Tu masz bazę przepisu https://skutecznie.tv/2010/09/fenomenalnie-prosty-chleb/ Później napiszę co pozmieniałem... Pozdrawiam Jacek PS Pierwsze chlebki piekłem wg przepisu, wyrastał ładnie, ale był ścisły i mocno spieczony. Teraz daje 0,6 kg mąki pszennej (obojętnie jakiej) i 0,4 mąki żytniej 720,ściągnąłem prosto z młyna. Dodaję tylko 1 garść otrębów pszennych, 1 jajko całe i 3 łyżki oleju. Drożdże rozpuszczam w ciepłym mleku z łyżeczką cukru i dwiema łyżkami mąki. Drożdże można mrozić, tylko na takich ciasto trochę wolniej rośnie - ok. 40 minut. Jak drożdże zaczynają rosnąć dodaję do mąki, mieszam w misce lopatką drewnianą i pozostawiam do wyrośnięcia, przykrywam miskę ścierką lnianą. Po 20-30 minutach dobrze wyrabiam, żeby odpowietrzyć i przekladam do foremek. We foremkach ciasto rośnie ok. 20-30 minut, jak jest równo z foremką, smaruję wodą i nacinam nożem w kratkę. Wstawiam do piekarnika na 220 stopni na 10 minut (w piekarniku jeszcze urośnie), potem zmniejszam na ok. 180-190 stopni i dalej ok. 50 minut. Wyłączam jak widzę, że ciasto odchodzi ok. pół centymetra od brzegów foremki. Zaraz wyjmuję z piekarnika i z foremki, po wyjęciu jak się popuka w spód chlebka i jest głuchy wyraźny odgłos to znaczy, że jest dobrze wypieczony. Studzę na siatce z piekarnika, po 2-3 godzinach można przekroić, ale będzie jeszcze ciepły. Uwielbiam ten wspaniały zapach, który rozchodzi się po całym domu podczas pieczenia. Ta odrobina octu dodana do ciasta daje faktycznie posmak jakby był na zakwasie. Tu dzisiejszy wypiek, świeżo wyjęty z pieca... Smacznego, pozdrawiam Jacek PS Poprzedni był na maślance, zamiast wody dodałem maślanki. W tym wypieku tylko mleko do drożdży i woda.