Nie daje mi spokoju to znakowanie skrzyń, zarówno Beckera, jak i Endlera. Znakowanie jest podobne - odcisk metalowego stempla - w podobnym miejscu - na brodzie skrzyni.
Chociaż wydaje się to mało prawdopodobne, bo obydwie firmy posiadały własne stolarnie, to pomyślałem, że skrzynie te mogą pochodzić z jednej stolarni. Zasugerowałem to w jednym z wcześniejszych postów w tym temacie.
W materiałach Rafała Wietrzyńskiego o producentach obudów zegarowych, znalazłem :
... Przypuszcza się, że większość działających tutaj stolarni i warsztatów pełniła rolę podwykonawców dla istniejących na terenie miasta większych fabryk i koncernów. Trudno dzisiaj sobie wyobrazić, żeby na przykład słynny koncern Gustava Beckera, produkujący pod koniec XIX wieku od kilku do kilkunastu tysięcy zegarów miesięcznie, był sam w stanie zaspakajać rynkowe zapotrzebowanie na wszystkie swoje czasomierze, mechanizmy i skrzynie, biorąc tutaj pod uwagę liczbę wzorów, gatunek drewna, kolorystykę czy wykończenie...
... Z drugiej jednak strony warto tu zauważyć, że duże firmy produkujące zegary (tj. G Becker, H. Endler, Germania czy A. Willmann) korzystały czasami z usług tych samych warsztatów stolarskich funkcjonujących niegdyś na terenie Świebodzic. Dzięki temu można dzisiaj spotkać identyczne skrzynie zegarowe u rożnych producentów czasomierzy. Fakt ten wynikał zapewne z panującej wówczas mody i stylu, bo to właśnie moda i popyt wymuszały na wszystkich działających tutaj warsztatach stosowanie identycznych wzorów...
Oraz o firmie Sölch&Jäckel
... Początkowo była to firma wyłącznie stolarska, realizująca zapotrzebowanie produkcyjne w zakresie obudów i skrzyń drewnianych dla wszelkiego rodzaju czasomierzy, wytwarzanych przede wszystkim w fabrykach Beckera, ale nie tylko...
Na podstawie powyższego można przypuszczać, że skrzynie na stole montażowym w stolarni - możliwe, że u Sölch&Jäckel, lub innej - były stemplowane znaczkiem Beckera, te co dla Beckera, albo znaczkiem Endlera, te co do Endlera.
Pozdrawiam Jacek