Eee, no bez przesady.
Jest łokej.
Przeca dokręcone i można jechać
O tym, że żal i żeby sprzedać a wczesniej, żeby absolutnie "nie kupywać " było pisane wielokrotnie.
Już po pierwszym łazie był zamęt..
Teraz to już z górki.
Ot, jest maszyna- czasem jeździ, czasem nie jeździ a w zasadzie to chyba czasem jezdzi bo zazwyczaj nie jeździ..
Nawet jak jeździ, to tak nie do końca jeździ, bo szarpie, przegrzewa się, płyny gubi, może w wieku 8 lat przeglądu nie przejdzie, ale żeby sprawdzić, to trzeba znowu hamulce zrobić i dać na mszę, żeby dojechał..
Po prostu życie .
Myślę, że właściciel ma zbyt dużo kasy, więc sobie może pozwolić na ekstrawaganckie życie i rozdawanie forsy.