Skocz do zawartości

zadra

Użytkownik
  • Postów

    1796
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez zadra

  1. zadra

    Motocykle

    Erni mnie opuścił. Będzie jeździł w Legionowie/Warszawie.. To naprawdę odporne i pewne technicznie maszyny..
  2. zdecydowanie lepiej. Może lekko z daleka suszarką do włosów oblecieć, podeschnie, przestanie się lepić.. albo w drugą stronę.. Spirytus na szmatkę i zetrzeć nadmiar a później popatrzeć co z koloru wyszło..
  3. Temat wrócił razem z zakończeniem roku szkolnego.. Rok temu też podobnie było, hałasy przycichły wraz z tematem gdzieś we wrześniu/październiku (musiałbym sprawdzić dla pewności czy się nie mylę). Takie falowanie sinusoidalne chyba już zostanie.. Kończy się szkoła, to siedemnastolatek bierze roboty tyle, że nie może przerobić, troszkę podłubie, wklei kolejny post samopochwalny nie przebierając w zdjęciach, napisze jakieś PW do osoby która szuka pomocy a oficjalnie na forum gdy są podnoszone zarzuty przez "chwyconych potrzebujących" to można bardzo wiele napisać i tłumaczyć się w nieskończoność nawet złamaniem paluszka.. Ani mnie to ziębi, ani grzeje... widzę tylko zwykły rozdźwięk między tym co człowiek/klient sobie wyobrazi i tym jak wszystko wygląda w rzeczywistości oraz kolejny raz pewna utrata zaufania mimo iż chciałoby się zaufać..
  4. Nie mam o to strachu, bo okulista nie znajdzie u mnie wady wzroku (sprawdzane wielokrotnie), oczywiście nie potrzebuję dodatkowych zajęć typu "niepotrzebna wizyta u oklisty", ale z drugiej strony to samo można by usłyszeć gdy się jeździ w okularach przeciwsłonecznych. U mnie wystarczyłaby na noc polaryzacja bez przyciemnienia i bez korekcji wzroku, ale prócz standardowych salonów optycznych i zakupie w kwocie 500+ raczej nikt mi takich szkieł nie zrobi. Te żółte plasticzane, to trochę mi się tandetne wydają. Jak na razie nie kupiłem i chyba trochę zapomniałem o tym temacie, bo częściej motocyklem jeżdżę niż autem a przez wizjer kasku świat wygląda znacznie lepiej. Szyby w aucie wymieniać nie będę ale jeżdżąc w przeciwsłonecznych polaryzacyjnych w słoneczny dzień mogę powiedzieć, że jest znaczna różnica in plus w związku z polaryzacją.
  5. zadra

    Nóż

    Z tych TuTej to chyba najbardziejszy pod mój gust jest ten prostak #2 - taki jest och, noo fajny prostak ;
  6. Chyba oszalałeś. Wstawić stary wał i jazda do jakiegoś fascynata choćby na drugi koniec Polski. O to przecież od początku chodziło, żeby bez względu na jakość jazdy JAKOŚ dojechać. Laweta to ostateczność _ gdyby auto faktycznie zatrzymało się nieodwołalnie w środku drogi. jak już znalazłby się hobbysta amator, to najprawdopodobniej jest w stanie szybciej podać odpowiedź na pytanie dot uszkodzonych elementów, niż mechanik który zazwyczaj robi ople lub VW. Podpowiedź z grupą na fb bardzo dobra, natomiast uważam, że auto należy naprawić i ewentualnie sprzedać. Czas na złomowanie zawsze jest dobry więc szkoda kasy. Co do Tarmotu, to szybkość obsługi i ceny usług zabijają. Pytanie dodatkowe, czy fachowość jest właściwa, bo i tu może nie domagać. W Tarmocie mój wujek swojego g69 remontował. Czas ok 2 lata, jak mi podał kwotę to zapłakałem gorzko nad jego losem.. Co do ewentualnej pomocy ze strony naszych wschodnich sąsiadów, to uzbroiłbym się w olbrzymią nieufność co do ich opinii i nie dałbym swojego auta do naprawy. Ci którzy przyjechali, są bogatsi i ich stać na życie, to nie podjęliby tematu a cała reszta chciałaby łatwych pieniędzy jak najmniejszym kosztem. Szukaj solidnego mechanika i solidnego warsztatu który weźmie odpowiedzialność za efekty wykonanych napraw albo wynajmij garaż z kanałem na kwartał i ogarnij we własnym zakresie. Pewnie i tak wyjdzie taniej niż oddawać do mechanika który dotychczasowe naprawy wykonywał.
  7. Astra Zeneca żartowałem nie wiem
  8. Najważniejsze, żeby "nową metodą" nie traktować od razu całej powierzchni a zwłaszcza w widocznym miejscu. Dobrze, że skrzynka jeszcze jest w całości, że się nie porozłaziła itp. Więcej trochę pracy (a wystarczyło być może tylko umyć wodą z detergantem) ale to i nauka pokory. najpierw próba w niewidocznym miejscu jakimś spirytem, za jakiś czas w innym niewidocznym próba terpentyną balsamiczną, w kolejnym miejscu lekko przetrzeć jakimś papierem wodnym drobnym #2000 . W tak zwanym międzyczasie robisz mechanizm a skrzynka dojrzewa. Miejsce które najlepiej wygląda po zabiegach pokaże Ci drogę..
  9. cholercia, faktycznie.. jakoś tak spojrzalem na zdjęcie, że miałem wrażenie iż głowa inaczej jest ułożona..
  10. Najważniejsze, że w pierwszej reklamie po meczu zobaczyłem uśmiechniętego Roberta zachwalającego Lotto Wszytko git. Cieszę się, że nie oglądałem poprzedniego meczu, bo jeszcze bym sobie nadziei narobił, a tak - było jak się spodziewałem, poziom wciąż równy trzymamy od lat wielu... najważniejsze, to trzymać poziom, być stabilnym.. "Moja" na utyskiwania odpowiedziała mi cyt : a jednak do turnieju się dostali, a przecież nie wszystkie europejskie kluby dostały się do Euro.. " Cóż, można i tak..
  11. końskie chrapy..
  12. zadra

