zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1793 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
myśmy też trochę użyli - nad Wartą warto.. Tylko, że już komarzyce tną..
-
byłoby, gdybym choć raz w miesiącu postrzelał ale raz na pięć lat, to trochę mało.. Za drogo jak dla mnie, zeby systematycznie chodzić - bo ceny takie jak kilka postów temu pisałem..
-
te silniki hondy które ja znam zawsze miały bardzo liniową charakterystykę ja właśnie za te silniki hondę bardzo poważam tak jeśli chodzi o moto jak i auto..
-
ten moto ma silnik 47kM ? ten moto ma silnik 47kM ?
-
śmiem wątpić.. klasy jakościowe wymyślono po to, żeby czasami właśnie śruba się poddała lub rozciagnęła a nie trzymana przez nią materia.. Im wyższe klasa, tym trudniej odkształcić a łatwiej o pęknięcie. Co do odpornosci na korozję to chyba nie zależy od klasy ale od materiału z którego śrubę wykonano - najbardziej odporne korozyjnie są plastikowe...
-
Ooooo.. chciałbym.. 10 i 15, po kilku latach przerwy. 10szt w korpus 10m CZ SZADOŁ , kolejne 5 w czerep na 15m. Dalej była zmiana na turasa SAR i tylko 15m, ale SAR ma na muszce i szczerbince kropki białe, więc uciekało mi prawo-lewo. No i praca na spuscie inna. Ostatnie 5szt SAR 15m to pionowe po lewej stronie głowy.. Instruktor kusił, żeby na 25m jechać, ale nie chciałem. Bardziej mi chodziło, żeby sobie przypomnieć zasady, obsługę, manipulatory a wynik był na II miejscu..
-
nie mam astygmatyzmu, bardziej skłaniam się ku znanej chorobie "PESEL" zwaną. Obie oki u mnie do czytania na +0.75 są obmierzone, ale reszta bardzo Łokej. Spajki, tak i owszem, ale przez przednią szybę która swoje już też przeszła i płytkie rysy już ma. Czyli "oksy" jakieś specjalne do jazdy nocą.
-
Ja cały czas mam takie marzenie, ale do tego musi być odpowiedni motur. Nie chodzi mi nawet o "Kaśkę" czy BeEmWicę, ale co klasycznego by być musiało. Może RE by pasował..
-
miałem w ręku ostatnio klejmora "nie OTF" i pozytywnie się zdziwiłem. Niestety krótki to był chwil, ale pozytywne odczucie zostało. Taki na zdjęciu "miętki" ale w rzeczywistości dość solidny mimo iż lekki..
-
zapytam TU o okulary, ale niekoniecznie typowo przeciwsłoneczne. Coraz częściej jadąc autem nocą odczuwam potrzebę osłonięcia oczy przed odblaskami oraz światłem aut jadących z przeciwka. Nie da się jeździć w przeciwsłonecznych, choć przyznam że polaryzacja z moich okularów trochę pomaga. Czy macie jakąś praktyczną wiedzę jakie okulary kupić, żeby nie ściemniały a jednocześnie separowały trochę niepotrzebne blaski? Wiem, że w TV - markecie na pewno coś bym kupił i byłbym równie zadowolony, co wypowiadajacy się tam Niemce, ale raczej nie o to chodzi.. Czy są specjalne okulary do jazdy w nocy, co nie kulosztują miliony?
-
kopertę możesz poszukać u chinczyków- tylko brać pod uwagę grubość, no i oczywiście musiałbyś dorobić (albo zlecić) jakiś pierścień osadczy, żeby ten mechanizm nie latał jak "ży. po pustym sklepie"..
-
Ooooo. Świetny patent. na pewno wykorzystam, bo proste i pewne rozwiązanie. A dodatkowo zawsze można wrócić do pierwotnego stanu..
-
podpowoadam, że razem potrzebujesz 3 latarki. W sumie jakby się dobrze zastanowić, to potrzebujesz 5 latarek.. do usług..
-
je też sobie prezent zrobiłem chyba daleko nie uciekł dwie różne odległości, dwa różne pistolety 9x19 na jednej tarczy.. Trochę bałagan wyszedł, ale to takie dla mnie przypomnienie zabaw z dawniejszych lat.. Może nie jest najgorzej.. wszystko w tarczy..
-
w sobotę odpaliłem EnCe'ka . Faktycznie jest różnica między pozimowym odpalaniu gaźnikowca a wtryskowca. Pół obrotu rozrusznika i już gadał... Oczywiście jazda była i wszystko cacy, ale napęd grucha i burczy jak gąsiennice czołgowe. Kupując go jesienią dokładnie zdawałem sobie z tego sprawę , choć sprzedający - wiadomo, 100%sprawne itp.. i " a po co wymieniać" .. Cenę na to opuscić musiał Teraz, żeby z uśmiechem pojeździć to muszę na gwałt dać do zrobienia, bo o ile mógłbym sam i zębatki i łańcuch wymienić, to zanitować łańcucha bez przyrządu nie dam rady w taki sposób, żebym pewny był jadąc 140km/h .. Tu już trzeba chyba i praktyki i narzędzia.. Najgorsze, że w okolicy nikt nie pomoże..
