i polerki (na sfazowanych krawędziach). Pod względem wykonania tych detali jest lepszy niż mój prawie trzy razy droższy Longines (którego tak w ogóle to bardzo sobie cenię). Przewiercenie uszu bardzo w stylu vintage, osobiście jestem zwolennikiem tego rozwiązania w tool watchach z rodziny Submarinera. Tarcza bardzo ciekawa, z pozoru przeładowana ale to przecież military watch, poświęcony pamięci żołnierza poległego w Iraku, więc cechy zegarka tej klasy powinien posiadać (np. podwójne indeksy na 12 i 24 godziny). Kontrast jest dobry i luma mocna, trzyma całą noc. Typowe dla Milsuba wskazówki w kształcie krawata (oni nazywają to "sword") też są na miejscu. Bezel ceramiczny udający metalowy jest ok, w ciekawym, wypłowiałym odcieniu. Zastrzeżenie: po co w zegarku stylizowanym na vintage ceramiczny bezel z lumą na indeksach? To bym zmienił, podobnie jak w ogóle kolor lumy, który wolałbym zielony, a nie niebieskawy. Koronka duża, dobrze się odkręca i zakręca. zegarek faktycznie jest stosunkowo płaski, chociaż nie rzuca się to w oczy jako główna cecha. Mój Le Forban Brestoise przylega do ręki jeszcze mocniej. Bransoleta to typowy oyster, wykonana równie dobrze jak koperta, nie widać jej na zdjęciu bo zdjąłem do skrócenia. Regulacja przy zapięciu niestety tradycyjna, ale nie można mieć wszystkiego. O dokładności nie mogę wiele powiedzieć, nastawiłem go tydzień temu z grubsza i pokazuje tak samo dobrze. Dopiero dziś ustawiłem go staranniej i zobaczę, ale wygląda na to, ze odchylenia będą malutkie. Miyoty serii 90 to bardzo dobre mechanizmy. I ostatnia rzecz: na ile mogłem się zorientować, w USA już go dawno nie ma, a w Europie mają ostatnią sztukę w WatchGecko (od nich kupiłem egzemplarz przedostatni). Jak się wyprzeda, to juz go nie będzie, po pierwsze dlatego, ze to model limitowany, a po drugie, jak już wiemy sama firma zaprzestała w ogóle produkcji. A szkoda.
  2. Hej, patrzcie, one jeszcze istnieją! https://www.olx.pl/d/oferta/zegarek-rolex-vintage-CID87-ID128xbz.html
  3. Sierżant Julian

    Polpora

    Chyba nie widziałem jeszcze zegarka Polpory z jednoznacznie elegancką tarczą, a przynajmniej już od dawna. Te są cóż, powiedzmy że interesujace, ale całość... A ten milanez to już faktycznie przegięcie.
  4. Zegarek, mimo że w znacznej mierze generyczny, jest ładny, natomiast powiększenie tarczy pokazuje fatalny obraz, mam nadzieję, ze to wina zbyt niskiej rozdzielczości. A może nie, ale jeśli firma zrobi karierę, to te egzemplarze i tak będą najcenniejsze...
  5. Sierżant Julian

    Polpora

    Jak zwykle: za duża średnica w stosunku do formy.
  6. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Woły czy nie, ale teraz sporo małych firm naśladuje właśnie stare modele roleksa, te o mniejszych rozmiarach, i znajdują klientów. Roleks się zmienia, ale ich zegarki stają się większe i bardziej bling-bling. Mnie to nie przewierca.
  7. A ja kupiłem taką osobliwość od NTH, właśnie jest w drodze, ma przyjść w przyszłym tygodniu:
  8. No i masz: od dawna interesowała mnie ta marka, ale jakoś bez praktycznych posunięć. To teraz kupiłem, będzie szedł z UK do mnie:
  9. Dlaczego dla ubogich, co on jest, Davosa?
  10. Sierżant Julian

    Xicorr

    A jakby tak wziąć za punkt wyjścia niektóre wozy przedwojenne? Może sikory też byłyby mniejsze?
  11. Sierżant Julian

    Paul RIch

    Ciekawe, wygląda jak kopia Balticusa "Gwiezdny pył".
  12. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Ależ zrozumiałem, to również był żart.
  13. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Czyli Maki są dla prawników i lekarzy (przynajmniej tak się uważa w USA) a MBL w takim razie dla księży?
  14. Nie mówię nie 🙂 Właśnie mam go na sobie akurat.
  15. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Nawiasem mówiąc, jak sobie policzyłem ceny katalogowe, to i tak ten system jest wart... Więcej niż BB58 🙂 Wychodzi jakieś 80-90 tysięcy, okablowania nie licząc. No normalnie mogłem mieć za to roleksa :-))
  16. Może i bym zechciał (mam sympatię dla firmy), ale to za wielkie bydlę.
  17. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Ja dość długo grzebałem w swoim systemie audio, aż w pewnym momencie zatrzymał się na etapie wyznaczonym po pierwsze, wielkością i parametrami pokoju, po drugie, rezygnacją z dalszego recenzowania sprzętu hifi, a po trzecie pracą zawodową. Nie straciłem zainteresowania dla nowego sprzętu, ale lekko mi ono osłabło, a system na poziomie BB58 (dobra analogia) całkiem mi się podoba. Zadowala mnie również estetycznie, bo takie graty jak kolumny Opera, Leben, a nawet odtwarzacz Pioneera z linii Urushi (który służy za transport) bardzo mi się podobają. I tak już gra od kilku lat. Ostatnio udoskonalałem tylko gramofon, bo naprawdę mu się należało, ale też nie wymieniałem całości, tylko dostał nowe ramiączko i okablowanie. Przy okazji, za pomocą dodanego odtwarzacza Oppo, ten sam system zasila kino (projektor na suficie i zwijany ekran).
  18. Devil diver występuje w dwóch rozmiarach: trzy wersje kolorystyczne mają koperty 41 mm.
  19. Nigdy nie kupiłbym większości z zegarków na rynku, bo mi się nie podobają. Podoba mi się mniejszość.
  20. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Los sygnały cyfrowego nie wyczerpuje sprawy. A stopień analogowy to już się nie liczy? Każdy typowy odtwarzacz CD ma w sobie wzmacniacz analogowy.
  21. Zegarek, obrączka i ewentualnie sygnet rodowy, gdy przysługuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.