    Nóż

    liczy się rozmiar jak brakuje rozmiaru, to trzeba nadrabiać techniką.. lepszy apacz..
  13. Ale czym Ty się przejmujesz? kupując wiedzieś, że to auto będzie wymagało ciągłych napraw. Wal tani, usługa wymiany... standardowo. za pół roku wymienisz kolejny raz, albo okaże się, że to coś innego.. cześci tanie, usługa wymiany.. standardowo a dalej to i tak po pół roku znowu coś wymienisz czego się wcześniej nie spodziewałeś.. części tanie, usługa standardowo.. Tylko cieszyć się, że i Ty zadowolony z auta (spełnia 100% oczekiwań) i jeszcze mechanik zadowolony, Ty masz radość, jednocześnie dajesz radość mechanikowi - utrzymujesz jego rodzinę, mam nadzieję, że płacisz wszystkie podatki (związane z wydatkowaniem na auto) bo dzięki temu być może i ja mogę cieszyć się z Twoich pieniędzy.. Jakąś dziurę w drodze zalatają albo chodnik zrobią jak trzeba.. Wszyscy są szczęśliwi i cieszą się Twoim szczęściem. P.S. ze mnie za to kawał gnoja i antysytemowiec. Ostatni raz swoje auto do mechanika oddałem chyba ponad 10 lat temu (tak dawno, że nawet nie pamiętam co by to mogło być ).. wszystko ogarniam sobie sam..
  14. zadra

    Birdwatching

    zwłaszcza czapla.
  15. tu na pierwszych dwu zdjęciach to jak dla mnie trochę zbyt wodnite. . Balbym się skrzynkę nasączać. Wolę wilgotne, ale nie mokro ale jeśli nic złego się nie dzieje, to zamilczam.
  16. zadra

    Nóż

    zgadnijcie do czego :
  17. ja na samym początku bym po prostu umył wilgotną - prawie suchą szmatką. Ciepła woda z detergentem, pozwolił dojść do siebie i można pomyśleć o brakach, i zabezpieczaniu.
  18. poprawiłem, bo przecinek wdarł się w złym miejscu.. nie mówię, że byłby fun, ale że nie byłoby mi szkoda tego zajeżdzonego przykładowego renówka.. Nawet Twojego byłoby mi szkoda ze względu na wysoki koszt zakupu i możliwość utraty wartości przez rdzę, uszkodzenia, awarie, słaba jakość materiałów, itp.. Skoro kupiłeś, to musisz się z niego cieszyć.. nie masz wyjścia
  19. nie szkoda to byłoby mi clio II za 1000 w znacznym rozkładzie.. Twój, może techniczna skamielina, ale jednak te 10 srednich krajowych za niego dałeś.. jeśli natomiast zamartaianie się autem to Twoje hobby, to w hobby już nie wnikam. Znałem kiedyś osobę, co kredą malował ściany domu. Co kwartał malowała od nowa, bo deszcze itp.. Ot takie hobby..
  20. zadra

    Birdwatching

    Ale też z wielką chęcią wybiera pisklaki z gniazd i za myszami gania - ot taka natura
  21. tez tak oceniałem, że naprawy za psie piniondze (auto co prawda tanie nie było) ale z drugiej strony nigdy nie wiesz co się stanie jak stanie i gdzie stanie a przecież ledwie 30tys km zrobione od fabryki i raptem auto 3...4-o letnie (chyba nawet nie.. ) więc ja bym w taką nowość po dobroci nie wlazł. Wolę jednak staruszki w których się nic nie psuje lub jeśli nawet, to są w tym "autopsuciu" przewidywalne. Można sobie zaplanować z góry jakąś naprawę czy wymianę za pół roku..
  22. zadra

    Motocykle

    chyba właśnie sobie sznury sprawię i dodatkowo jakieś CO2 , ale muszę poszukać co jest dostępne. Piankę/mleczko raz w życiu zastosowałem w aucie. Dobrze się sprawdziło - pamiętam że padało, to tym bardziej nie chciało mi się koła zdejmować.. Może też przejrzę temat i jakaś mała pianka motocyklowa się znajdzie.
  23. już się tak nudno zrobiło.. aż tu taka niespodzianka
  24. zadra

    Nóż

    musiałbym kiedyś sprawdzić, czy mi leży taki mikrotesik - trochę mi się podobaju, a trochę mi się nie podobaju.. bez włożenia w łapy nie zdecyduję co bardziej
  25. zadra

    Motocykle

    siedzę w robocie i rozważam.. Co zrobić gdy "w polu" złapie się gumę? Są zestawy do szybkiego łatania opon bezdętkowych , są też jakieś wkręty, podobno da się na tak naprawionej opinie dojechać do wulkanizatora.. Wozicie ze sobą jakiś back-up na okoliczność utraty powietrza w kołach?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.