zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1796 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
Fajnie sobie piszecie, to i ja się dopiszę. Jazdę "na zdrapkę" uważam za skrajnie nieodpowiedzialną. Oczywiście jeździsz sam, to rób co chcesz, ale konsekwencje nawet drobnej przewrotki są znacżnie poważniejsze niż na rowerze przy 20km/h .. Skuterkowcy, niech sobie jeżdżą - skoro z jakichś powodów nie jeżdżą normalnym motocyklem, to korzystają z innych środków przemieszczania się i jeśli jeżdżą nie przeszkadzając w jeździe innym to ok. Najgorzej odbieram chyba rowerzystów, którzy nie mogą się zdecydować czy "są" pojazdem mechanicznym, czy pieszym na zmianę szarżując między przechodniami, samochodami, po zebrach, pod prąd i w zasadzie mają gdzieś wszelkie przepisy ruchu drogowego, dobre zwyczaje i funkcjonowanie wśród społeczeństwa. Jeśli chodzi o trójkołowce, bez rozróżniania czy dwa koła z przodu czy z tyłu - uważam za ślepą odnogę motocyklizmu.. skoro są chętni to niech jeżdżą.. Co do moich aktualnych odczuć z jazdy nc750 - można powiedzieć że pierwszy sezon.. Moto fajne, stabilne, lecz mam wrażenie, że stara cebulinka cb500 miała trochę więcej wigoru. Może to kwestia momentu obrotowego który w nc jest uzyskiwany bardzo nisko a może mój egzemplarz ma okrojoną moc.. musiałbym na jakąś hamownię jechać żeby określić ale ani wiem gdzie, ani mi się chce, ani zamierzam wydawać na to kasę.. Tira wyprzedzam, większość aut na światłach również. Może po prostu mam większe wymagania bo jeżdżę więcej.
-
Ale kto niby tę gwarancję "gwarantuje" ? Tarmont? Feeee..
-
Tak jak już zostalo wpisane : odeślij i zarządaj przysłania prawidłowego wału (tego co zamawiałeś). Przysłali Ci zupelnie inną część której nie zamówiłeś. To tak jakbyś zamówił wał a by przysłali tylną kanapę.. To nie jest to co zamawiałeś i muszą się wywiązać z zamówienia a nawet ponieść koszty niepotrzebnej przesyłki zwrotnej. Da się, ale musi się tym zająć ktoś kto się z a na takich naprawach . Twój obecny warsztat nie dość, że niechętnie to dodatkowo słabo technicznie wykonuje powierzone i opłacone zadania. Napraw uszkodzenia i dopiero sprzedaj, choćby lekko szarpiący podczas ruszania. Nawet jeśli naprawa będzie kosztowała 10 000zł, to sprzedaż auto za 60 tys a nie za 5000zł. Krew Ci się zburzyła, zacząłeś liczyć koszty, ale trzeba jakoś wyjść też z najmniejszymi stratami. Kiedyś wspominałem, że Niva byłaby pod pewnymi względami lepsza, nissan patrol albo mitsubishi pajero to już wogóle .. Nie chciałeś słuchać, bo zapatrzony w ruską wieczystą technikę.. Czas posypać głowę popiołem , naprawić co się da i sprzedać z jak najmniejszymi stratami.
-
To spoko, bo te podstawowe odruchy, to poznała już rok/dwa temu. Teraz zaczynamy jeździc dalej. Dziś strzeliliśmy 100km, do elektrociepłowni Gocławice, żeby przyzwyczaić tyłki do dalszej jazdy - kanapa w nc750 do super wygodnych nie należy.. W przyszłym tygodniu we wtorek/środę robimy trasę ok 350km pod namioty dlatego powoli chcę córkę zaprawić.. Wychodzą też takie niuanse drobne jak dziś - 2,5h w kasku i drobny problem - coś ciśnie nad lewym uchem.. Jest czas, żeby zajrzeć pod wyściółkę i awaryjnie coś zaimprowizować. Właśnie leżymy już w śpiworach w nowo kupionym namiocie (blisko domu) i robimy nocny test. Czy dość wygodnie, czy zimno, w co dodatkowo się ubrać itp. Jak na razie za gorąco, ale dość wygodnie. @loco50, ja pierwsze moto kupiłem na 40-te urodziny, choć prawko miałem od 17'ego roku życia. Jeżdżę przez to bardziej uważnie, bo nawyki kierowcy samochodowego mocno mnie blokują, aczkolwiek moto daje trochę więcej możliwości w miescie a i poza miastem czasami łatwiej się przeslizgnąć. Oczywiście trzeba bardziej uważać na to co robisz sam a jeszcze bardziej na to co robią inni na drodze.. Jak jeździłem konno, to było trudniej.. kobyła jest bardziej wymagajaca (zwlaszcza chumorzasta kobyła ) potrafiła mi odwalić nagły skret o 180° jak w galopie zobaczyła przed sobą kałużę, albo wróbelek z krzaka wyleciał.. Motocykl jest bardziej posłuszny, ale to kierownik musi myśleć..