-
tak wygląda, jakby oś przekazująca napęd od bębna sprężyny
-
tak. Od stycznia czekamy bez efektu. Formularze wypełnione ale i tak jesteś na końcu kolejki a "dysponent" nawet nie dzwoni, że temat nie aktualny i zwierzak już dawno ma rodzinę(zapewne znajomi opiekunów mają pierwszeństwo). Męczące są te wielokrotne wizyty z których nic nie wynika.. Generalnie ze schroniska bierze się psa tak jak dziecko z domu dziecka w sytuacji gdy dzielnicowa patologia ma w nosie jakiekolwiek standardy a MOPS widzi patologię również ma w nosie.. Zdałem sobie sprawę, że te pieski w przytułkach, prawda - biedne są, lecz są już pod opieką a cała reszta która żyje, rodząc się w miotach w czyimś domu również musi znaleźć sobie opiekuna. Zatem gdyby co...
-
skoro pasuje do skutera, to napędzi też każde auto lub motocykl
-
2T doskonale radzą sobie min w maszynach przydomowych i "specjalnych" a przez lata zostały znacząco unowocześnione. To już nie są WuEsKi. Mała pojemność, duża wydajność i prostota budowy..
-
słuchajcież moi mili. Rozglądamy się za jakimś młodym ciapciakiem. Piesek krótkowłosy jamnikopodobny, zdecydowanie nie rasowy ale z dobrego domu i z wiadomych rodziców (żeby nie było, że matka malutka a łociec berbardyn i maleństwo w ojca się udało.. ). Wielkość - wzrostu jamnika, zdecydowanie poniżej kolan.. Może ktoś coś będzie wiedział - wiosna idzie, więc tylko czekać na mioty.. Piesek do małego mieszkania dla ludzi którzy nie daliby rady ogniokrwistym mysliwskim gończym.. Najlepiej w odległości do 150km od Poznania, ale idą wakacje, to może być i dalej.. Gdyby coś, to na pw..
-
Ale te cyfry, to chyba pędzlem grzejnikowym malowali
-
2T nie zniknęły z rynku. Wciąż są produkowane bo mają dużo więcej zalet niż wad w stosunku do 4T . Zastanawiające jest pod jakiego klienta szykowane jest to jeździdło..
-
"RUSKIE" OKAZJE NA AUKCJACH - Okazje, unikaty, bardzo dobre stany na aukcjach
zadra odpowiedział Voli → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
jeśli to jest to o czym myślę, to nie, nie chciałbym ufo. Musieliby dla mnie specjalną kopertę zrobić.. -
"RUSKIE" OKAZJE NA AUKCJACH - Okazje, unikaty, bardzo dobre stany na aukcjach
zadra odpowiedział Voli → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
gdyby mechanizm był w innej kopercie a do tego sprawny i potwierdzone, że automat, to może bym się skusił za te cenę. Ani drogo ani tanio, ale nieczęsto spotykany mechanizm. ostatnio kupiłem jakiegoś maleńkiego śwajcara damskiego za 80npl z etą na pokładzie i też miałem tę samą rozterkę - drogo, czy tanio za damskiego automata z datownikiem ? Do tej pory nie wiem.. -
ja używam. zawsze staram się mieć w kieszeni banknot niskiego nominału. Wolę mieć 5 dwudziestej niż jedną stówę, ale jest różnie. Dodatkowym aspektem są bilony. One również sa w obrocie a nawet o nich nie wspominacie .. Ważne jest, żeby mieć tę dwuzłotówkę na kibelek ale zazwyczaj w ważnym życiowym momencie częściej jest 2x1zł niż jedna dwuzłotówka.. Generalnie monet nie lubię. Dzwonią w kieszeni, wypadają gdy zdejmuję portki.. Wchodzą w szczelinę noża- między okładki.. denerwują mnie. Większość płatności robię kartą, ale moje płatności to zazwyczaj paliwo oraz większe zakupy. Inne koszty to przelewy bankowe. Tu oczywiscie nie pędzę na pocztę robić przekazu pieniężnego .. Prawie nie chodzę do bankomatów a czasami odwiedzam wpłatomat. Nie mam lewej forsy, wszystkie wpływy mam legalne. Uważam, że ustrój powinien dopuszczać wszelkie formy płatnicze aby nie eliminować tych którzy nie lubią plastiku. Powinny zostać targowiska, możliwość "utargowania " ceny towaru dla samej zasady i zachowania formy sprzedaży. Ludzie powinni rozmawiać - nawet przy ladzie z "babcią Andzią" dorabiajacą do emerytury sprzedawaniem jabłek. Przypomniałem sobie sytuację gdy takie banknoty ostatnio się przydały - właśnie w restauracji. Dobrze podane, dobrze obsłużone, dlaczego miałbym skąpić kelnerce a właśnie ona dla mnie była przedstawicielką restauracji. Szefowa dostała "z karty" na pełną obsługę mojego pobytu a kelnerka za to, że się starała. Czy to lewe dochody i omijanie podatków? Przecież od tej dodatkowej kwoty ja już podatek zapłaciłem (wielokrotnie) a kelnerka kupując sobie drobiazg również kolejny raz zapłaci podatek wliczony w cenę tegoż drobiazgu..
