Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

JASI

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1458
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez JASI

  1. Jakby zamontować toto do przycisku do papieru, to byłby fajny poręczny uchwyt. A poważniej to znalazłem u Podwapińskiego coś podobnego - uchwyt lejkowy, ale tam są karby i nacięcia do mocowania np krążków, dlatego też to wykluczyłem. Tak na chłopski rozum to bym obstawiał, że może to służyć do polerowania łebków śrubek, ale nie mam zielonego pojęcia, czy to może być to. Pozdrawiam Jacek
  2. Myślę, że to nie jest narzędzie zegarmistrzowskie, ale nie ja tu jestem ekspertem. Wygląda mi to na bardzo starą plombownicę. Pozdrawiam Jacek
  3. W poszukiwaniu narzędzi pokazanych przez Kol. Romana w innym temacie, u Podwapińskiego znalazłem coś takiego - z gatunku "przerostu techniki nad zdrowym rozsądkiem"... No chyba, że w dużym zakładzie zegarmistrzowskim, gdzie jest do podkręcania ze 100 zegarków. Podobno były też elektryczne... Pozdrawiam Jacek
  4. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No to taki skecz, właściwie żart sprzed 40 lat... Przychodzi już wcięty Gość do baru i do barmana, który ma na imię Kaziu, mówi: Panie Kaziu dwie wiśniówki, a powiem Panu jak było na pogrzebie mojej zmarłej żony Agaty... po wypiciu opowiada... Na początku szedł krzyż, za krzyżem szły konie, ciągnęły wóz, na wozie leżała trumna, w trumnie leżała moja zmarła żona Agata, a za trumną szedłem ja i płakałem... po chwili - znowu... Panie Kaziu... dwie wiśniówki... A powiem Panu... jak było na pogrzebie... mojej zmarłej żony Agaty... po wypiciu zaczyna od nowa... coraz bardziej zamroczony i zapłakany... Na początku szedłem ja... ciągnąłem wóz... na wozie leżała trumna... w trumnie leżała moja zmarła żona Agata... a za trumną szły konie i płakałyyyy... po krótkiej drzemce, doszedł do siebie i znowu... Paaanie Kaaaziu...dwie wiśniówki... aaa powiem Paaanu... jak było... naaa pogrzebie... mojej zmaaarłej... żony Agaty... po wypiciu, zaczyna od nowa... coraz bardziej bełkoczącym i i płaczliwym głosem... Naaa... poooczątku... szłyyy... konieee..., taaak... byyyły... kooonie... ciągnęłyyy... wózzz... naaa... wooozie... leżałaaa... trumna... w truuumnie... leżaaałem... jaaa... aaa...zaaa...truuumną...szłaaa...moooja...zmaaarła...żonaaa...Agataaa...iii...płakałaaaaaa......... Pozdrawiam Jacek
  5. Piękny zegarek, przyglądałem mu się dosyć dokładnie. Na pierwszy rzut oka pomyślałem Eppner, ale wśród mechanizmów stosowanych przez niego takiego nie znalazłem. Są bardzo podobne, ale to jednak nie to. Beaucourt robił podobne, ale też są spore różnice. Ten zegarek ma dosyć sfatygowaną tarczę, ale za to piękne wskazówki. Ciekawy jestem kto jest producentem. Gratuluję zakupu i pozdrawiam Jacek.
  6. Postanowiłem zamieść tutaj ogłoszenie reklamowe i odpowiedź, komentarz do tego, firmy Sabath z 1876, zamieszczone w JUZ. Pisał o tym kilka lat temu "janekp" w temacie https://zegarkiclub.pl/forum/topic/102323-identyfikacja-chodzik-wagowy-z-sekundnikiem-ii/?tab=comments#comment-1368112 Ale teraz nie idzie tego otworzyć. Nie podejmuję się tłumaczenia, bo z tego pisma ciężko mi cokolwiek rozczytać. Może ktoś biegły w niemieckim to przetłumaczy. Pozdrawiam Jacek
  7. Coś zaczynam kojarzyć... Hi, hi, hi... To jest otwieracz z 1926 roku, specjalnie zaprojektowany do otwierania "skumbrii w tomacie". Po odpowiedniej modyfikacji w 1936 roku miał też służyć do otwierania "ozorów na szaro", ale o ile dobrze pamiętam, to chyba nie doszło to do skutku... Przepraszam, że wtrąciłem się między wódkę, a zakąskę... Pozdrawiam serdecznie Jacek.
  8. Nie widać nowych postów na stronie głównej, nawet tych w tym temacie. Pozdrawiam Jacek PS Ten jest widoczny, ale mój poprzedni nadal nie. Co jest, ja tego załącznika nie dodawałem
  9. Świetne, genialne... Zacytuję Lechonia (…) Bez Tuwima Gałczyński nie byłby Gałczyńskim”. Ciekawy jestem co będzie dalej...
  10. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jako, że ostatnio z samochodu korzystam raz na dwa tygodnie - wyjazd po zakupy, a stoi na zewnątrz, nie w garażu, to znalazłem taką lokatorkę... Pod klapą bagażnika, przy odbojniku... Pozdrawiam Jacek
  11. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Kolejna ofiara covid-19 - przykre...
  12. JASI