-
Oddaj stary "zepsuty " wał do regeneracji. Jest wiele firm, które się wałami i skrzyniami zajmują a dodatkowo dają gwarancję na robotę. Najpierw napraw to fabrycznie zepsute auto a później sprzedaj z jak najmniejszą stratą..
-
Naprawdę zafiksowany właściciel łaza dospawałby te drobne 20cm wału..
-
Nie wyłapałem ... Poprawione, powinno być widać.
-
Często widzę, że nie widzą, ale z drugiej strony cieszy gdy widzą i udostępniają przejazd (choć nie muszą).. Kupiłem zestaw naprawczy https://allegro.pl/moje-allegro/zakupy/kupione/1c22ce64-3085-3d69-a968-83f718e458a6/oferta/b09e9043-3960-11ef-89c6-6573765bf20e A do tego 3 zasobniki CO2 (3x16g) Oraz taki zaworek : https://allegro.pl/oferta/pompka-na-naboje-co2-x-sauce-aluminiowa-13459623956?reco_id=a80db1a3-3aeb-11ef-b19d-5292268995b4&sid=1b14f67fa36602937f1572a57e6df4124ef63b53ab9897d3b9ab8b1bd1d899d5 Jeszcze muszę znaleźć "maszynkę" do wykręcania wentli, bo kupiony "zaworek" niestety jest przelotowy i nie ma "cycka" który po wkręceniu na gwint odblokuje trzpień wentla. Wychodzę z zasady, że najważniejsze to nie przebić; nie chciałbym tych zestawów zużywać..
-
Załadowałem dzisiaj kufer centralny oraz boczne sakwy po brzegi i pojechałem do pracy. Skonczylo się kozakowanie w mieście i na drodze.. jestem szerszy i cięższy więc trzeba uważać. Testuję maszynę przed wyjazdem pod namiot w przyszłym tygodniu. Jutro pojeżdżę trochę w duecie z córką, żeby się wspólnie przyzwyczaić i wyrobić nawyki jazdy w 2 osoby. O czymś muszę szczególnie pamiętać ?
-
Mam 17 lat i naprawiam zegarki 😁
zadra odpowiedział Kacperek_77u → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Ja nie wiem co jest na fb, bo mnie tam nie ma. Ja po prostu zadałem zwykłe pytanie..- 228 odpowiedzi
-
Ja tego nie napisałem. Każdy sobie sam musi wyrobić zdanie na ten temat. Myślę, że narzędzie jak narzędzie, nada się w sprzyjających warunkach. Dłuta przecież też istnieją, bo mają zastosowanie w specyficznych pracach, aczkolwiek jako nóż, to niespecjalnie by się nadały.
-
Nie posiadam żadnego w tanto, ale jestem w stanie sobie tę użyteczność wytłumaczyć. Z czystej teorii powinny być po prostu bardziej wytrzymałe od "cienkoczubkowych" a pochodzenie japońskie wskazuje, że często tam musiały się (wczesniej) cienkie ostrza kruszyć w czasie dźgania. Biorąc pod uwagę, że u nich stal była trudno dostępna a dobrej jakości to już zupełnie "biały kruk" więc opracowywali przekroje w taki sposób, żeby słaby metal wytrzymał troszkę więcej w czasie starcia. Całe to "uduchowienie" i kult japońskiego żelastwa wynika wg mnie stricte z braku dostępności jakościowego półproduktu. Szanowali bardzo to co udało im się wydrzeć naturze .
-
Mam 17 lat i naprawiam zegarki 😁
zadra odpowiedział Kacperek_77u → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Czy to znaczy że zakładając konto fb świadomie podałeś nieprawidłową ilość lat wskazujac, że skonczyłeś 18 lat w 2018r ? Jednym słowem skłamałeś, oszukałeś, wprowadziłeś w błąd dla własnej korzyści ?- 228 odpowiedzi
-
2
-
Szukam części i sprzedam różne do rusków
zadra odpowiedział kecupt → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
A po co Ci taki zeżarty ? -
Ponad 7 stówek to nie jest mało na oksy które zakłada się tylko w aucie..
-
jak u mnie z pistolca na 10m co mam napisać.. Świetny wynik
-
To teraz przed ukończeniem 18 roku życia dokumenty wydają? Jedziem z Córką bić Krzyżoków pod Stębarkiem. Planuję 3 lub 4 nocki pod namiotem 10km od pola bitwy (generalnie zaproponowano mi nawet miejsce noclegowe pod dachem dla ok 9-u osób, ale dla naszej dwójki to grzech blokować.. ). Gdyby ktoś się wybierał, to jest szansa na spotkanie
-
Dziękuję za linka. Zapisałem sobie w kompie, choć po przejrzeniu oferty wychodzi, że i tak blisko "tauzena" robią się koszty.. Trochę jednak dużo.
