Kupuje z Nooba za jakieś 1500 zł (jeśli zamawia najdroższe wersje), dorabia legendę, jakoby w tajnym warsztacie w podziemiach katedry w Wenecji najlepsi włoscy fałszerze tłukli te sztuki w przerwach między kolejnymi Monami Lizami, i wio z szajsem na allegro czy OLX. Zresztą to oczywiście nie jest szajs, zapewne solidna robota, tylko po pierwsze, fałszywka, a po drugie warta najwyżej 1/3 wołanej ceny (jak już ktoś koniecznie pragnie nabyć).