    Eppner

    Leszku, masz tyle pięknych zegarów, że można się pogubić, ale - pewno powiesz, że się czepiam - coś mi nie pasuje... W poście 88 tego tematu pokazałeś zegar z identyczną tarczą jak ten ostatni z napisem na tarczy - zegarmistrza z Nysy. Czy masz 2 zegary z taką samą tarczą, bo na ścianie Eppnerów widzę tylko jeden. Czy teraz zamontowaleś ten mechanizm w innej skrzynce. Jak to wtedy napisałeś, był to Twój pierwszy Eppner. Pozdrawiam Jacek
  13. Muszę przyznać, że wcześniej nie spotkałem takiego sygnowania skrzyni GB. Takie sygnowanie odciskiem pieczęci stosował Endler, też mniej więcej w takim miejscu. Czyżby skrzynie pochodziły z tej samej stolarni... Ciekawe czy inne firmy też stosowały sygnowanie takim odciskiem, wytłoczeniem stempla. Pozdrawiam Jacek
  14. JASI

    Eppner

    Ale w opisie aukcji jest, że skrzynka i wahadło do kompletu, jest na innych aukcjach... Pozdrawiam Jacek
  15. Kiedyś ze smartfona była opcja dodaj do wpisu, teraz pozostaje zamieścić zdjęcie, a potem edytować post, kolejne zdjęcie i znowu edycja... Pozdrawiam Jacek
  16. Chciałbym zaznaczyć, że moja wiedza na temat narzędzi zegarmistrzowskich jest czysto teoretyczna. Rozwiertaki ręczne kojarzę z czymś takim Te pokazane przez Romana skojarzyłem z wciskarką tulei, czyli z czymś takim Pozdrawiam Jacek
  17. Myślę, że to końcówki rozwiertaków, ale nie ręcznych, może do jakiegoś urządzenia np wciskarki. Pozdrawiam Jacek
  18. JASI

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    ? Pozdrawiam Jacek
  19. Dzięki Leszku. Fajny i ciekawy początek. Pozdrawiam Jacek
  20. To może pokażesz tego pierwszego, jak nie w tym to w innym temacie, chyba że był pokazany, to może link...Pozdrawiam Jacek
  21. To proszę się pochwalić jaki wyjdzie.
  22. Tu masz bazę przepisu https://skutecznie.tv/2010/09/fenomenalnie-prosty-chleb/ Później napiszę co pozmieniałem... Pozdrawiam Jacek PS Pierwsze chlebki piekłem wg przepisu, wyrastał ładnie, ale był ścisły i mocno spieczony. Teraz daje 0,6 kg mąki pszennej (obojętnie jakiej) i 0,4 mąki żytniej 720,ściągnąłem prosto z młyna. Dodaję tylko 1 garść otrębów pszennych, 1 jajko całe i 3 łyżki oleju. Drożdże rozpuszczam w ciepłym mleku z łyżeczką cukru i dwiema łyżkami mąki. Drożdże można mrozić, tylko na takich ciasto trochę wolniej rośnie - ok. 40 minut. Jak drożdże zaczynają rosnąć dodaję do mąki, mieszam w misce lopatką drewnianą i pozostawiam do wyrośnięcia, przykrywam miskę ścierką lnianą. Po 20-30 minutach dobrze wyrabiam, żeby odpowietrzyć i przekladam do foremek. We foremkach ciasto rośnie ok. 20-30 minut, jak jest równo z foremką, smaruję wodą i nacinam nożem w kratkę. Wstawiam do piekarnika na 220 stopni na 10 minut (w piekarniku jeszcze urośnie), potem zmniejszam na ok. 180-190 stopni i dalej ok. 50 minut. Wyłączam jak widzę, że ciasto odchodzi ok. pół centymetra od brzegów foremki. Zaraz wyjmuję z piekarnika i z foremki, po wyjęciu jak się popuka w spód chlebka i jest głuchy wyraźny odgłos to znaczy, że jest dobrze wypieczony. Studzę na siatce z piekarnika, po 2-3 godzinach można przekroić, ale będzie jeszcze ciepły. Uwielbiam ten wspaniały zapach, który rozchodzi się po całym domu podczas pieczenia. Ta odrobina octu dodana do ciasta daje faktycznie posmak jakby był na zakwasie. Tu dzisiejszy wypiek, świeżo wyjęty z pieca... Smacznego, pozdrawiam Jacek PS Poprzedni był na maślance, zamiast wody dodałem maślanki. W tym wypieku tylko mleko do drożdży i woda.
  23. JASI

    URANIA

    Rafał Wietrzyński w swoich materiałach podaje, że ponad 100 tysięcy. Mechanizm z tym numerem w 1911 roku. Ja najwyższy jaki spotkałem to ponad 60 tysięcy. Pozdrawiam Jacek
  24. Dziękuję. Może to źle nazwałem, dolna półka skrzyni, dno skrzyni, deska nad brodą - na zdjęciu wygląda jakby była powyżej dolnej ozdoby drzwiczek. Nie to żebym się czepiał, ale tak to wygląda. Pozdrawiam Jacek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.