-
Erni mnie opuścił. Będzie jeździł w Legionowie/Warszawie.. To naprawdę odporne i pewne technicznie maszyny..
-
zdecydowanie lepiej. Może lekko z daleka suszarką do włosów oblecieć, podeschnie, przestanie się lepić.. albo w drugą stronę.. Spirytus na szmatkę i zetrzeć nadmiar a później popatrzeć co z koloru wyszło..
-
Mam 17 lat i naprawiam zegarki 😁
zadra odpowiedział Kacperek_77u → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Temat wrócił razem z zakończeniem roku szkolnego.. Rok temu też podobnie było, hałasy przycichły wraz z tematem gdzieś we wrześniu/październiku (musiałbym sprawdzić dla pewności czy się nie mylę). Takie falowanie sinusoidalne chyba już zostanie.. Kończy się szkoła, to siedemnastolatek bierze roboty tyle, że nie może przerobić, troszkę podłubie, wklei kolejny post samopochwalny nie przebierając w zdjęciach, napisze jakieś PW do osoby która szuka pomocy a oficjalnie na forum gdy są podnoszone zarzuty przez "chwyconych potrzebujących" to można bardzo wiele napisać i tłumaczyć się w nieskończoność nawet złamaniem paluszka.. Ani mnie to ziębi, ani grzeje... widzę tylko zwykły rozdźwięk między tym co człowiek/klient sobie wyobrazi i tym jak wszystko wygląda w rzeczywistości oraz kolejny raz pewna utrata zaufania mimo iż chciałoby się zaufać..- 228 odpowiedzi
-
Nie mam o to strachu, bo okulista nie znajdzie u mnie wady wzroku (sprawdzane wielokrotnie), oczywiście nie potrzebuję dodatkowych zajęć typu "niepotrzebna wizyta u oklisty", ale z drugiej strony to samo można by usłyszeć gdy się jeździ w okularach przeciwsłonecznych. U mnie wystarczyłaby na noc polaryzacja bez przyciemnienia i bez korekcji wzroku, ale prócz standardowych salonów optycznych i zakupie w kwocie 500+ raczej nikt mi takich szkieł nie zrobi. Te żółte plasticzane, to trochę mi się tandetne wydają. Jak na razie nie kupiłem i chyba trochę zapomniałem o tym temacie, bo częściej motocyklem jeżdżę niż autem a przez wizjer kasku świat wygląda znacznie lepiej. Szyby w aucie wymieniać nie będę ale jeżdżąc w przeciwsłonecznych polaryzacyjnych w słoneczny dzień mogę powiedzieć, że jest znaczna różnica in plus w związku z polaryzacją.
-
Z tych TuTej to chyba najbardziejszy pod mój gust jest ten prostak #2 - taki jest och, noo fajny prostak ;
-
Chyba oszalałeś. Wstawić stary wał i jazda do jakiegoś fascynata choćby na drugi koniec Polski. O to przecież od początku chodziło, żeby bez względu na jakość jazdy JAKOŚ dojechać. Laweta to ostateczność _ gdyby auto faktycznie zatrzymało się nieodwołalnie w środku drogi. jak już znalazłby się hobbysta amator, to najprawdopodobniej jest w stanie szybciej podać odpowiedź na pytanie dot uszkodzonych elementów, niż mechanik który zazwyczaj robi ople lub VW. Podpowiedź z grupą na fb bardzo dobra, natomiast uważam, że auto należy naprawić i ewentualnie sprzedać. Czas na złomowanie zawsze jest dobry więc szkoda kasy. Co do Tarmotu, to szybkość obsługi i ceny usług zabijają. Pytanie dodatkowe, czy fachowość jest właściwa, bo i tu może nie domagać. W Tarmocie mój wujek swojego g69 remontował. Czas ok 2 lata, jak mi podał kwotę to zapłakałem gorzko nad jego losem.. Co do ewentualnej pomocy ze strony naszych wschodnich sąsiadów, to uzbroiłbym się w olbrzymią nieufność co do ich opinii i nie dałbym swojego auta do naprawy. Ci którzy przyjechali, są bogatsi i ich stać na życie, to nie podjęliby tematu a cała reszta chciałaby łatwych pieniędzy jak najmniejszym kosztem. Szukaj solidnego mechanika i solidnego warsztatu który weźmie odpowiedzialność za efekty wykonanych napraw albo wynajmij garaż z kanałem na kwartał i ogarnij we własnym zakresie. Pewnie i tak wyjdzie taniej niż oddawać do mechanika który dotychczasowe naprawy wykonywał.
-
Astra Zeneca żartowałem nie wiem
