Zegarek z good-stuffs (mój stamtąd właśnie pochodzi) to ewidentnie wydaje się być wersja HKED, tylko w nieco niższej cenie. Natomiast kiedyś (już po zakupie) natknąłem się na wątek na WUS, gdzie właściciel HKED (jest aktywny na tamtym forum) pisał, że te zegarki z good-stuffs pomimo uderzającego podobieństwa nie są jego produkcji. A przynajmniej on nic o tym nie wie. 😉
Tak więc próby określenia pochodzenia różnych chińskich zegarków, to skomplikowana sprawa. Mnie osobiście przypominają się historie z nieco dawniejszych czasów w Polsce (ze współczesnych zresztą również), kiedy pracownicy państwowych zakładów, po godzinach pracy dorabiali sobie na montażu i sprzedaży produktów z wyniesionych z miejsca pracy części i podzespołów. Tak na rynek trafiały np. artykuły drobnego AGD. Często w sporych ilościach. Niewykluczone, że i niektórzy Chińczycy tak sobie dorabiają na boku.