Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3073
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. No jednak takiej wskazówki godzinowej bym za pieniądze nie chciał kupić.
  2. Mam obsesję na punkcie używania dobrego zegarka, którego nie pozna zaden snob. W związku z tym do celów oficjalnych mam Grand Seiko ("Seiko, aha, porządne tanie zegareczki, a zobacz, ja tu mam prawdziwego szwajcarskiego Pissota..."), i trochę mnie jeszcze gryzie mój TAG Heuer, bo naród zwykle go jednak rozpoznaje jako drogi. Może jednak kiedyś zamienię go na Zodiaka, mniejsza rozpoznawalność a zegarki naprawdę niezłe.
  3. Noż jak rany... A niejaki Heinz Hermann Heuer był gestapowcem, przeciwko któremu toczył się proces sądowy za zabójstwo i znęcanie się nad więźniami. Odrzucam zatem mój przestarzały zegarek TAG Heuer 844 z 1985 roku i kupię sobie jakiegoś kwarca od Casio, nie budzącego wątpliwości etycznych. Zresztą Kasjusz Cherea załatwił Kaliguję, wiec zegarki Casio na pewno nazwano na jego cześć.
  4. Czy nosimy starocie... To zależy. Z moich dwóch zegarków, których używam stosownie do okazji, jeden ma około 35 lat, a drugi około 20. To jedno pokolenie. Więc chyba tak, noszę swoje starocie i to bez przerwy.
  5. Kup na początek Seiko z serii 5 i sam zobaczysz.
  6. Sierżant Julian

    Lobinni

    Nigdzie nie podają rozmiaru koperty
  7. Z tekstolitem to w ogóle zabytek podwójny. No i jeszcze dodane korpusówki, prawdopodobnie samego właściciela...
  8. Absolutnie nie pod mankietem, taki zegarek zakłada się na wierzch na rękaw koszuli.
  9. Elegancki. To z tej tajemniczej fabryki, która wypuszczała rolniksy z fasetowanym szkiełkiem, do sprzedawania na jarmarkach. Cały czas się zastanawiam, gdzie oni to tłukli, bo towar bardzo w Polsce rozpowszechniony.
  10. Zaraz, ale był też limitowany Snorkel właśnie z pomarańczową tarczą, w mniejszym wymiarze (i sporo droższy) od standardowego modelu. Co to było? Jakoś nie tak dawno... Tam była koperta 40 mm, inne wskazówki (minutowa w kształcie ehm, stulejki) oraz z bezelem czarno-białym.
  11. U mnie robi ModWright, ale to raczej drogie i model nieprodukowany.
  12. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    No, to raczej głównie dla prostej przyjemności. Chętnie również używałem tego w samochodzie, miałem takiego starego Range Rovera, w którym zainstalowałem topowy niegdyś radiomagnetofon Alpine (z tych z wielkimi zielonymi klawiszami, lata 90. wczesne, coś w tym guście). To była jazda!
  13. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    O, to rozumiem. Klasa.
  14. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Ta Aiwa jest całkiem w porządku, może wolałbym model 910, ale i tak trafienie na dobrze działający i serwisowany magnetofon wyższej klasy nie jest łatwe. A jeżeli już taki jest, to nagle patrzę, a on kosztuje na przykład dwa tysiące. Kiedyś jeszcze postaram się o Sony z serii ES dla porównania. Mam w tej chwili jeden z wysokich modeli reporterskich Sony (TC-D5) i jakość dźwięku jest bardzo dobra, również w porównaniu z tą Aiwą.
  15. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    U mnie obecnie Aiwa 810:
  16. A dzisiaj akurat takiego radioaktywnego potwora:
  17. Ciekawe co marce Slava wpadło do głowy, żeby nazwać zegarek do nurkowania Sadko - bogaty kupiec. Jest to taka postać z ruskich bylin. Tak również nazywał się szampon do włosów, użyty przez bohatera powieści "Moskwa-Pietuszki" jako składnik koktajlu.
  18. Nie wydaje mi się. Z wersją "nomada" stykam się dopiero od pewnego czasu, w literaturze od zawsze używano formy "nomad". Wydaje mi się, że wersja "nomada" powstała wtórnie, właśnie przez analogie.
  19. Hej, dopiero teraz widzę: to Błonie z niesamowitą tarczą ma napis na dole: "licencja ZSRR"!
  20. Miałem takiego Cornavina w szkole, nawet go żałuję, bo był całkiem zgrabny, produkcja ZSRR dla zdaje się zagranicznej marki (przynajmniej taka marka szwajcarska istnieje). Jak na produkt radziecki wzornictwo po prostu pierwsza klasa, nie odbiegał od dobrych szwajcarskich wzorców.
  21. Kupuje z Nooba za jakieś 1500 zł (jeśli zamawia najdroższe wersje), dorabia legendę, jakoby w tajnym warsztacie w podziemiach katedry w Wenecji najlepsi włoscy fałszerze tłukli te sztuki w przerwach między kolejnymi Monami Lizami, i wio z szajsem na allegro czy OLX. Zresztą to oczywiście nie jest szajs, zapewne solidna robota, tylko po pierwsze, fałszywka, a po drugie warta najwyżej 1/3 wołanej ceny (jak już ktoś koniecznie pragnie nabyć).
  22. Czekam teraz na starego Aristona RD80.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.